Co oznacza wyrok NSA dla par LGBT+?
Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał polskie urzędy i sądy administracyjne do wpisania zagranicznych aktów małżeństwa do krajowego rejestru. Co w praktyce oznacza to dla par jednopłciowych w Polsce?
Tożsamość, ciało i miłość poza heteronormą.
Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał polskie urzędy i sądy administracyjne do wpisania zagranicznych aktów małżeństwa do krajowego rejestru. Co w praktyce oznacza to dla par jednopłciowych w Polsce?
Przez wiele lat wierzono, że jeśli Kaczyński upadnie, to przez jakiś gwałtowny rozłam albo stan zdrowia. Tymczasem możliwe, iż globalne procesy na prawicy idą w tę stronę, że każdy ruch prawicowy musi dziś przepoczwarzyć się w rozwrzeszczanego bachora od MAGA.
Przeprowadzane na ośmiomiesięcznym dziecku operacje plastyczne narządów płciowych nie mają medycznego uzasadnienia.
Ponad 30 lat od ukazania się „Klubu korynckiego” nastąpiły ogromne zmiany w świadomości społecznej, ale ukonstytuowała się też polityczna homofobia. I to ona zwyciężyła, nadal nie udaje się wprowadzić nawet bardzo ułomnego prawa legalizującego związki jednopłciowe.
Czy poważne kobiety mogą lubić niepoważne rzeczy? A może należy raczej zapytać: dlaczego rzeczy, które kobiety lubią, są tak często uważane za „niepoważne”? Przyglądamy się fenomenowi serialu „Gorąca rywalizacja”.
W idealnym scenariuszu rozstanie polega na sprawiedliwym podziale wspólnie wypracowanego dorobku i wzajemnym poszanowaniu. Rzeczywistość bywa jednak inna. W mojej obecnej sytuacji istnienie instytucji związku partnerskiego stanowiłoby realne wsparcie.
Donald Tusk na wyrok dotyczący ujednolicenia prawa między Polską a UE, ostatnim stabilnym sojusznikiem, odpowiada, że „nikt nie będzie nam niczego narzucać”. Tylko jakie realne alternatywy mogą dziś zaproponować polskie władze?
Współczesny przemysł muzyczny narodził się w USA i nic nie wskazuje na to, żeby mógł się przestać dookoła nich kręcić. Jak zmieni się jego struktura, kiedy artyści zagraniczni nie mogą wjechać do USA ani wysyłać tam płyt, a ich odbiorcy boją się wychodzić z domu?
W swoich tekstach Dmowski powtarza niczym zaklęcie kilka charakterystycznych formułek – parafrazując: my, narodowcy, my, którzy definiujemy, kim jest prawdziwie męski Polak, jesteśmy tymi, którzy rozumieją polski interes narodowy.
Nie trzeba umieć śpiewać, grać na ukulele ani pisać tekstów. Wystarczy mieć głupi pomysł i kilka tokenów na start. W kilka sekund powstaje content, który w założeniu ma być „tylko beką”, ale w skali masowej staje się kulturowym chwastem, zagłuszającym autentyczne głosy.