Wygnani z raju: strategie przetrwania w świecie po AI
Potrzebujemy nowej ekonomii: popytu bez klientów, gospodarki bez wzrostu, podatków bez pracy. I nikt jeszcze nie wie, jak to ma działać w erze post-AI.
Widoczna i niewidoczna, opłacana godnie, źle albo wcale.
Potrzebujemy nowej ekonomii: popytu bez klientów, gospodarki bez wzrostu, podatków bez pracy. I nikt jeszcze nie wie, jak to ma działać w erze post-AI.
Prawdopodobnie jesteśmy jedynym krajem na świecie, w którym w ciągu jednego roku miały miejsce dwa zamachy stanu, a większość społeczeństwa nawet o nich nie słyszała. Ale polska pamięć zbiorowa w ogóle może stanąć do Pepsi Challenge z rybkami akwariowymi.
Przez kilka lat pracy dla adwokata kościelnego zachęcaliśmy ludzi do zabiegania o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego. Było jak w przysłowiu: Panu Bogu świeczkę, diabłu ogarek, a adwokatowi pieniążek.
Najgorzej, kiedy jakaś epoka przyznaje sobie prawo do bycia nieomylną – mówi dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie.
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy została rozbrojona, a narzędzie, które miało działać automatycznie i skutecznie, zamieniono w procedurę, którą można obchodzić, opóźniać i uprzejmie ignorować. To polska specjalność legislacyjna – najpierw tworzy się mechanizm, a potem wyjmuje z niego baterie.
Alegoria taczki odsłania ciągłość rosyjskiej przemocy: od łagrów i maszyny OSO po współczesną wojnę w Ukrainie.
Wydatki na sztuczną inteligencję odpowiadają za 92 proc. wzrostu PKB w USA w pierwszej połowie 2025 roku. Cała ta wartość oparta jest wyłącznie na obietnicy korzyści, które AI ma dopiero kiedyś przynieść.
Inteligencja z portali horyzontalnych często gardzi wyrobnikami, którzy muszą stukać kilka artykułów dziennie, żeby wystukać te dwa-trzy tysiące netto. To my, pisarze gorszego sortu, którzy teraz, wobec rozwoju AI, nie potrafimy się przebranżowić i płaczemy za systemem, w którym byliśmy nikim.
Część pracodawców wpadła na sposób pacyfikacji związków zawodowych. Chodzi o zakwestionowanie pierwszego punktu porozumień sierpniowych – zanegowanie konstytucyjnego prawa do działalności związkowej. Jak to możliwe?
Rynek pracy hamuje. W ciągu kwartału przybyło ponad 80 tysięcy zarejestrowanych bezrobotnych, a liczba nowych ofert pracy wyraźnie spada. Widzimy to już teraz, a kiedy zobaczy to rząd?