Karaluchy, Modi i kres strachu
Protesty młodych „karaluchów” w Indiach rozbroiły podstawowe narzędzia, za pomocą których rządzący sprawowali dotąd władzę: strach, alienację i podziały społeczne.
Protesty młodych „karaluchów” w Indiach rozbroiły podstawowe narzędzia, za pomocą których rządzący sprawowali dotąd władzę: strach, alienację i podziały społeczne.
Wiadomości o tym, że ktoś pijany w jakimś miasteczku krzyczał do Ukrainek, żeby „wypierdalały z Polski”, nie odbierają mi ochoty na wyjście z domu. Ale sondaż dla „Rzeczpospolitej” – owszem. I każe gruntownie odświeżyć anglojęzyczne CV.
Parada Africa Day przeszła przez główne ulice Lublina bez przeszkód, mimo ataków Krzysztofa Bosaka i jego świty. Miasto zdało swój humanistyczny test na medal. Ale Europejska Stolica Kultury 2029 może spodziewać się kolejnych prowokacji nacjonalistów.
Pragnienie, by nie mieszać polityki do sportu, jest całkowicie odrealnione: niewiele jest zjawisk bardziej politycznych. Mistrzostwa świata w Meksyku, Kanadzie i USA pod rządami Trumpa – większe, pierwsze, jedyne w swoim rodzaju – dobitnie to pokazują.
Protesty wokół ośrodków dla azylantów w Holandii eskalują. Skrajna prawica i lokalny gniew zmieniają debatę o migracji.
Sprzyja temu polityka FIFA, która od czasu zwycięstwa Trumpa całą uwagę przekierowała na organizacje lobbystyczne związane z republikanami.
W 2025 roku Mjanmę opuściło ponad 6,5 tysiąca uchodźców z muzułmańskiej mniejszości Rohingya, 900 straciło życie. To rekord w całej udokumentowanej historii. W 2026 roku na podróż zdecydowało się już ponad 2800 osób. Na razie nic nie zapowiada końca prześladowań.
Amerykańska straż graniczna wysadziła niewidomego uchodźcę pod zamkniętą kawiarnią w Buffalo. Był środek zimy, mężczyzna zmarł. Dziennikarz który ujawnił tę historię, opowiada o jej systemowych konsekwencjach oraz kulisach śledztwa.
Publikujemy fragment głośnego eseju „Któregoś dnia okaże się, że wszyscy od zawsze byli przeciwko”.
Na obrzeżach Kluż-Napoki w północnej Rumunii znajduje się wysypisko gromadzące śmieci drugiego największego miasta w kraju. Wokół rozrzucone są cztery osady ludzi, którzy albo dziesięciolecia temu przybyli tutaj w poszukiwaniu pracy przy sortowaniu odpadów, albo zostali zmuszeni do przenosin z centrum miasta. To Pata-Rât, największe śmieciowe getto Europy. Mieszkańcy to niemal wyłącznie Romowie.