Andziaks Holmes jest w związku małżeńskim z Wielkim Przekrentem
Co łączy jazdę po Bandziaks za opinię o podatkach z Fiszem, Zu Bochniarz, Heleną Englert i typowanym do Oscara za najlepszy film dokumentem „Zobaczysz wszystko”?
1 procent ludzkości posiada więcej pieniędzy i wpływów niż pozostałe 99 procent. Opowiadamy o świecie z perspektywy tych ostatnich. Piszemy o walce klas, pracy i gospodarce.
Co łączy jazdę po Bandziaks za opinię o podatkach z Fiszem, Zu Bochniarz, Heleną Englert i typowanym do Oscara za najlepszy film dokumentem „Zobaczysz wszystko”?
Niby nie wszyscy muszą studiować, gospodarka potrzebuje pracowników wykonawczych. Tylko że o tym, kto trafi do uboższej siły roboczej, nie decydują indywidualne wybory i predyspozycje, lecz systemowy przymus ekonomiczny.
Od Rumunii po Argentynę – prezentujemy przegląd państw, które przez jakiś czas były na sztandarach kibiców ekonomii bardzo liberalnej.
Podskakujące auto to symbol możliwości współczesnego kapitalizmu i przedsiębiorczości w stylu Doliny Krzemowej. Czyli tego, co się dzieje, gdy oddajemy postęp w ręce garstki miliarderów zajętych pomnażaniem prywatnego majątku i wpływów.
Elastyczne formy zatrudnienia się utrzymują, a prekariat napędza walki społeczne i zmiany polityczne – z marginalnym udziałem związków zawodowych, szeroko rozumianej lewicy mainstreamowej oraz lewicy pozaparlamentarnej.
W Polsce najbogatszy 1 procent znika z badań, bo ciężko na niego trafić w losowej ankiecie. A państwo nawet nie próbuje go szukać – mówi Paweł Bukowski, ekonomista, współautor „Nierówności po polsku”.
Przy okazji każdego sporu o podatki miliarderzy zapowiadają, że wyjadą, jeśli państwo zażąda od nich uczciwego wkładu w finansowanie usług publicznych. Większość polityków bierze te groźby na poważnie, mimo że czarne scenariusze nigdzie się nie spełniły.
Wszystkie badania wskazują na ten sam mechanizm: najbogatsi mogą z łatwością unikać płacenia podatku od dywidend – swojego głównego źródła dochodów – dzięki wykorzystywaniu spółek holdingowych, które chronią ich dochody przed podatkiem dochodowym od osób fizycznych.
Być może nagminne wbijanie poprzez język do głowy, że istnieją „niewidzialni” pracownicy, pozwoli wreszcie przełamać im zaklęty krąg symbolicznego wykluczenia, które potem przekłada się na wykluczenie ekonomiczne.
Macklemore został wykluczony z trasy Eda Sheerana po propalestyńskich komentarzach, a Filip Chajzer z żoną dziwią się, że ktoś może planować ślub z dwuletnim wyprzedzeniem. Tylko pozornie oba fakty są od siebie odległe.