Czy przyroda potrzebuje ołowiu? Ponad 200 tysięcy obywateli powiedziało „nie” myśliwym
Łowiectwo chce być postrzegane jako nowoczesna metoda ochrony przyrody, ale w praktyce rzadko ma z nią cokolwiek wspólnego. Społeczeństwo rozumie to coraz lepiej.
Łowiectwo chce być postrzegane jako nowoczesna metoda ochrony przyrody, ale w praktyce rzadko ma z nią cokolwiek wspólnego. Społeczeństwo rozumie to coraz lepiej.
Widzisz chorego, bezdomnego psa lub kota podczas wakacji? Podpowiadamy, jak pomagać zwierzętom za granicą i gdzie szukać wsparcia.
Być może po raz pierwszy w historii nauka daje nam tak głęboki wgląd w to, jak wojna wpływa na zachowania zwierząt. Przy obecnym zaawansowaniu techniki możemy to śledzić niemal na żywo. Wnioski są przygnębiające.
Ministerstwo infrastruktury traktuje rzeki jak drogi, jak asfalt, jak beton. Kara za kilogram soli zrzuconej do rzeki to pięć groszy. To wyraz braku szacunku do naszych rzek — mówi inicjator uznania rzeki Odry za osobę prawną.
W ubiegłym miesiącu myśliwi odsłonili pomnik jelenia w olsztyńskim parku. Miało być podniośle, wyszło groteskowo.
Jedni chcą koty bezdomne nazywać wolno żyjącymi, drudzy – wolno żyjące bezdomnymi, jeszcze inni – wolno żyjące wychodzącymi. Są też tacy, którzy nazywają wychodzące szczęśliwymi. Sytuacja kotów jest skomplikowana, a bogate polskie tradycje myśliwskie tylko ją pogarszają.
Rozumiem i podzielam sprzeciw aktywistów przeciwko zabijaniu dzików w miastach. Ale problemu nie rozwiążą oderwane od rzeczywistości propozycje.
Cuchnie tu tak bardzo, że żołądek podchodzi do przełyku. Ale jeśli chcecie zobaczyć jeden z najważniejszych symboli rodzimej przyrody, to łatwiej wypatrzycie go na wysypisku śmieci niż na polskiej wsi „sielskiej, anielskiej”.
Rozwiązywanie sytuacji konfliktowych z udziałem dzików w miastach będzie musiało iść w stronę metod wykluczających zabijanie, bo po prostu takie są oczekiwania społeczne.
Dzikie zwierzęta w miastach są odważniejsze i bardziej skłonne do ryzyka niż ich wiejscy kuzyni. Przestrzeń metropolii już dawno przestała być wyłącznie ludzka. Najwyższy czas, by polityka miejska to zauważyła.