Kupą w płot – wandalizm czy obywatelska niezgoda?
W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Maura Domalska i Robert Jurszo.
Planeta się grzeje, bo ktoś zarabia, a ktoś inny milczy.
W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Maura Domalska i Robert Jurszo.
Rozpoczęła się era pożarów niemożliwych do ugaszenia. „Pyrocumulonimbusy” to chmury ognia, kłęby ekstremalnego gorąca, z których powstają nieprzewidywalne, samonapędzające się burze ogniowe. A to nie jedyny kryzys, który wymyka się nam spod kontroli.
Państwowy Instytut Geologiczny ogłosił stan zagrożenia hydrogeologicznego dla 15 województw. Czerwony alert świeci się w 51 proc. stacji pomiarowych. To czwarty, ostatni etap suszy: problemy z zasilaniem studni i brak wody w kranach.
Miliardy dolarów nie docierają na miejsce, sadzonki obumierają, a międzynarodowe instytucje gubią się w koordynacji. W Gambii, Nigrze czy Senegalu mieszkańcy pokazują, że odbudowę ziemi trzeba zacząć nie od sadzenia drzew, lecz od oddania sprawczości lokalnym strukturom.
Na terenach leśnych jest coraz więcej pożarów – największy miał miejsce w maju w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Susza zaś sprawia, że zanikają całe gatunki drzew, nawet świerk. Za tymi zjawiskami nie nadąża polskie prawo.
Ministerstwo infrastruktury traktuje rzeki jak drogi, jak asfalt, jak beton. Kara za kilogram soli zrzuconej do rzeki to pięć groszy. To wyraz braku szacunku do naszych rzek — mówi inicjator uznania rzeki Odry za osobę prawną.
Niech tylko ktoś wrzaśnie na ulicy „wyzysk” albo „planeta płonie”, będzie musiał zmierzyć się z agresywnymi marudami, których dziadkowie zrzeszali się, działali, stawali okoniem. W III RP wygrała mniej heroiczna narracja.
Ruch klimatyczny Jazda nie utrudnia życia kierowcom jak Ostatnie Pokolenie. Aktywiści wolą atakować celebryckie, pławiące się w bogactwie elity. Ale ich strategia również prowokuje pytania i budzi wątpliwości.
Wojna w Ukrainie pokazała, że OZE są potrzebne przede wszystkim tu i teraz. To nie jest wyłącznie inwestycja w klimat. To również inwestycja w odporność państwa i bezpieczeństwo energetyczne.
Ludzie sobie myślą, że aktywizm to niesienie krzyża. Prawda jest taka, że ludzie dołączają, bo chcą poznać przyjaciół, z kimś pogadać. To jedna z najfajniejszych rzeczy w ruchach społecznych i nasza misja – mówi autorka książki „Odwagi! O zaangażowaniu młodych”.