Czy państwo powinno utrudniać nam picie alkoholu?
W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Jan Śpiewak i Dominika Soszyńska.
Przestrzeń, która powinna należeć do ludzi, nie do kapitału.
W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Jan Śpiewak i Dominika Soszyńska.
Sukces nowego prezydenta Krakowa zależy w dużej mierze od przychylności rządu w Warszawie i Rady Miasta. Może się okazać, że najbliższe 2,5 roku upłynie pod znakiem personalnych utarczek, problemów finansowych, paraliżu decyzyjnego i nieustannej kampanii wyborczej.
Zwycięstwo Gibały potwierdza, że jak ma się furę pieniędzy i mnóstwo uporu, to w końcu, po wielu porażkach, można wygrać. A doświadczenia z majętnymi ludźmi biorącymi się za politykę nie zawsze są najlepsze, nie tylko w Polsce.
Najem krótkoterminowy jest tak niekorzystny z punktu widzenia całych miast, że raczej powinniśmy iść w stronę szerokich zakazów – mówi socjolog i urbanista Łukasz Drozda.
Sprawa osiedla dotyczy ponad 600 przebywających tam osób, dlatego odbija się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. Na jednym z protestów widziałam kobietę trzymającą baner z napisem „każde osiedle może być następne”.
Jest zgoda ponad podziałami: podział administracyjny musi przejść korektę, a Radom powinien uzyskać status miasta wojewódzkiego. Kiedy, jak i z kim? To pole do szerszej dyskusji.
Przede wszystkim zawiódł timing i typowe przeszacowanie wpływu afer na postrzeganie rzeczywistości przez wyborców. Ale jest też coś, czego organizatorzy nie zrozumieli na temat dzisiejszej Warszawy.
Zbrodni dokonał jeden człowiek, ale w rozmowach pod opactwem przewijają się „oni”. Niewdzięcznicy, którzy gotowi są zgotować nam drugi Wołyń. Tymczasem ksiądz, który przeżył atak, wzywa do przebaczenia. Wróciłam do rodzinnego miasta, by sprawdzić, jakie nastroje panują po ataku ukraińskiego nożownika.
Mieszkańcy Piaseczna spierają się o centrum danych: jedni protestują, inni bronią inwestycji. Obawy dotyczą hałasu, niszczenia zieleni, zużycia wody. Zaufanie do lokalnych władz jest ograniczone.
Młode Miasto na terenach postoczniowych w Gdańsku miało kusić odważną architekturą, gwarnymi bulwarami i wielkomiejskim życiem pośród stoczniowych hal. 20 lat później mile widziani są tu przede wszystkim turyści wynajmujący lokale na doby.