Feminists in the City, czyli herstoria Paryża
Jak odzyskać przestrzeń miejską, jak pisać historię na nowo?
Jak odzyskać przestrzeń miejską, jak pisać historię na nowo?
Przed finałem niechcianych przez FIFA Mistrzostw Świata kobiet w 1971 roku kobiece ciała znów stały się polem bitwy w wojnie o emancypację. Bitwy wygranej i przegranej jednocześnie.
Publikujemy przedpremierowo fragment książki Antoniny Tosiek „Przepraszam za brzydkie pismo”, poświęconej pamiętnikom mieszkanek wsi z lat 1933-1995.
Rozmowa z autorem wydanej właśnie książki „Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali”.
Fragment książki „Kaliban i czarownica. Kobiety, ciało i akumulacja pierwotna” Silvii Federici.
Ta wielojęzyczna, czarno-biała „uchodźcza opowieść” nie ma nic wspólnego z naiwną hollywoodzką fantazją o spełniającym się na naszych oczach amerykańskim śnie.
To Jakub Berman, członek partyjnej wierchuszki, zrozumiał, że nie należy się afiszować z żydowską martyrologią – co za wgląd w polską duszę! – i dobrze będzie zrównać liczbę zamordowanych w czasie wojny Żydów i Polaków. Dyrektywa Bermana widać dalej zobowiązuje.
Żałuję, że od początku wiedziałam, jak się to skończy. Chociaż kiedy wciągała mnie lektura, były momenty (krótkie), kiedy miałam nadzieję, że Róża przeżyje, a rewolucja zwycięży. Tak napisana jest ta książka – oddaje lewicową energię i pasję tamtych czasów.
Najwyraźniejszym dowodem, że w Polsce trwa zmiana kulturowa, jest fakt, że głos Kościoła katolickiego w mediach w sprawie aborcji zupełnie przestał mieć znaczenie.
W ostatnich latach kobiety odzyskiwały dla siebie Meduzę – często, gdy chciały zadeklarować, że również doświadczyły przemocy seksualnej, albo wykonać siostrzany gest, ale nie opisywać swoich doświadczeń z obawy przed konsekwencjami.