Kultura

Old money, czyli dyskretny urok burżuazji

Moda od zawsze pełniła funkcję klasowej dystynkcji, a old money aestethic – odzwierciedlona w stylu ubierania się fantazja na temat akumulowanych od pokoleń majątków i jeden z największych tiktokowych hitów zeszłego roku – tylko to potwierdza. Czy jednak ubieranie się jak najbogatsi cokolwiek zmienia dla tych biedniejszych? Uwaga, spoiler: ani trochę.

Jeśli jesteście na bieżąco z TikTokiem, to pewnie wiecie, że to nie pierwszy tego typu trend. „Twarz bogatej dziewczyny” miała być jednym z najbardziej pożądanych zabiegów medycyny estetycznej w 2019 roku. Tak samo zresztą jak „włosy” czy „skóra” dziewczyny z bogatego domu. Moim faworytem są jednak tiktoki dla Range Rover Mum, czyli zasadniczo białej kobiety z klasy średniej, której symbolem statusu ma być właśnie auto. W tiktokowym DYI taka kobieta nosi zwykle drogie marki takie jak Gucci, Louis Vuitton czy Prada i pozuje na tle swojego auta, wożąc swoje dzieci na zajęcia dodatkowe. My możemy sobie tylko dopowiedzieć, że najpewniej pochodzi z zamożnych przedmieść, ale tych w kilkusekundowych filmikach raczej nie uświadczymy.

@luxurygirlinspo

Range Rover Mom ⭐️?? #luxurylife #luxurycars #rangerovermom #rangerovermum #rangerovermomvibes #luxurylifestyle #fashion #stockholmstyle #stockholmsstil #copenhagenstyle #fyp #fypシ #foryou #foryoupage

♬ som original – ☆

Niekwestionowaną królową trendów w tej dziedzinie, która niejako podsumowuje i uspójnia pozostałe, jest jednak old money aesthetic. Estetykę starych pieniędzy czy też pieniędzy w starym stylu Wikipedia definiuje jako „opartą na bogatym, klasycznym stylu”. „Stare pieniądze mają ludzie, którzy odziedziczyli swoje bogactwo, nie musząc na nie pracować” – czytam.

W dużej mierze chodzi o ubrania, choć old money to dużo więcej niż drogie czółenka i spinki do mankietów. Ubrania, które kodują tę estetykę, to też golfy, trencze, buty oksfordki czy kojarzone z kulturą amerykańską uczelniane swetry rodem z korytarzy szkół na liście Ivy League. Zestaw dopełniać mogą na przykład perłowe naszyjniki, sygnety, okulary w rogowej oprawce czy skórzane rękawiczki.

Choć to w modzie najlepiej widać ten wizualny schemat, trend wykracza poza sam ubiór i styl. W stylu starych pieniędzy mieszczą się również sporty (takie jak tenis czy jazda konna), wystrój wnętrz czy nawet wyznawane wartości.

Zastanawiacie się pewnie, jakież to wartości cenić mają ludzie zamożni? Mają to być: tradycja, koneksje, wizerunek oraz, rzecz jasna, edukacja. Oczywiście nie byle jaka, a już na pewno nie publiczna. Możliwości są dość ograniczone, w grę wchodzą albo drogie amerykańskie koledże z Ivy League, ewentualnie Oxbridge.

Jednak niestety ani talent, ani nawet najlepiej skrojona garsonka w stylu Chanel czy dyplom z Cambridge nie zrobi z ciebie old money lady. Trzeba się nią po prostu urodzić.

@oldmoneyaa

Whose aestethic is this?? #fyp #foryou #oldmoney #oldmoneylifestyle #oldmoneyaesthetic #foryoupage #luxurylifestyle #royalty #billionaires

♬ Young And Beautiful – Lana Del Rey

Jeden powód, dla którego nie jesteś old money

Od wpisania w wyszukiwarkę hasła „old money” zaczynam dość osobliwą przygodę z tym trendem. Część wyszukiwań to przykładowe stylizacje czy propozycje wystroju wnętrz. Część proponuje jednak całościowe podejście i oferuje kompleksowy instruktaż wykreowania wizerunku bardzo bogatej osoby.

Tak trafiam na Anne Bey, jedną z samozwańczych ekspertek od tego stylu, która wytłumaczy nam, jak w dziesięciu prostych krokach roztaczać wokół siebie dyskretną aurę posiadaczki funduszu powierniczego. Brzmi kusząco? Nie będzie to jednak takie proste.

Już pierwszy punkt w jej „10 oznakach tego, że jesteś old money” nie pozostawia wielkich złudzeń co do tego, czy uda nam się skutecznie sfingować nowy status klasowy. Brzmi on bowiem: „musisz odziedziczyć majątek”. Bez tego nie pójdziemy dalej.

Ale nawet jeśli część z was ma w perspektywie kawalerkę po babci, to powściągnijcie entuzjazm. Youtuberka twierdzi, że idealnie byłoby, gdyby majątek ów był gromadzony od co najmniej siedmiu pokoleń. Czyli wasza rodzina musiałaby akumulować fortunę od około 150–200 lat.

Czy wasz praprapradziadek był może właścicielem kopalni? Nie? Cóż, złe wieści, prawdopodobnie nie jesteście spadkobiercami old money. Dobre wieści są jednak takie, że wciąż możecie udawać.

Mama Ginekolog: tak się bawią (i leczą) elity

Jak moda bogatych chłopców z XIX wieku wróciła na TikToka?

Cofnijmy się teraz nieco w czasie. Mniej więcej do momentu, w którym według Anny Bey powinna zaczynać się akumulacja naszego rodzinnego kapitału.

Korzenie „estetyki starych pieniędzy” zdaniem badaczek sięgają właśnie mniej więcej połowy XIX wieku, a konkretniej – do mody panującej wśród uczniów brytyjskich szkół prywatnych, czyli tzw. preparatory schools. Uczniami tych elitarnych przybytków byli oczywiście wyłącznie chłopcy (zwani też preppie, skąd nazwa tego stylu) z bogatych, niemal wyłącznie białych rodzin.

Portret preppie stworzył Nelson W. Aldrich Jr, który sam, pochodząc z warstw uprzywilejowanych, prześmiewczo opisał cechy, upodobania i wartości preppies. Odnosząc się do panującej wśród nich mody, wypunktował całą listę nieodłącznych elementów ich garderoby. Twierdził przy tym, że ubiór jest tak jednolity i na tyle skodyfikowany, że już sam ten element wystarczy do rozpoznania, kto preppiem jest, a kto – nie.

Z Wielkiej Brytanii model elitarnych szkół dla chłopców z bogatych rodzin przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie w latach 80. XIX wieku uprzywilejowani biali Anglosasi wyznań protestanckich próbowali tak kreować nowe amerykańskie instytucje społeczne, aby utwierdzały ich status i trwale oddzielały od „niższych” warstw społecznych.

Stare elity szukały więc symbolicznych sposobów na oddzielenie się od nuworyszy, którzy dopiero zaczynali się dorabiać. Do tego świetnie nadawało się elitarne wykształcenie, pokazowy styl życia czy właśnie moda. Okazała się wyjątkowo poręcznym narzędziem, bo rządziły nią reguły, które są na tyle płynne i niejasne, że trudne do przyswojenia, jeśli nie obcowało się z nimi od dziecka. Nie chodziło przecież tylko o same ubrania, ale o styl, smak, wyczucie czy klasę. Mglistość tych pojęć rozjaśnić może tylko decyzja członków klasy dominującej, która wskaże, co na ten moment uznajemy za emanację szyku, a co za przejaw braku klasy.

@eileen_darling

West Coast vs. ✨ East Coast ✨ #newmoney #oldmoney #rich #wealthy #hamptons

♬ original sound – Stella Convertino

Tiktokowy pojedynek Kim Kardashian z Jackie Kennedy

Co to ma wspólnego z dzisiejszym TikTokiem?

Otóż popularność old money przypada na okres ekspansji innego trendu: new money aesthetic (estetyka nowych pieniędzy) czy też California rich (bogactwo kalifornijskie). Za przejawy tych estetyk uchodzą z kolei m.in. markowe ubrania z obowiązkowym logo, futra, sneakersy od znanych projektantów czy ekstremalnie wysokie szpilki noszone w ogromnych mieszkaniach z obowiązkowymi marmurowymi podłogami.

Oglądałyście kiedyś reality show The Real Housewives of Beverly Hills albo jego polski odpowiednik Żony Hollywood? Tu styl nowych pieniędzy widać jak na dłoni, włącznie z absurdalnością problemów, z jakimi „mierzą się”, prowadząc często próżniaczy styl życia, milionerzy i milionerki, których wygląd i zachowania znacząco odbiegają od spadkobierców z klasą.

Żony z Beverly Hills przedstawiane są jako krzykliwe, często kłótliwe, prowadzące ostentacyjnie wystawne życie kobiety, które z reguły nie stronią ani od manifestacyjnie drogich ubrań, ani od zabiegów chirurgii plastycznej. To kontrastuje ze sposobem, w jaki projektuje się wizję kobiecości w estetyce starych pieniędzy – osoby opanowanej, eleganckiej, kulturalnej i – choć to paradoksalnie brzmi – raczej skromnej i naturalnej.

Różnice można dostrzec nawet w trendach dotyczących sylwetki. Old money na TikToku zwykle prezentują bardzo szczupłe i zdecydowanie stroniące od opalenizny dziewczyny, raczej dalekie od mainstreamu lansującego np. typ toned up fit, czyli umięśnionej sylwetki. Za to new money zwykle ma ten komponent mocno zseksualizowanego wizerunku kobiety z bardzo widocznie powiększonymi ustami i piersiami.

Za paradygmatyczny przykład reprezentantki estetyki nowych pieniędzy uchodzić ma celebrycka rodzina Kardashian, której to niemal każda przedstawicielka twierdzi, że majątek zawdzięcza swojej ciężkiej pracy. W przeciwieństwie do old money majątek zasięgowych influencerów new money nie musi być zatem odziedziczony, a tradycja wielogeneracyjnego bogactwa nie jest częścią tego kodu.

Do zaszczytnego grona reprezentantek i reprezentantów tej estetyki mają należeć również takie sławy jak Beyoncé, Donald Trump, Rihanna czy nawet Elon Musk. W new money nie tyle chodzi o same ubrania, ile o nowo nabyty luksus, przepych i ostentacyjne bogactwo. Prywatne samoloty, horrendalnie drogie zegarki czy biżuteria albo niedorzecznie wielkie posiadłości to przecież nie przejawy rozsądnego dysponowania majątkiem, a pokaz swoich finansowych możliwości.

Milionerzy do polityków w Davos: Prosimy, opodatkujcie nas!

Old money znaczy konserwatywny?

Modę na old money można więc potraktować jako próbę stworzenia ultrakonserwatywnej i elitarnej przeciwwagi dla estetyki kojarzonej z nowobogackimi zachodnimi burżuazyjnym elitami i celebrytami. Nie bez powodu jednym z wyznaczników old money jest udawana dyskrecja tej estetyki.

Niektórzy badacze wskazują również, że w stronę naśladowania elegancji i szykowności klas wyższych kieruje nas doświadczenie pandemicznej izolacji, które znormalizowało pracę z domu i dla wielu ograniczyło możliwość „wyjściowego” ubierania się do pracy. Ten opis wyraźnie wskazuje również, które warstwy społeczne mogą potrzebować old money. Na pracę zdalną nie mogły przecież przejść pracowniczki dyskontów, które przecież zwykle nie ubierają się do pracy „elegancko”.

Inni sugerują z kolei, że zachwyt młodego pokolenia estetyką posiadaczy, dziedziczek i rentierów jest przejawem zmęczenia… lewicową „polityką wokeness”, czyli ciągłej uważności na kwestie dyskryminacji innych i własnej uprzywilejowanej pozycji w hierarchii społecznej. Old money to przecież coś więcej niż ubrania. To również utrwalenie skojarzenia białości z wysoką pozycją społeczną czy tradycyjnego podziału ról płciowych. Trudno jednak powiedzieć, na ile dla osób, które reprodukują estetykę old money, jest to rodzaj politycznej manifestacji. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeśliby chcieć ją ulokować politycznie, to byłaby to polityka z gruntu konserwatywna.

@oldmoneyguide

Old Money inspired ✨girl names✨ #oldmoney #oldmoneyaesthetic #oldmoneynames #oldmoneyname #oldmoneyisbetter #oldmoneylife #names #girlnames #elegant #elegance #oldmoneylifestyle #oldmoneystyle

♬ sonido original – mrlhigh

Moda na sukces, edycja 2023

Trend old money może zawdzięczać swój sukces także popkulturze, chociażby premierze drugiego sezonu kultowej Plotkary czy popularności wcześniejszego The Crown lub Bridgertonów.

W szczególności Plotkara mogła osadzić się w naszej pamięci jako próba ekranowego oddania old money aesthetic. Słusznie, bo niemal wszystkie główne postacie mają mieć przodków wśród najbogatszych rodzin w USA czy Wielkiej Brytanii. Samo nazwisko głównej bohaterki, Waldorf, odsyła do postaci Williama Waldorfa Astora, brytyjskiego magnata prasowego. Większość postaci w serialu dostała nazwiska po twórcach wielkich imperiów, co przypomina o tym, że prawdziwe fortuny przekazywane są w bogatych rodzinach od pokoleń, a nie zdobywane w rok sprzedażą tego czy innego start-upu.

Jednak nawet w Plotkarze znajdzie się reprezentant new money, czyli Chuck Bass, którego z główną bohaterką połączy wielosezonowa relacja miłosna. Jednak również on nie wziął się znikąd. Jego rodzinny biznes nawiązuje do przedsięwzięć… Donalda Trumpa. Koło się zamyka, a wszystko zostanie w rodzinie, bo finalnie przedstawicielka starych pieniędzy Blair połączy swój majątek z Chuckiem.

Plotkara może być więc czytana również jako komentarz na temat hermetyczności amerykańskiej klasy wyższej, gdzie najbogatsze dzieciaki już jako nastolatki tworzą hermetyczną klitkę, wchodząc w związki z podobnymi do siebie i kumulując tym swoje fortuny.

Innym przykładem popkulturowego przetworzenia motywu old money jest dostępny na Netflixie serial Kim jest Anna (Inventing Anna). Sam serial nie jest co prawda najwybitniejszy, ale wydarzenia, które posłużyły scenarzystom za inspirację, stały się prawdziwą sensacją. Dzięki niezwykle przekonującemu sfingowaniu wizerunku osoby ultrabogatej Annie Sorokin udało się przekonać członków amerykańskiej socjety, że jest pochodzącą z Niemiec dziedziczką wielkiej fortuny. Jej wykreowana persona zyskiwała zaufanie innych bogaczy, a to pozwoliło jej wyłudzić od nich setki tysięcy dolarów.

Komunizm nie musi być apokaliptyczny – może być szampański

Jak udało jej się sfabrykować ten wizerunek? W metodzie Sorokin nie było wcale eleganckich, wykonanych z drogich materiałów sukni, starannie zestawionych z kunsztowną biżuterią i szykownymi dodatkami. W rzeczywistości styl, który pozwolił jej na podszycie się pod reprezentantkę najwyższych elit społecznych, opierał się na dość niefrasobliwych kombinacjach markowych akcesoriów, jak na przykład okulary Celine czy buty Gucci, z innymi nieostentacyjnymi emblematami bogactwa, jak chociażby bluza Supreme.

Sorokin udało się więc wyglądać jak ktoś, kto wcale nie musi się przejmować, czy jego ubrania wyglądają drogo. I właśnie ta nonszalancja pozwoliła innym myśleć, że mają do czynienia z milionerką.

Stare pieniądze i kontrrewolucja

Skąd bierze się tiktokowe pragnienie powrotu do estetyki, która jest fałszywą nostalgią za szczęściem i bezpieczeństwem płynącym z nieosiągalnego dla większości dostatku? Nic nie dzieje się w próżni, na panujące w social mediach trendy trzeba patrzeć szerzej. Pod specyficzną tiktokową oprawą kryje się przekaz, który wiele mówi na temat bolączek czy pragnień całego pokolenia.

Z tego punktu widzenia powrót trendu old money odczytywać można jako rodzaj eskapizmu. Pragnienie życia pozbawionego materialnych trosk nie jest niczym dziwnym, dlatego też próby jego imitacji chwilowo faktycznie mogą komuś dać poczucie komfortu. Nawet jeśli tak, to old money nie prowadzi nas jednak do źródła problemu – gigantycznych nierówności majątkowych i niesprawiedliwości z nich wynikających. Przeciwnie – apolegetyzuje je.

Nawet jeśli za sprawą tiktokowych trendów i netflixowych seriali miliony osób skompletują w lumpeksach stylizacje do złudzenia przypominające styl najwyższych klas społecznych, to nie zredukują społecznej przepaści, która dzieli elity jednego procenta najbogatszych ludzi na świecie od reszty.

Próby imitowania stylu elit skazane są na niepowodzenie chociażby ze względu na cenę jakościowych materiałów. To paradoksalne, ale nawet na stronie Shein, czyli firmy kojarzonej z dramatycznymi warunkami pracy i niskiej jakości tanimi ubraniami, można skompletować outfit w stylu old money.

Problem w tym, że to nie sprawi, że moda staje się demokratyczna. Kiedy styl elit stanie się zbyt powszechny i nie będzie już pełnił funkcji klasowej dystynkcji, klasa dominująca znajdzie nowe sposoby na odróżnienie się od biednych, również przez modę. Do tej pory zasadniczo było to niemożliwe, bo ubrania, które wyglądały drogo – zwykle też takie po prostu były. To sprawiało, że mogły sobie na nie pozwolić tylko elity.

Ikonowicz: Bajka o klasie średniej, prawda o rozwarstwieniu

Dzisiaj, w dobie fast fashion i dostępu do taniej odzieży, samo „wrażenie” ich wysokiej ceny może przestać mieć tak wielkie znaczenie. Nie znaczy to jednak, że moda stanie się demokratyczna, a jedynie – że funkcję klasowego odróżnienia nie będzie miał sam wygląd ubrań, a inne czynniki. Może to być ich jakość, sposób ich zestawienia, czyli tzw. smak, a nawet sposób ich noszenia.

Wystarczy spojrzeć na podróbki. Część z nich wygląda niemalże identycznie jak „oryginały”, a mimo to zwykle jesteśmy w stanie rozpoznać, na czyim ramieniu torebka Chanel jest prawdziwą emanacją old money, a nie tylko próbą imitacji. Dzieje się tak dlatego, że różnica klasowa jest zapośredniczona przez wiele czynników, z których ubranie jest tylko niewielką częścią. Dlatego też sam strój, czy nawet imitowanie estetyki najbogatszych niczego w klasowej hierarchii nie zmieni.

__
Przeczytany do końca tekst jest bezcenny. Ale nie powstaje za darmo. Niezależność Krytyki Politycznej jest możliwa tylko dzięki stałej hojności osób takich jak Ty. Potrzebujemy Twojej energii. Wesprzyj nas teraz.

Zamknij