Ja też nie chcę zabijania dzików. Ale pomysły aktywistów ich nie uratują
Rozumiem i podzielam sprzeciw aktywistów przeciwko zabijaniu dzików w miastach. Ale problemu nie rozwiążą oderwane od rzeczywistości propozycje.
Podczas gdy jedni eksploatują planetę, inni ją sprzątają. Katastrofa klimatyczna wymaga od nas zmian. Zastanawiamy się, jak ich dokonać, by nie stracili na tym najsłabsi.
Rozumiem i podzielam sprzeciw aktywistów przeciwko zabijaniu dzików w miastach. Ale problemu nie rozwiążą oderwane od rzeczywistości propozycje.
Cuchnie tu tak bardzo, że żołądek podchodzi do przełyku. Ale jeśli chcecie zobaczyć jeden z najważniejszych symboli rodzimej przyrody, to łatwiej wypatrzycie go na wysypisku śmieci niż na polskiej wsi „sielskiej, anielskiej”.
83-letni dziś Werner Herzog nie musi już przeciągać trzystutonowego statku przez górę w peruwiańskiej dżungli, by potwierdzić swoją wielkość. A jednak trafiające właśnie do kin „Sny o słoniach” to film, który ogląda się z zapartym tchem.
Rozwiązywanie sytuacji konfliktowych z udziałem dzików w miastach będzie musiało iść w stronę metod wykluczających zabijanie, bo po prostu takie są oczekiwania społeczne.
Choć nie wiemy dokładnie, ile kilometrów rowów osuszających jest w Polsce, to z oficjalnej ewidencji można wyczytać, że lekko ponad 300 tys. kilometrów. To trzy razy więcej niż kilometraż wszystkich polskich rzek. Tyle, ile wynosi odległość Ziemi od księżyca.
Dzikie zwierzęta w miastach są odważniejsze i bardziej skłonne do ryzyka niż ich wiejscy kuzyni. Przestrzeń metropolii już dawno przestała być wyłącznie ludzka. Najwyższy czas, by polityka miejska to zauważyła.
W teorii chroni je prawo – tak jak wszystkie zwierzęta. W praktyce można zabijać je w okrutny sposób w imię bezpieczeństwa sanitarnego. Czy społeczeństwo dojrzało do tego, żeby dostrzec w szczurach czujące istoty?
W nowym odcinku wideokastu „Jest inba” spierają się ze sobą Marta Palińska i Michał Sutowski.
W relacjach z pożaru Puszczy Solskiej najwięcej było strażaków, śmigłowców, polityków i troski o „bezcenny drzewostan”. Znacznie mniej – pytań, dlaczego polskie lasy są coraz bardziej kruche, przesuszone i traktowane jak magazyn drewna.
W nowym wideokaście „Jest inba!” spierają się ze sobą Artur Troost i Jakub Majmurek.