Fotorelacje

Ende Gelände, czyli wojna o węgiel na polu kartofli

Fot. Petr Zewlak Vrabec

Ende Gelände - dwa słowa, które stały się synonimem pokojowego, radykalnego, masowego i niehierarchicznego ruchu na rzecz równowagi klimatycznej w Europie. W ostatni weekend sierpnia tysiące ludzi ubranych w charakterystyczne białe kombinezony z odwróconym godłem górniczym krzyczały te dwa światy: „Ende Gelände! Ende Gelände! Ende Gelände!”.

Wszyscy uczestniczyli w tegorocznych aktach cywilnego nieposłuszeństwa na terenie kopalń, elektrowni i infrastruktury przedsiębiorstwa energetycznego RWE w Nadrenii. Aktywiście wrócili na to miejsce po dwóch latach, ale szybko się okazało, że niełatwo wejść dwa razy do tej samej rzeki. Policja w tym roku była wyraźnie zdeterminowana, aby nikt nie zbliżał się do ogrodzenia kopalni lub elektrowni.

Setki gliniarzy manewrowały z przymocowanymi do mundurów puszkami gazu łzawiącego. Co najmniej kilka helikopterów przelatywało nad ich głowami, co wyglądało jak część jednego, dobrze wyszkolonego organizm.

Piątek był dniem spędzonym w terenie: protestujący byli zatrzymani trzy mile od faktycznego ogrodzenia i przetrzymywanie tam przez cały dzień. Tylko kilkudziesięciu aktywistów dotarło do wejścia do kopalni, gdzie najpierw zaatakowali ich pracownicy RWE a później zatrzymała ich policja.

 

W sobotę szczęście uśmiechnęło się do protestujących. Tysiącom aktywistów udało się obejść kordony policyjne i dotrzeć do torów kolejowych, którymi transportowany jest cały węgiel z kopalni do elektrowni.

Tego dnia do spotkania z policją doszło dopiero na polu ziemniaczanym, obok torów. Potykający się policjanci kontra potykający się protestujący. Policja próbowała otoczyć demonstrantów. Ostatecznie jej się to udało, choć niezupełnie: kilka małych grup aktywistów wymknęło się przez ciasne kordony i zdołało zablokować transport kolejowy przez większość wieczoru, dając dużo okazji do fotografowania ludzi wyciąganych z protestu przez policjantów.

 

Aktywiści, którzy wzięli udział w akcji, mogą teraz stanąć przed sądem. Ich cel pozostaje jednak taki sam: walczyć o przyszłość bez paliw kopalnych, przyszłość, w której zasoby naturalne planety będą rozdzielane sprawiedliwie.

Kolejne wydarzenie Ende Gelände odbędzie się w Nadrenii od 3 do 5 listopada.

 

**
Tekst ukazał się na portalu A2larm.cz.  Zdjęcia: Petr Zewlak Vrabec.

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Zamknij

Zapisz się na newsletter Krytyki Politycznej
i bądź na bieżąco