Gadi Eisenkot – nowy premier starych wojen
Koalicja z Netanjahu, rząd mniejszościowy czy kolejne wybory? Cokolwiek się wydarzy, w polityce zagranicznej Eisenkot nie będzie się znacząco różnił od poprzednika.
Koalicja z Netanjahu, rząd mniejszościowy czy kolejne wybory? Cokolwiek się wydarzy, w polityce zagranicznej Eisenkot nie będzie się znacząco różnił od poprzednika.
„Droga Redakcjo, pozwalam sobie opisać sprawę mojego irańskiego przyjaciela Samiego z nadzieją, że stanie się ona przyczynkiem do dyskusji o kretyńskiej i nieludzkiej polityce imigracyjnej naszych polityków – wszystkich” – napisał do nas pan Andrzej. Postanowiliśmy poznać Samiego i jego historię.
Blokada cieśniny Ormuz nie wpływa tylko na ceny paliw. Znacznie poważniejsze skutki może mieć dla rynku nawozów, od których zależy połowa światowej produkcji żywności. W efekcie za konflikt na Bliskim Wschodzie zapłacą także europejscy rolnicy i konsumenci.
Dla wielu marynarzy, którzy utknęli w pobliżu cieśniny Ormuz, zwłaszcza tych z Filipin, Indonezji czy Indii, to kwestia utrzymania całych rodzin.
Widzimy na świecie zbrodnie i wiemy, że nie zostaną ukarane. Tak samo, jak nie zostaną ukarane zwykłe przestępstwa, skoro sądy okazują się bezsilne.
Ten odcinek „Bloku wschodniego” nagrywaliśmy kilka godzin po tym, jak Trump zagroził anihilacją irańskiej cywilizacji, i kilka godzin przed tym, jak ogłosił zawieszenie broni.
Konsekwencje wojny w Iranie będą długofalowe i mogą wiązać się z ograniczeniem zużycia ropy oraz przyspieszeniem elektryfikacji. W okres tych dynamicznych przemian globalnej energetyki Polska wchodzi zapóźniona i z długą listą problemów do rozwiązania.
Publikujemy fragment głośnego eseju „Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko”.
Nawet Stanowski, Mazurek, Słowik czy Darmas w konkursie na największego pisowskiego wycierucha powinni mieć większe problemy niż Gizela Jagielska w walce o tytuł bohaterki roku.
W najgorszym scenariuszu Europa zostanie z rachunkiem za amerykańską wojnę, słonym niezależnie od jej wyniku. Niestety, co najmniej od pięciu lat najgorsze scenariusze to w Europie codzienność.