Butelka wody to za mało. O harówce w upale
Limity temperatur, obowiązki pracodawców i wątpliwości związków zawodowych. Co zmienią nowe przepisy dotyczące pracy w upały?
Kto ma prawo się leczyć, a kto czeka w kolejce.
Limity temperatur, obowiązki pracodawców i wątpliwości związków zawodowych. Co zmienią nowe przepisy dotyczące pracy w upały?
Zawód zaufania publicznego czy branża zwyczajnie opłacalna? Lekarze od lat bronią się przed zarzutem, że traktują zdrowie jak biznes. Problem w tym, że część środowiska coraz częściej sama dostarcza argumentów swoim krytykom.
Ryzyko przedwczesnej śmierci u osób samotnych jest czasami wyższe niż to wynikające z otyłości, zanieczyszczenia powietrza czy palenia papierosów. Samotność może prowadzić do zmęczenia, zaburzeń snu, wczesnej demencji. Dotyka głównie seniorów, ale też młodych dorosłych.
Niezależnie od tego, czy Leszek Kraskowski okaże się winny któregokolwiek z zarzucanych mu czynów, w mojej ocenie powinien korzystać z ochrony przysługującej sygnalistom.
Asystencja seksualna może pełnić funkcję terapeutyczną, wspierać budowanie relacji z własnym ciałem, redukować napięcie, przeciwdziałać samotności. Jednocześnie rodzi pytania o granice, odpowiedzialność i bezpieczeństwo emocjonalne wszystkich stron.
Przy okazji afery szpitalnej pojawiają się głosy o konieczności ujawnienia zarobków lekarzy. Czy w Polsce w ogóle możemy myśleć o rozwiązaniach, które sprawdzają się w krajach skandynawskich? I czemu one służą?
Jeśli ludzie będą kojarzyć walkę ze zmianami klimatu z władzą zabraniającą im włączyć klimatyzację w 40-stopniowy upał, to zagłosują na najgorszych populistów. Czy czeka nas kosztowna klimatyzacyjna anarchia?
Dla wielu może wydać się to absurdalne, ale obecna aferalna sytuacja Koalicji Obywatelskiej jest, paradoksalnie, miarą jej sukcesów.
W stolicy do lekarza psychiatry w publicznej placówce można umówić się praktycznie z dnia na dzień. W Radomiu trzeba poczekać trzy miesiące, w Płocku – prawie dwa lata. Skąd te różnice?
Radość z obserwowania paniki w oczach polityków KO to tylko plaster, bo przecież żadnej sprawiedliwości nie stanie się zadość. A jeśli KO przegra wybory, to ponownie wygra je PiS, tylko w wersji dużo bardziej radykalnej niż poprzednio.