7 błędów polskiej komunikacji strategicznej
Im mniej poważnie politycy nas traktują, tym trudniej brać na serio ich alarmistyczne ostrzeżenia. Szczególnie, gdy alarmizm komunikatów władzy nie współgra z jej działaniami.
Im mniej poważnie politycy nas traktują, tym trudniej brać na serio ich alarmistyczne ostrzeżenia. Szczególnie, gdy alarmizm komunikatów władzy nie współgra z jej działaniami.
Zbigniew Ziobro jest jak Adam Mickiewicz – nawet umierając na emigracji, będzie dzierżył klucze do polskiej duszy. Podobnie jak Tomasz Sakiewicz – nawet jeśli skończy w więzieniu.
Mateusz Morawiecki ma za uszami pompy ciepła, Polski Ład i oddanie Ukraińcom niezawodnego sowieckiego sprzętu, ale może się odgryźć dawnym towarzyszom subwencją, aborcją i kryptowalutami.
Wiatraki, SAFE, kryptowaluty, związki partnerskie i DSA. Co weta Nawrockiego oznaczają dla zwykłego Kowalskiego?
Niezależnie od tego, kto rządzi, z każdą kolejną kadencją standardy polskiej polityki coraz bardziej się degradują.
Na ile mogę samemu naruszać moralność, naprawiając niemoralny świat? – zdają się pytać dziś sympatycy liberalnego obozu. I, jak widać, nie ma wśród nich konsensusu.
W ogólnopolskiej dyskusji na temat imigrantów strona antyimigrancka, czyli prawica, uwielbia dowodzić, jak to cała reszta żyje w jakimś imigranckim „delulu” i nie rozumie, co się dzieje. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie.
Na schizmie w Prawie i Sprawiedliwości zyska głównie frakcja Morawieckiego, a przy okazji obie Konfederacje. PiS znajduje się na wizerunkowym rozdrożu, a w którym kierunku by nie poszedł – będzie pompował konkurencję.
Wielki klub poselski Morawieckiego mógłby dać koalicji rządzącej umiarkowanie konserwatywny przechył na prawo i wepchnąć PiS jeszcze bardziej w ręce Konfederatów i Brauna. Sejm ma wakacje, ale do września sytuacja się ustabilizuje – wtedy poznamy prawdziwe skutki rozłamu w partii Kaczyńskiego.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że Morawiecki stara się ze swoim ruchem mówić do „partii Kanału Zero”. Tyle że z przekazem mniej populistycznym, a przynajmniej póki co wolnym od populizmu libertariańskiego i antypaństwowego.