Dlaczego Polacy nie ufają sobie nawzajem?
Czy PRL zniszczył polski kapitał społeczny? Historyk przekonuje, że wojna, przesiedlenia i państwo podporządkowujące sobie oddolne inicjatywy stworzyły społeczeństwo pełne lęku i nieufności.
Czy PRL zniszczył polski kapitał społeczny? Historyk przekonuje, że wojna, przesiedlenia i państwo podporządkowujące sobie oddolne inicjatywy stworzyły społeczeństwo pełne lęku i nieufności.
Na tle represji wobec punków sytuacja metalowców była łagodniejsza. Dopiero pod koniec lat 80. pojawiło się większe zainteresowanie subkulturą – głównie w kontekście paniki moralnej wokół satanizmu i „czarnych mszy”.
Staniszkis wprowadziła do debaty publicznej nie tylko pojęcie postkomunizmu i koncepcję pułapki średniego rozwoju, ale też kategorię „uśmiechniętych” polityków i spojrzenie na Polskę jako na peryferyjne „państwo z kartonu”.
„Trzeba było przyjechać 20 lat wcześniej” – usłyszały kuratorki wystawy o osiedlach popegeerowskich. Zamiast „patologii” znanej z reportaży z lat 90. zobaczyły miejsca, w których toczy się zwykłe życie.
Nie ma ojca, który bije, nie ma matki, która każe tyrać, nie ma obojga rodziców, którzy każą wyjść za tego rolnika, który ma więcej ziemi. To jest „wyrwanie się” – mówi o powojennym awansie społecznym autor książki „Życie codzienne kobiet w PRL”.
Odpowiada dr Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz, historyczka i reporterka, autorka książki „Stygmat”.
Odpowiada Rafał Dajbor, dziennikarz, aktor i autor najnowszej książki o „milicyjnym serialu wszechczasów”, która ukazuje się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.
Bez muzeum komunizmu będziemy dalej gumkować 50 lat polskiej historii, zamiast namysłu oferując lęki i fantazje o ezoterycznym zjawisku na ziemiach polskich z obcego nadania.
Udział opozycjonistów w obaleniu realnego socjalizmu był znikomy. Ja, idąc do „socjalistycznego” więzienia, domagałem się więcej socjalizmu, a nie mniej.
Odpowiada dr Kornelia Sobczak, współautorka książki „Chopinowskie igrzysko”.