Kapitalizm barbarzyński. Szybka dostawa to nie prawo człowieka
Prawo do konsumowania bez ograniczeń jest w Polsce przedstawiane jak prawo człowieka. Ale ta dzisiejsza wygoda jest anomalią i trzeba będzie z niej zrezygnować.
Technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością i wzmacniają polaryzację. A my pokazujemy naukę i technologię, które mogą działać inaczej – dla ludzi, nie przeciw nim.
Prawo do konsumowania bez ograniczeń jest w Polsce przedstawiane jak prawo człowieka. Ale ta dzisiejsza wygoda jest anomalią i trzeba będzie z niej zrezygnować.
Rozpoczęła się era pożarów niemożliwych do ugaszenia. „Pyrocumulonimbusy” to chmury ognia, kłęby ekstremalnego gorąca, z których powstają nieprzewidywalne, samonapędzające się burze ogniowe. A to nie jedyny kryzys, który wymyka się nam spod kontroli.
I tak to leci: raz się nakrzyczy na ministra przed kamerami, raz się nagra tiktoka o żurku i o Żurku, a innym razem powoła coś na kształt Reduty Dobrego Imienia Macieja Świrskiego w wydaniu korporacyjnym.
14 lipca Pyszne.pl ogłosiło koniec pewnej epoki. Firma porzuca model zatrudniania, który – jak na standardy rynku dostaw jedzenia – można było uznać za przyzwoity. W ocenie kurierów sytuacja jest również konsekwencją opóźnień po stronie państwa.
Pytanie o kurierów nie jest pytaniem o jedną grupę zawodową. To pytanie o granice systemu, w którym odpowiedzialność, koszty zdrowotne, społeczne i organizacyjne systematycznie przesuwają się w dół, a władza i zyski płyną w górę.
Gdy sygnalistka Sarah Wynn-Williams jest zapraszana do mediów, przychodzi i milczy, bo nie wolno jej mówić o książce, którą napisała. Meta żąda od niej 11 milionów dolarów odszkodowania za krytykę działań firmy.
Środowiska nowoczesnych technologii nie są naturalnymi sojusznikami konserwatywnej i nacjonalistycznej prawicy. Dla lewicy zaś kluczowe powinno być to, że technologie to dzisiaj najpewniejsza droga do awansu społecznego.
Meta może jednym kliknięciem odciąć organizacje pomocowe od osób, które szukają informacji o aborcji. Dlatego stawką nie jest tylko przywrócenie kont, ale stworzenie własnych kanałów komunikacji.
Algorytmy wymierzają shadowbany na ślepo. Ostatnio ich ofiarą padło AboTak, ale zasięgi tracą też konta satyryczne czy losowe posty na temat edukacji seksualnej. Ta płynność sprawia, że twórcy próbują inaczej: intensyfikują algospeak.
Miliarderzy nie tylko gromadzą niewyobrażalne fortuny, lecz również kupują media, finansują polityków, wpływają na prawo i coraz śmielej decydują o kierunku rozwoju całych społeczeństw. W czasach pierwszego bilionera istnienie superbogaczy to już nie tylko problem nierówności.