Teatr z pogranicza
Teatr nie zawsze powstaje w wielkich instytucjach i dużych miastach. W Cieszynie, na pograniczu polsko-czeskim, działa Teatr Młynówka
Przestrzeń, która powinna należeć do ludzi, nie do kapitału.
Teatr nie zawsze powstaje w wielkich instytucjach i dużych miastach. W Cieszynie, na pograniczu polsko-czeskim, działa Teatr Młynówka
Pomysły Konfederacji na nowelizację prawa lokatorskiego to nie polityka mieszkaniowa, ale logistyka biedy.
Nie każdy powód budowania metra jest równie dobry, jeśli – jak w Warszawie – żadna z pięciu docelowych linii nie dotrze na główny dworzec kolejowy.
Warszawa wprowadziła ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu. I znów okazało się, że regulacje, których domaga się lewica, działają.
Spór o tablicę upamiętniającą Różę Luksemburg w Zamościu urósł do rangi ogólnopolskiej awantury. Wystarczyło kilku antykomunistycznych aktywistów, by całe wydarzenie stanęło pod znakiem zapytania.
Festiwal Sun Dies musiał przenieść się do Olsztyna, ale politycy PiS nie chcą dać organizatorom spokoju i domagają się kolejnej przeprowadzki. Moralna panika związana z metalem to niby nic nowego, a jednak niesmak pozostaje.
Tkwimy w błędnym kole, w którym szpital ma być rentowny, bo myślimy jak księgowi, a składka zdrowotna ma być niska, bo myślimy jak oskładkowani. Rzadko jednak myślimy jak pacjenci.
Dlaczego najszybciej wyludniające się duże miasto Polski miałoby się zajmować ochroną botanicznego dziedzictwa Singapuru? Bo tak wymyśliły lokalne elity, konsekwentnie realizując schemat, który wyniszczył Łódź już kilkukrotnie.
Zamiast spektakularnie nakazać straży miejskiej, by udzieliła osobie w kryzysie bezdomności z psem miejsca do przeczekania mrozów, Rafał Trzaskowski mógłby doprowadzić do zmiany przepisów.
Metalowe kolce złowrogo stroszą się na lampach, głośnikach, tablicach informacyjnych. Przypomina to obszar zaciętych walk. Wrogiem są gołębie.