Kraj

Młodzi wiedzą lepiej

Jeżeli młodzi się już aktywizują – to może im pomóc? Bez poklepywania po plecach, pustego chwalenia, gratulacji w formie tekstów i dyplomów. Potrzebujemy wsparcia: chociażby wyjścia na ulicę.

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny znamy przede wszystkim z comiesięcznych protestów, które odbywają się w Polsce, podobnie jak na ulicach miast całego świata. To oddolny ruch bez liderów, który zaangażował tysiące młodych. Tych samych, na których bierność tak dużo się w ostatnich latach narzeka.

Protesty to jednak nie jest ich ostatni głos w tej sprawie. Wraz z zakończeniem roku szkolnego zostają one zawieszone – sceptyczni kierowcy mogą odetchnąć. W końcu zaczęły się wakacje – młodzi aktywiści nie kończą jednak z edukowaniem, teraz także i dorosłych.

Aktywizm kredą

Zapowiedź Letnich Spotkań Klimatycznych mogliśmy usłyszeć już 19 czerwca, w dzień zakończenia roku szkolnego. Aktywiści i aktywistki MSK zaznaczali kredą na budynkach szkół symboliczny metr – oznaczenie poziomu wody, który może osiągnąć Wisła w Warszawie już w roku 2030.

– Chcemy pokazać zagrożenia, z jakimi będzie musiała się mierzyć Warszawa już za kilka lat – mówi zaangażowana w akcję Ania Pawłowska. – Zmiany klimatyczne są dla wielu bardzo abstrakcyjne – ludzie rzadko potrafią sobie uzmysłowić, z czym naprawdę się to wiąże. W momencie, kiedy rysujemy tę linię, dajemy ludziom bardziej realny obraz tego, co może czekać nas w przyszłości. Chcieliśmy pokazać innym, że te zmiany klimatyczne dotyczą także ich – i w ten sposób zmusić ich do jakiegoś działania.

Jeden metr jest symboliczny – trudno powiedzieć, do jakiego dokładnie stopnia zaleje nas woda; można też tylko szacować, kiedy się to stanie. Wiadomo, że niżej położona Praga Południe jest bardziej narażona niż Górny Mokotów. Powodzie wydają się jednak nieuchronne, co udowadniali specjaliści z projektu ADAPTCITY.

Działacze MSK obkleili też warszawski Pałac Kultury i Nauki. Na jednym z bardziej rozpoznawalnych symboli Warszawy zaznaczyli to samo, co na warszawskich szkołach. Performance zatytułowany Warszawa2030 miał zmusić przechodniów do refleksji i zaangażowania w walkę ze zmianami klimatu. Nie jest więc to akcja uświadamiająca skierowana wyłącznie do młodych – ale i próbująca zmobilizować dorosłych.

– Wspólnie możemy albo zawalczyć o swoją bezpieczną przyszłość, albo już przygotowywać sobie kajaki – piszą na swoim Facebooku aktywiści.

Epitafium dla Miasteczka Wilanów (i nie tylko)

Na MSK spoczywa ogromna odpowiedzialność

MSK postawiło na pracę u podstaw: uświadamianie, jak istotnym problemem są dla nas wszystkich zmiany klimatyczne. Według sondażu jedynie 37% młodych ludzi obawia się skutków globalnego ocieplenia – już bardziej obchodzi to ludzi w wieku średnim, choć nadal jest to tylko 52%.

Katastrofa klimatyczna zaskoczy nas jak zima drogowców

Nie jest dobrze. Ale czego spodziewać się po kraju, w którym nawet rząd wstydzi się negatywnych prognoz?

Dlatego na MSK spoczywa ogromna odpowiedzialność – by uaktywnić nasze kochane społeczeństwo stojące na progu katastrofy klimatycznej. Historia niewiele nas, jak widać, nauczyła – bierność już raz pozwoliła na (szczęśliwie zahamowaną) zagładę ludzkości. Większości chyba nawet i to nie wystarczyło. Nadzieja leży w młodzieży. To na nas uwagę powinni więc teraz zwrócić dorośli – młodzi chcą działać, chcą mieć swój głos. Chcemy tworzyć swój świat – ja przynajmniej chciałbym, by był możliwie najlepszy. A jeżeli młodzi się już aktywizują – to może im pomóc?

Bez poklepywania po plecach, pustego chwalenia, gratulacji w formie tekstów i dyplomów. Potrzebujemy wsparcia: chociażby wyjścia na ulicę. Nie zgadzasz się? Możesz przyjść i powiedzieć dlaczego.

Zaangażowanie młodych wciąż nie jest rzeczą powszechną. Nawet na protestach MSK, które jednoczą dużą część młodzieży, nie ma nas wszystkich. Nie widuję tam wielu znajomych z techników, zawodówek, liceów. Duża część uważa, że ich to nie dotyczy albo że i tak ich nikt nie wysłucha.

Strajkuj, zanim zrobi się gorąco

czytaj także

Często odnoszę wrażenie, że jesteśmy potrzebni, kiedy mówimy to, czego się od nas oczekuje, żeby zostało powiedziane. A jak jest inaczej – okazuje się, że jesteśmy zmanipulowani. Dlatego tak ważne jest MSK, dlatego ważne są np. akcje Dominika Kuca, ważne są marsze ponad podziałami. Wciąż to jest jednak cząstka – cząstka ogromnej chmary upupionych przez społeczeństwo dzieciaków. Każdy z nas w tym wieku staje się samoświadomy – nie każdy ma za to możliwość samodecydowania. Trzeba więc także uważać, by działanie nie stawało się czymś ekskluzywnym.

O lepsze jutro

Przed MSK stoją więc naprawdę ogromne wyzwania – i aktywiści mimo upałów stawiają im czoła. W planach jest Warszawski Panel Klimatyczny, czyli panel obywatelski, który aktywiści definiują jako: „Sposób rozstrzygania danej sprawy na poziomie lokalnym, krajowym lub międzynarodowym, w którym uczestniczy grupa losowo wyłonionych osób. Skład takiego panelu losowany jest z uwzględnieniem kryteriów demograficznych, czyli wieku, płci, wykształcenia oraz miejsca zamieszkania, tak aby uzyskać tzw. miasto (lub państwo) w pigułce. Decyzja panelistów oparta jest na wcześniejszej części edukacyjnej, która przedstawia wszystkie strony, aspekty oraz potencjalne rozwiązania problemu, oraz na dyskusji o danym temacie”.

Na wagary, w obronie własnej przyszłości. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny

Daje to więc szansę na dowiedzenie się, czego naprawdę chcą ludzie z najróżniejszych grup społecznych. Nagle ci rzekomo zmanipulowani młodzi zaczynają przypominać starszym o demokracji. Może rzeczywiście warto słuchać młodych?

Ponadto planowany jest cykl debat z udziałem specjalistów – wspomniane już Letnie Spotkania Klimatyczne organizowane we współpracy z Teatrem Powszechnym. Ideą projektu, jak piszą organizatorzy, jest „rozwijanie dyskusji o dystrybucji, obiegu, rytmie, symbiozie, wzroście i wspólnym budowaniu przyszłości w kierunku zdrowego środowiska i szczęśliwego społeczeństwa”. Całości towarzyszyć będą pokazy prac z obszaru VR – technologii obecnej także w ostatnich sztukach TP. „Użytkownik doświadczenia VR spędzi czas na pięknej wyspie, niestety pełnej śmieci” – czytamy na stronie Powszechnego. Może w ten sposób właśnie uda się uświadomić ludziom, że problem zmian klimatycznych dotyczy nas wszystkich? Może przekona ich to, że nieodpowiedzialna polityka może zniszczyć ich wakacje?

Dlatego warto przyjść na organizowane wydarzenia – chociaż na chwilę. Przynajmniej po to, żeby zobaczyć, co robią młodzi – i może jakoś spróbować pomóc nam w walce o cele, które powinny nas raczej jednoczyć, niż dzielić.

Fot. Julka Mazurkiewicz

**
Krzysztof Katkowski jest uczniem XXVII Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Czackiego w Warszawie.

*

Program Letnich Spotkań Klimatycznych:

Kapitalizm a ekologia: czy nasze jednostkowe wybory mają znaczenie?

30 czerwca, Ogród Powszechny (15.00)

Czy nasze indywidualne wybory proekologiczne, takie jak rezygnacja z używania plastikowych słomek i ograniczenie spożywania mięsa, mają znaczenie w walce z ociepleniem klimatu? Czy kapitalizm, bazujący przecież na wydobyciu paliw kopalnych i maksymalizacji zysków, można połączyć z odpowiedzialną polityką klimatyczną? Wystąpienia ekspertów zostaną połączone z debatą z udziałem przedstawicieli Młodzieżowego Strajku Klimatycznego i publiczności.

Goście: Martyna Sztaba i Kacper Pobłocki

Perspektywa dla świata – Zachód i reszta planety

2 lipca, Dream Adoption Society w Teatrze Powszechnym (18.00)

W trakcie spotkania eksperci, aktywiści i publiczność wspólnie zastanowią się nad odpowiedzialnością Zachodu za zmiany klimatyczne i zmianami, jakie w krajach rozwiniętych przyniesie już niebawem ocieplenie klimatyczne.

Jak uratować świat?

6 lipca, Dream Adoption Society w Teatrze Powszechnym (od 12.00)

W trakcie spotkania zostaną przedstawione główne problemy związane z ociepleniem klimatycznym, w pracy grupowej uczestnicy spotkania wspólnie z aktywistami i ekspertami zastanowią się (korzystając z metod panelu obywatelskiego) nad możliwymi rozwiązaniami.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.