Wszystko, co Polacy wiedzą o zamachu majowym, jest mitem
Zamach majowy jest niewygodny dla wszystkich stron politycznych – mówi autor książki o sfalsyfikowanej pamięci o Józefie Piłsudskim i przewrocie sprzed 100 lat.
Historia, która nie jest pisana z perspektywy zwycięzców.
Zamach majowy jest niewygodny dla wszystkich stron politycznych – mówi autor książki o sfalsyfikowanej pamięci o Józefie Piłsudskim i przewrocie sprzed 100 lat.
„Trzeba było przyjechać 20 lat wcześniej” – usłyszały kuratorki wystawy o osiedlach popegeerowskich. Zamiast „patologii” znanej z reportaży z lat 90. zobaczyły miejsca, w których toczy się zwykłe życie.
W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie dobiega końca wystawa „Kwestia kobieca 1550-2025”. Byłam na niej kilka razy i jeśli przed 3 maja będziecie miały okazję odwiedzić MSN, to bardzo wam ją polecam – i zapraszam na subiektywne oprowadzanie.
Historia pastasciutta antifascista pokazuje, jak decyzje gospodarcze reżimu Mussoliniego doprowadziły do jednej z najbardziej osobliwych „wojen kulinarnych” w dziejach Europy.
Wzywając do udziału w pierwszomajowych demonstracjach, poseł PPS Antoni Szczerkowski przekonywał, że „w chwili obecnej, kiedy demokracji i ustrojowi republikańskiemu w Polsce zagraża niebezpieczeństwo ze strony zamachowców monarchistycznych i faszystowskich, masy robotnicze winny głośno zaprotestować”.
Brutalna historia radykalnego obniżenia wartości natury nie jest wyłącznie opowieścią o kapitalistycznym walcu, który rozjeżdża i przekształca Ziemię. Co najmniej w równym stopniu jest to historia oporu przeciw temu procesowi.
„Weźmiemy pana fabrykanta i będziemy darli z niego skórę” – mówił Waryński. Potem uspokajał, że nie ma zamiaru nikogo obdzierać ze skóry, ale „trzeba rzucać jaskrawe obrazy przyszłości, by pociągnąć robotnika do walki”.
Nie ma ojca, który bije, nie ma matki, która każe tyrać, nie ma obojga rodziców, którzy każą wyjść za tego rolnika, który ma więcej ziemi. To jest „wyrwanie się” – mówi o powojennym awansie społecznym autor książki „Życie codzienne kobiet w PRL”.
Dziś pamięć musi obejmować wiele głosów. Ta o getcie warszawskim albo będzie polifoniczna, pogmatwana i uwikłana politycznie – albo nie będzie jej wcale. Tuż za rogiem czai się bowiem szeroki front gaśnicowy.
Moja książka jest ofiarą swojej różowej okładki i tego, że wszyscy myślą, że to tylko o seksie i o gejach, a inne, dużo bardziej problematyczne wątki, w tym giną – mówi autorka książki „Zośka i Rudy. O miłości, przyjaźni i Polsce”.