„Podnieceni widokiem tryskającej krwi sami tryskają spermą”
Co jest nie tak ze spektaklem Krzysztofa Warlikowskiego na podstawie tekstu Wajdiego Mouawady „Przysięga Europy”?
Co jest nie tak ze spektaklem Krzysztofa Warlikowskiego na podstawie tekstu Wajdiego Mouawady „Przysięga Europy”?
Ukraiński reżyser opowiada o swoim nowym filmie, dokumentującym pobyt rosyjskich okupantów w Czarnobylu w 2022 r., nuklearnym kolonializmie i rozwoju nowej ukraińskiej eseistyki filmowej o tematyce wojennej.
Współczesną kulturę audiowizualną charakteryzuje nadmiar. Samych premier kinowych mamy w Polsce tyle, że nie sposób nadążyć, a jest jeszcze VOD i seriale. W tym natłoku ginie wiele wartościowych produkcji. Oto krótki przewodnik po kilku, które mogliście przegapić w tym roku.
Wszyscy byśmy chcieli, żeby sztuka miała taki wpływ, o jakim marzyli artyści awangardowi, żeby przebudowała całość życia. To się nie wydarzyło, co wcale nie oznacza, że sztuka jest bezbronna – mówi autor „Zmierzchu magów”.
Autorka „Bezradnych i romantycznych” opowiada o 10 latach pracy jako nauczycielka języka polskiego – zmianach, reformach, kanonie, polityce i o tym, po jakie książki w dorosłym życiu powinni sięgać absolwenci i absolwentki polskiej szkoły.
Nie przeczytałam też nagrodzonego Noblem Krzasznahorkaiego, przeczytałam za to kilka innych książek o sprawach smutnych i trudnych. O wojnie w Ukrainie. O Izraelu i Palestynie. Kolonializmie, rasizmie oraz doli imigrantów i mniejszości. O śmierci i chorobach i ogólnie trudach egzystencji.
Współczesny przemysł muzyczny narodził się w USA i nic nie wskazuje na to, żeby mógł się przestać dookoła nich kręcić. Jak zmieni się jego struktura, kiedy artyści zagraniczni nie mogą wjechać do USA ani wysyłać tam płyt, a ich odbiorcy boją się wychodzić z domu?
„Jedyna” jest po gilliganowsku niespieszna, historia dopiero nabiera rozpędu. Z czasem z pewnością wykrystalizuje się mocniejsza tematyczna oś opowieści. Boję się jednak, że może to być jeden z ostatnich tego typu seriali.
Najgorzej, kiedy jakaś epoka przyznaje sobie prawo do bycia nieomylną – mówi dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie.
Dlaczego nazizm przyciągnął tak wielu ludzi? Odpowiedzi szuka się w biografii Hitlera, w jakimś jego rzekomym „magnetyzmie”, a bardzo rzadko w społeczeństwie, które za nim poszło. Oto ono.