Łatwogang? Dajcie nam Podatkoganga
Polsce brakuje superbohatera. Trafił się taki z łatwego gangu i fajnie, ale może potrzebny jest też inny, rozwiązujący problemy systemowo.
Kto ma prawo się leczyć, a kto czeka w kolejce.
Polsce brakuje superbohatera. Trafił się taki z łatwego gangu i fajnie, ale może potrzebny jest też inny, rozwiązujący problemy systemowo.
Ci, którzy są w stanie podporządkować się żelaznym rygorom diety, ćwiczeń, koktajlowi peptydów, hormonów, sterydów i odżywek, w czasach ubóstwienia ciała są najbardziej godni naszego podziwu.
Z osocza krwi powstają leki na hemofilię, ale także eksperymentalne preparaty mające zapewnić długowieczność miliarderom. Biedni Amerykanie oddają osocze coraz częściej, żeby zarobić na czynsz.
Można napisać uczciwy, oparty na faktach tekst, który krytycznie odnosi się do nienaukowych tez części środowisk promujących różnorodność cielesną. Artykuł Piotra Nowaka zamiast tego sięga po prymitywne, krzywdzące schematy, które podsycają uprzedzenia wobec osób grubych.
Według danych w Polsce na uleczalne choroby umiera ok. 120 tys. osób rocznie, a w 2025 roku urodziło się 238 tys. dzieci. Możliwe do uniknięcia zgony to zatem połowa rocznej dzietności.
Kultura terapii odpowiada na potrzeby, które były zawsze, ale zaspokajała je np. religia, oraz na potrzeby współczesnych bogatych społeczeństw, związane z zachodzącymi zmianami społecznymi. Rzecz w tym, że jest nie tylko odpowiedzią, ale także sama te potrzeby stwarza.
To, w jaki sposób wygaszana jest ochrona czasowa dla ukraińskich uchodźców, powinno skłaniać nas do refleksji na temat roli godności w polskiej polityce społecznej.
Zachodnim symbolem sukcesu i dobrobytu stał się „amerykański sen”, ale to w europejskim państwie dobrobytu żyje się ludziom bezpieczniej i bardziej komfortowo.
Nawet Stanowski, Mazurek, Słowik czy Darmas w konkursie na największego pisowskiego wycierucha powinni mieć większe problemy niż Gizela Jagielska w walce o tytuł bohaterki roku.
In vitro w Ukrainie to nie kwestia etyczna, lecz konieczność, a dla żołnierzy często jedyna nadzieja na ojcostwo.