Władza mówi: „Morda w kubeł”. A powinna chronić sygnalistów
Niezależnie od tego, czy Leszek Kraskowski okaże się winny któregokolwiek z zarzucanych mu czynów, w mojej ocenie powinien korzystać z ochrony przysługującej sygnalistom.
Niezależnie od tego, czy Leszek Kraskowski okaże się winny któregokolwiek z zarzucanych mu czynów, w mojej ocenie powinien korzystać z ochrony przysługującej sygnalistom.
Ilekroć pomagam osobom w potrzebie, muszę wysłuchać od urzędników czy sąsiadów, że nie warto, bo źle się prowadzą. Bo palą papierosy. Bo nie są znowu tak biedni, skoro korzystają z internetu, a nawet – że kobieta wygląda na zadbaną, więc biedna nie jest.
Widzimy na świecie zbrodnie i wiemy, że nie zostaną ukarane. Tak samo, jak nie zostaną ukarane zwykłe przestępstwa, skoro sądy okazują się bezsilne.
Wasalny stosunek naszej klasy politycznej do Waszyngtonu niewiele się różni od czasów, kiedy szorowaliśmy kolanami przed władcami Kremla. Tym razem jednak obóz rządowy bicie pokłonów przed USA pozostawia prawicy.
Gdy ceny rosną, cieszą się bogaci, bo zarobią na tym jeszcze więcej. Kapitalizm zaspokaja wyłącznie ich potrzeby.
Odkąd Donald Tusk w gmachu giełdy wezwał miliarderów, żeby się bogacili, jego antypracowniczy kurs nie powinien już dziwić. Tym razem jednak premier staje po stronie szemranego biznesu, który żyje dzięki oszukiwaniu państwa.
Skoro w razie ataku Rosji na Polskę NATO potrzebuje aż 40 dni na relokację wojsk, może by rozpoczęli transporty już teraz, zanim rosyjska flaga załopocze na Pałacu Kultury i Nauki?
Udział opozycjonistów w obaleniu realnego socjalizmu był znikomy. Ja, idąc do „socjalistycznego” więzienia, domagałem się więcej socjalizmu, a nie mniej.
Ludzie przychodzący do Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej zaczynają od zapewnienia, że „nie są żadną patologią”. Całe życie uczciwie i ciężko pracowali.
Państwo nie stoi po stronie pracujących, tylko po stronie tych, którzy na cudzej pracy zarabiają.