Niewygodna prawda o sukcesie Chin
Zachód fałszywie oskarża Chiny, że swój gospodarczy sukces osiągnęły nieuczciwie. Prawda jest dużo bardziej bolesna dla zachodnich decydentów, ale jeśli jej nie uznają, będą brnąć w szaleństwo konfrontacji.
Zachód fałszywie oskarża Chiny, że swój gospodarczy sukces osiągnęły nieuczciwie. Prawda jest dużo bardziej bolesna dla zachodnich decydentów, ale jeśli jej nie uznają, będą brnąć w szaleństwo konfrontacji.
Zacznijmy od kwestii podstawowej: ceny akcji są przeważnie ustawione. Inwestorzy łykają ten szwindel, bo wierzą, że inni inwestorzy też go łykną. A gigantyczne fuzje takie jak SpaceX z xAI Elona Muska widzieliśmy już nie raz: zwykle kończą się katastrofą.
Posiadacze kapitału osiągnęli niewiarygodną skuteczność w wyzyskiwaniu ludzkiej pracy i zasobów państwa. Wśród wzniosłych przemówień ruchu No Kings brakuje rozpoznania tego faktu.
Jeśli lewica nie przypomni sobie języka walki klas, będzie mogła tylko bezczynnie patrzeć, jak jej byli wyborcy idą marszowym krokiem do walki o narodową czystość.
Trump prowadzi brutalną walkę klas, ale też obiecuje, że na drzewach będą rosnąć pieniądze z kryptowalut.
Pewna niemiecka firma wzięła kredyty w greckich bankach i kupiła 14 greckich lotnisk odnowionych za pieniądze europejskich podatników. Biznes się kręci.
Co w praktyce oznacza przejście z konwencjonalnego systemu monetarnego do dżungli prywatnych krypotowalut?
Jeśli ustawa Trumpa przejdzie przez Kongres, globalną gospodarkę zaleją nic niewarte pseudodolary.
Niewidzialna ręka rynku była boska, nieomylna. Teraz równie nieomylną i boską władzę ma sprawować algorytm.
Schrony, gry wojenne i wydatki na zbrojenia: Zachód szykuje się do wojny.