Dlaczego likwidacja porodówek nie rusza opinii publicznej?
Tkwimy w błędnym kole, w którym szpital ma być rentowny, bo myślimy jak księgowi, a składka zdrowotna ma być niska, bo myślimy jak oskładkowani. Rzadko jednak myślimy jak pacjenci.
Przestrzeń, która powinna należeć do ludzi, nie do kapitału.
Tkwimy w błędnym kole, w którym szpital ma być rentowny, bo myślimy jak księgowi, a składka zdrowotna ma być niska, bo myślimy jak oskładkowani. Rzadko jednak myślimy jak pacjenci.
Dlaczego najszybciej wyludniające się duże miasto Polski miałoby się zajmować ochroną botanicznego dziedzictwa Singapuru? Bo tak wymyśliły lokalne elity, konsekwentnie realizując schemat, który wyniszczył Łódź już kilkukrotnie.
Zamiast spektakularnie nakazać straży miejskiej, by udzieliła osobie w kryzysie bezdomności z psem miejsca do przeczekania mrozów, Rafał Trzaskowski mógłby doprowadzić do zmiany przepisów.
Metalowe kolce złowrogo stroszą się na lampach, głośnikach, tablicach informacyjnych. Przypomina to obszar zaciętych walk. Wrogiem są gołębie.
Brytyjska prawica podpięta jest pod płynące ze Stanów treści generowane w środowisku MAGA, a to od dawna przedstawia Londyn jako miasto, gdzie prawo i porządek przestały już dawno działać. Prawda jest bardziej skomplikowana.
7 października 2023 roku wpłynął na działalność POLIN znacznie silniej niż inne globalne kryzysy. Nie mamy bezpośrednich związków z państwem Izrael, ale jest dla nas niezwykle istotnym miejscem.
Z miast i miasteczek całej Europy w coraz szybszym tempie znikają bary i puby. Stanowi to problem nie tylko dla ich właścicieli, ale często też dla całych lokalnych społeczności, które tracą miejsca spotkań oraz wspólnej rekreacji. W czasach epidemii samotności i obumierania więzi społecznych tym ważniejsze są próby odwrócenia tej negatywnej tendencji.
Warszawa wreszcie doczekała się swojej pierwszej dużej, stałej przestrzeni dedykowanej tańcowi i choreografii. To miejsce ma pytać, testować i łączyć. Czy stanie się sceną przystępną dla wszystkich, czy tylko dla wtajemniczonych?
Jako Europejskie Centrum Solidarności nie jesteśmy fabryką retrotopii, tylko środowiskiem, które uważa, że nasza tradycja demokratyczna przed kilkudziesięciu laty sformułowała odpowiedzi na wyzwania, które nadal są aktualne i nadal mogą być instrumentem rozwiązywania problemów naszych czasów – mówi Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności.
Nie wiadomo, jak inwestycja wpłynie na obszar chroniony, ponieważ nikt nie wymagał od inwestora dokumentacji w tym zakresie. Starosta Piaseczyński wydał po prostu pozwolenia na budowę, nie biorąc pod uwagę, że jest to teren ochrony przyrody – a RDOŚ w ogóle o tym nie wiedział.