Kraj

Manify 2020: O przyszłość planety walczą kobiety

Opublikowany na początku roku raport Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody wskazuje, że katastrofalne skutki globalnego ocieplenia – ubóstwo, przemoc, susze i kataklizmy – najmocniej uderzą w kobiety. Między innymi dlatego hasłem przewodnim kilku tegorocznych manif w całej Polsce jest walka o klimat. „Kobiety i Ziemia mają za dużo do zniesienia” – tak swoje demonstracje zapowiadają mieszkanki Gdańska, Sopotu i Gdyni. A jak będzie w innych miastach?


W ponad 20-letniej historii manif kobiety wychodziły na ulicę, by wspólnym i donośnym głosem mówić o swoich prawach i niesprawiedliwościach, które je dotykają. Choć z roku na rok feministyczne marcowe postulaty coraz silniej wybrzmiewają w przestrzeni publicznej i są słyszane w kolejnych zakątkach Polski, w kwestii równości płci mamy jeszcze sporo do zrobienia.

Ale i do obronienia, o czym przypominają zrzeszeni autorzy i autorki opublikowanego niedawno przez Wielką Koalicję za Równością i Wyborem raportu Kontrrewolucja kulturowo-religijna. Czytamy w nim o tym, jak skrajnie konserwatywne organizacje, np. Ordo Iuris, próbują globalnie i lokalnie zatrzymać emancypację kobiet, odebrać im już wywalczone prawa reprodukcyjne i seksualne po to, by przywrócić patriarchalny porządek społeczny i rodzinny, a także pozwolić Kościołowi katolickiemu na decydowanie o naszym ciele, bezpieczeństwie i całym życiu.

W niepewnym, rozpadającym się świecie ultrakonserwatyści karmią się strachem

Oprócz tej przybierającej na sile wojny kulturowej, przed Polską, Europą i całym światem stoi jednak jeszcze jedno poważne wyzwanie, o którym organizatorki warszawskiej Manify piszą tak: „Chcemy zwrócić szczególną uwagę na katastrofę klimatyczną, która dzieje się tu i teraz, dotyczy każdej i każdego z nas. Chcemy stanąć ramię w ramię z aktywistkami i aktywistami klimatycznymi, prozwierzęcymi, pokazać, że klimat jest również naszą sprawą – sprawą feministyczną”.

Demonstracja kobiet ulicami stolicy przejdzie więc pod hasłem „Feminizm dla klimatu. Klimat na antykapitalizm”. Nie inaczej będzie we Wrocławiu, gdzie myślą przewodnią wydarzenia jest: „Matka Ziemia, nie ojciec kapitalizm” czy wspomnianym już Trójmieście – „Kobiety i Ziemia mają za dużo do zniesienia”. „Istotą ekofeminizmu jest szeroka perspektywa, która widzi nie tylko dyskryminację kobiet i mniejszości, ale i przyszłych pokoleń, zwierząt i natury. To wizja świata wolnego od dyskryminacji. To nasza wizja” – przekonują wrocławianki, przypominając, że w świecie zdominowanym przez nierówności społeczne i rujnowanym przez kapitalizm, największymi ofiarami padają kobiety.

Kryzys klimatyczny to kryzys praw kobiet

czytaj także

Kryzys klimatyczny to kryzys praw kobiet

Alison Holder, Sivananthi Thanenthiran

To kobiety częściej niż mężczyźni żyją w biedzie, więc w przypadku kryzysu, w tym zbliżającej się katastrofy klimatycznej, są narażone na przemoc, wyzysk, głód, choroby i śmierć. Aby zrozumieć skalę tych różnic pomiędzy płciami, wystarczy sięgnąć do tegorocznej analizy Oxfam Time to Care, która wskazuje, że 22 najbogatszych mężczyzn ma więcej pieniędzy niż wszystkie kobiety w Afryce.

WHO wskazuje z kolei, że „wpływ płci na szanse ocalenia w przypadku kataklizmów jest tym większy, im poważniejsza jest katastrofa oraz im niższy status społeczno-ekonomiczny kobiet”. Nie da się więc zaradzić kryzysowi klimatycznemu bez podjęcia działań zmniejszających kryzys nierówności płci. I o tym głośno krzyczmy 7, 8 i 14 marca marca na ulicach Polskich miast.

Czym grozi kryzys klimatyczny? Eskalacją przemocy. A na tę najbardziej narażone są kobiety

Gdzie się widzimy?

7 marca (sobota)

Kielce mówią: „Nie bądź obojętna”, walcząc obojętnością wobec nierówności i dyskryminacji. To już 10. Manifa w historii miasta. Start o 12.00 spod pomnika Henryka Sienkiewicza.

Lublin na tapetę bierze feminatywy, by udowodnić, że „Rewolucja zaczyna się od języka!”. Zbiórka na placu Króla Władysława Łokietka  o 14.00.

„Ciągle to samo, siostro i mamo”. O tym, jak wiele jeszcze jest do wywalczenia przypomina Opole. Start manify o 13.00 na placu Wolności.

„Nie ma feminizmu bez solidarności” – twierdzą organizatorki manify w Łodzi. Zgadzacie się? Przyjdźcie o 14.00 na Stary Rynek.

Toruń chce „Mocy zamiast przemocy” i zaprasza na manifę od 15.00. Spotykamy się pod pomnikiem Mikołaja Kopernika.

8 marca (niedziela)

Bydgoszcz przypomina, że „Manifa jest dla wszystkich!”. Zbiórka o 13.00 w Parku Kochanowskiego.

W Katowicach „XII Śląska Manifa – wierzymy kobietom!” rusza o 12.00 z Placu Teatralnego. Głównym hasłem demonstracji jest zaufanie do kobiet, kiedy mówią o swoich przeżyciach, bólu, planach, działaniach, prawach, wiedzy czy kwalifikacjach.

Kraków odda „cześć i chwałę bohaterkom”. Stolica Małopolski honoruje wszystkie kobiety – bohaterki dnia codziennego. 16. Manifa rozpocznie się tu o 14.00 pod Muzeum Narodowym.

XXI manifa w Warszawie „Feminizm dla Klimatu, Klimat na Antykapitalizm” rusza o 14.00 z Placu Defilad.

Wrocław manifę zatytułowaną „Matka Ziemia, nie ojciec kapitalizm” zacznie o 13.00 na pl. Nowy Targ.

Trójmiasto zaczyna pod Fontanną Neptuna o 14.00 z transparentem „Kobiety i Ziemia mają za dużo do zniesienia”.

14 marca (sobota)

W Rzeszowie hasłem przewodnim będzie: „Bohaterki bohaterkom”. Wszystkie bohaterki spotkają się na skrzyżowaniu ulic: Lubomirskich i Chopina o 15.00.

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać