Świat

Rzecz o nierasistowskiej dystrybucji szczepionek

Francuscy lekarze sugerowali, że szczepienia na COVID-19 powinny być najpierw przetestowane na Afrykańczykach. Nikt za to nie zaproponował, by osobom niebiałym, umierającym na COVID-19 znacznie częściej niż biali, podawać szczepionkę w pierwszej kolejności.


NOWY JORK – Bezpieczna i efektywna szczepionka może pomóc w opanowaniu pandemii COVID-19. Jednak nawet jeżeli zostanie wynaleziona, raczej nie należy się spodziewać, że w ciągu kolejnych dwóch, trzech lat uda się wyprodukować tyle dawek, by zapewnić sprawiedliwy dostęp do leku dla wszystkich. Kto zatem powinien otrzymać ją w pierwszej kolejności?

Większość wytycznych dotyczących dystrybucji ograniczonej liczby szczepionek wymienia na samym początku pracowników medycznych pierwszej linii. Jednak nie ma już takiej zgody, kiedy przychodzi rozstrzygnąć, kto powinien zostać zaszczepiony po nich.

Globalna solidarność czy szczepionkowy nacjonalizm?

W opublikowanych w 2018 roku przez amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wytycznych na temat przydziału szczepionek na wypadek epidemii grypy na szczycie listy obok personelu medycznego znaleźli się np. pracownicy na stanowiskach istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego. Świadczy to o skłonności CDC do sekurytyzacji zdrowia jeszcze przed wybuchem obecnej pandemii. W wytycznych czytamy, że szczepionki należy podawać tak, by „utrzymać bezpieczeństwo narodowe i zapewnić ciągłość opieki medycznej i innych niezbędnych usług na poziomie lokalnym”.

Inne podejście postuluje Światowa Organizacja Zdrowia w opublikowanych w ubiegłym miesiącu najnowszych wytycznych, poświęconych przede wszystkim COVID-19. Najwyższy priorytet przypisano tu osobom dorosłym powyżej 65. roku życia, które wymieniono tuż po pracownikach medycznych. Nadrzędnym celem WHO jest ograniczenie umieralności i uniknięcie przeciążenia systemów ochrony zdrowia.

Eksperci od bioetyki uważają z kolei, że w alokacji ograniczonych zasobów podczas kryzysu COVID-19 należy kierować się nadrzędną zasadą „maksymalizacji korzyści”. Ich zdaniem po zaszczepieniu personelu medycznego najbardziej sprawiedliwą metodą dystrybucji ograniczonej liczby szczepionek byłaby loteria.

Wszystkie wspomniane schematy dystrybucji szczepionek przypisują różną wagę parametrom takim jak wykonywany zawód, wiek i ryzyko dla zdrowia. Jest jednak coś, co je łączy: nie wspominają słowem o rasie.

COVID-19 w nieproporcjonalny sposób uderzył w grupy o kolorze skóry innym niż biały. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. W USA według danych CDC prawdopodobieństwo zakażenia COVID-19 wśród rdzennych Amerykanów i Afroamerykanów jest pięć razy większe niż w białej populacji. Wskutek zakażenia zmarło blisko dwa razy więcej osób czarnoskórych i Latynosów niż białych.

USA po kolana w wirusie

W Wielkiej Brytanii rządowa agencja Public Health England ustaliła, że ludzie z bangladeskiej grupy etnicznej umierają z powodu COVID-19 dwa razy częściej niż biali, a według doniesień NHS prawdopodobieństwo zgonu wśród czarnych kobiet jest 4,3 razy większe niż wśród kobiet białych.

Nierówności te wynikają z różnych czynników. Osoby niebiałe nieproporcjonalnie często pracują w pierwszej linii, w zawodach, których nie da się wykonywać z domu. Znacznie częściej korzystają z transportu publicznego, żyją w bardziej zatłoczonych mieszkaniach, często cierpią na inne choroby i schorzenia. Co więcej, ludzie z tych grup mają ograniczony dostęp do opieki medycznej i, co udowodniono, otrzymują opiekę na niższym poziomie. Opresyjny charakter białej supremacji widać gołym okiem.

Kłamstwa w majestacie

czytaj także

Kłamstwa w majestacie

George Monbiot

W CDC zastanawiano się, czy w decyzjach dotyczących alokacji szczepionki na COVID-19 należy uwzględniać rasę i przynależność etniczną. Temat okazał się jednak mocno kontrowersyjny. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób rasa wpłynie na wytyczne i czy w ogóle zostanie wzięta pod uwagę. W świetle ogromnych nierówności w skutkach pandemii podejście neutralne pod względem rasowym wydaje się niesłuszne. Potrzebne są tu zdecydowanie antyrasistowskie ramy metodyczne.

Przygotowując je, należy uwzględnić „suwerenność w zakresie szczepień” – czyli koncepcję, która opisuje sposób, w jaki władze wykorzystują środki publiczne, by ze wsparciem branży farmaceutycznej i instytutów badawczych zdobyć priorytetowy dostęp  do potencjalnej szczepionki. Idea, którą podchwyciły USA i Europa, zmienia szczepionkę w narzędzie władzy, służące do decydowania o tym, czyje życie ma największą wartość.

Noszący ironiczną nazwę Sojusz na rzecz Szczepionki dla Każdego pokazuje, jak „suwerenność szczepionkowa” powiela globalne nierówności. Sojusz, do którego należą Francja, Niemcy, Włochy i Holandia, wynegocjował priorytetowy dostęp do różnych potencjalnych szczepień na COVID-19, a także „pracuje nad tym, by część szczepionek była dostępna dla krajów z niskimi dochodami, m.in. w Afryce”.

Ów pokaz europejskiej „szczodrości” wobec biednych krajów afrykańskich wzmacnia dynamikę kolonialną. A szerzej – uświadamia nam, że podejście neutralne pod względem rasowym zawodzi. Dlatego niesprawiedliwości, które przez wieki były udziałem osób z niebiałych społeczności, powinny zostać uwzględnione w programach alokacji szczepień w ramach bardziej kompleksowego procesu zwalczania błędów systemowych, zakorzenionych w systemach ochrony zdrowia.

Historyk Ibram X. Kendi cytuje w swojej książce How to Be an Antiracist (Jak być antyrasistą) sędziego amerykańskiego Sądu Najwyższego Harry’ego Blackmuna, który w 1978 roku napisał: „Aby odejść od rasizmu, najpierw trzeba zacząć mieć wzgląd na rasę. To jedyny sposób. Równe traktowanie innych oznacza, że musimy traktować ich inaczej”. W kryzysie COVID-19 oznacza to również priorytetowe udostępnianie szczepień nie tylko pracownikom służby zdrowia, ale również osobom niebiałym.

Jednocześnie musimy uświadomić sobie długą historię eksperymentów medycznych na ludziach niebiałych. Zaledwie parę miesięcy temu francuscy lekarze zasugerowali, że szczepienia na COVID-19 powinny być najpierw przetestowane na Afrykańczykach. W tym świetle wszelkie wysiłki zmierzające do zaszczepienia w pierwszej kolejności osób niebiałych wywołają jedynie sceptycyzm i lęk. Antyrasistowski schemat dystrybucji szczepionek musi wziąć ten fakt pod uwagę.

Początek antropocenu: podboje, kolonizacja, niewolnictwo

czytaj także

Nie wolno również mylić priorytetowego dostępu do szczepionek na COVID-19 dla osób niebiałych z reparacjami za niewolnictwo i kolonializm. Sama szczepionka nie wystarczy, by wynagrodzić tym społecznościom systemową niesprawiedliwość zgotowaną im przez białą supremację. Niemniej jednak antyrasistowski model dystrybucji szczepionek może być krokiem na drodze do nowego kształtowania się ideologii neutralnej rasowo, która stanie się fundamentem globalnej budowy ochrony zdrowia.

 

**
A. Kayum Ahmed – wykładowca w Columbia University Law School i dyrektor wydziału dostępności i odpowiedzialności programu ochrony zdrowia publicznego w Open Society Foundations w Nowym Jorku.

Copyright: Project Syndicate, 2020. www.project-syndicate.org. Z angielskiego przełożyła Dorota Blabolil-Obrębska.

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać