Będzie wam gorzej. Postęp w służbie bogaczy
Postęp techniczny nie oznacza już poprawy warunków życia większości ludzi. Obietnica powszechnego dobrobytu ustąpiła miejsca selekcji: kto być może przetrwa, a kto nie.
Postęp techniczny nie oznacza już poprawy warunków życia większości ludzi. Obietnica powszechnego dobrobytu ustąpiła miejsca selekcji: kto być może przetrwa, a kto nie.
Jeśli demokracja i jej elity tracą w oczach obywateli prawomocność, to dlatego, że przez dziesięciolecia owe elity robiły z demokracji pośmiewisko, wmawiając nam, że rażące nierówności są naturalnym i właściwym stanem rzeczy.
Świat, w którym prawo międzynarodowe nie istnieje, zasady nie obowiązują, a słabsze kraje nie mają nic do powiedzenia – już to przecież przerabialiśmy. Dlaczego polskiej prawicy tak się ten świat podoba?
Jesteśmy jednym z 20 najbogatszych krajów świata. I lepiej już nie będzie, bo tak wygląda bogactwo, do którego aspirowaliśmy.
„Polaryzacja” to zaklęcie, którym próbuje się dzisiaj wyjaśnić przeróżne zjawiska w polityce. Ale co sprawiło, że jesteśmy tak spolaryzowanym społeczeństwem? Albo kto?
Elon Musk próbuje nas przekonać, że porządek oparty na bezwzględnej konkurencji jest naturalny, a współpraca i wzajemna pomoc to wynaturzenia przeczące „zdrowemu rozsądkowi”. Co będzie, gdy damy się przekonać?
Ani partie liberalne, ani prawicowe problemu nie widzą, bo jest im z nim całkiem wygodnie.
Nikt z ekipy Trumpa nie potrafi wyjaśnić, w jaki sposób likwidacja programów pomocowych dla Afryki i Azji ma przeciwdziałać „liberalno-lewicowej propagandzie”.
Donald Trump to najbardziej neoliberalny i antysocjalny prezydent od co najmniej czasów Ronalda Reagana.
Założenie, że ludzie z grubsza wiedzą, co politycy robią, i na tej podstawie podejmują decyzje, w odniesieniu do znacznej części wyborców jest mocno wątpliwe.