Przegląd libertariańskich czempionów, czyli wolnorynkowe piekło-niebo
Od Rumunii po Argentynę – prezentujemy przegląd państw, które przez jakiś czas były na sztandarach kibiców ekonomii bardzo liberalnej.
Ci, którzy głoszą wartości, których sami nie praktykują.
Od Rumunii po Argentynę – prezentujemy przegląd państw, które przez jakiś czas były na sztandarach kibiców ekonomii bardzo liberalnej.
Obserwowana przy okazji protestów we Francji niechęć Polaków do antysystemowego buntu wydaje się groteskowa tym bardziej, że systematycznie rośnie poparcie dla prawicowego populizmu.
Strategiczne unikanie tematu aborcji – połączone z uwewnętrznieniem antyaborcyjnego języka Kościoła i aprobatą jego antyaborcyjnej ideologii – jest charakterystyczną dla lewicy niekomunistycznej postawą, która przygotowała grunt pod konsensus antyaborcyjny w 1993 roku.
Teza, że za to, co dzieje się we Francji, odpowiedzialność ponosi polityka Tuska i Merkel wobec kryzysu uchodźczego z 2015 roku, jest absurdalna. I to nawet jeśli uznamy, że to, co stało się w sobotę, najlepiej tłumaczy migracja.
Zachód ma wiele problemów i stoi przed mnóstwem wyzwań, ale reakcyjny prometeizm MAGA jest kolejnym zagrożeniem dla jego przetrwania, a nie rozwiązaniem.
Ania i Ewa nie mogły wstąpić w związek partnerski, więc zabezpieczyły się tak, jak Polska im na to pozwala: podpisały u notariusza pełnomocnictwa i umowę partnerstwa, wypełniły testamenty. Nie dało to zupełnie nic.
PiS kojarzy się z programami socjalnymi, nieufnością wobec ludzi zamożnych, wyrażoną słynnym zdaniem Lecha Kaczyńskiego: „jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”. Ale balcerowiczowski zwrot tej partii jest powrotem do korzeni.
Chociaż Fernando Cerimedo pomagał szmuglować kokainę, prać pieniądze, manipulować wyborami i obalać lewicowe rządy, pewnie nigdy nie znalazłby się na radarze prokuratury, gdyby nie to, że zlecił zamordowanie swojej partnerki.
Ruch 5 Gwiazd miał znieść podział na lewicę i prawicę. Kilka lat później sam znalazł się po lewej stronie włoskiej sceny politycznej – z uporządkowanym programem, bardziej jednorodnym elektoratem, ale tym samym przywódcą. Czy odmieniony Giuseppe Conte znowu zostanie premierem?
Doznane niegdyś krzywdy mają rozgrzeszać występki wspólnot narodowych: my tylko naprawiamy dziejową niesprawiedliwość! Taki „nacjonalizm ofiar” przygotowuje grunt pod powrót znanego z historii, jawnego szowinizmu.