Świat

Zwalczanie nierówności to wybór polityczny

Duże i długotrwałe nierówności są niekorzystne nie tylko dla gospodarki, ale także dla politycznej i społecznej stabilności. Nie da się utrzymać spójności społecznej i zaufania obywateli do państwa w obliczu braku równych szans i realnych strategii, które wcielałyby w życie górnolotne hasła o równości obywateli.

NOWY JORK. Świat poczynił wielkie kroki w kierunku ograniczenia skrajnego ubóstwa, ale postęp w tej kwestii w ostatnich latach wyraźnie stracił impet. Jest jasne, w czym tkwi problem: wyeliminowanie skrajnej biedy wymaga wykorzenienia nierówności.


Dobra wiadomość jest taka, że nierówności na całym świecie zmniejszyły się od 1990 roku, w ślad za zmniejszaniem się biedy. Zła wiadomość jest natomiast taka, że nierówności pogłębiły się w obrębie poszczególnych państw. W porównaniu z sytuacją sprzed 25 lat przeciętny człowiek z dużo większym prawdopodobieństwem żyje dziś w systemie gospodarczym cechującym się większymi nierównościami. Obok różnic dochodowych i majątkowych istnieją również inne rodzaje nierówności – zarówno między państwami, jak i wewnątrz krajów – dotyczące dostępu do żywności i koniecznych dla zdrowia składników odżywczych, opieki zdrowotnej, edukacji, dostępu do ziemi, czystej wody oraz innych warunków pełnego i godnego życia.

Poza Warszawą też jest Polska

Nierówności są politycznym wyborem i wcale nie są nieuniknione. Państwa, które chcą zmniejszyć rozziew w poziomie dochodów i majątku oraz poprawić standardy życia i szanse najbiedniejszych mieszkańców, podjęły odpowiednie działania i osiągnęły postęp. Od 2015 roku przyjęte przez ONZ Cele Zrównoważonego Rozwoju, a zwłaszcza cel nr 10 – zmniejszenie nierówności – przyniosły bezprecedensowe zainteresowane tą kwestią.

Na Politycznym Forum Wysokiego Szczebla, które odbyło się w lipcu, społeczność międzynarodowa miała pierwszą okazję przyjrzeć się postępom, jakie dokonały się w kwestii zwalczania nierówności zarówno w skali globalnej, jak i w poszczególnych krajach. W tym celu Grupa Banku Światowego i amerykańskie Ministerstwo Spraw Gospodarczych i Społecznych odbyły niedawno spotkanie przygotowawcze, na którym podkreślano, jak władze państw mogą zintensyfikować swoje działania w tym zakresie. W wyniku spotkania przyjęto kilka kluczowych wniosków:

• Za powstawanie i pogłębianie się nierówności często odpowiadają różne zestawy okoliczności społecznych, takich jak skład i status gospodarczy danej rodziny, miejsce zamieszkania, przynależność do grupy etnicznej oraz płeć. Wszystkie te czynniki mogą przyczyniać się do powstania i utrzymywania nierówności szans, jednocześnie wszystkie pogarsza sama nierówność w poziomie dochodów. Ponieważ zaś nierówność szans ogranicza mobilność społeczną z pokolenia na pokolenie, w jej wyniku powstają uporczywie utrzymujące się pułapki nierówności.

• W celu usunięcia barier w dostępie do szans władze państw muszą zająć się podstawowymi przyczynami nierówności: wykrywać i eliminować przepisy prawa, które powodują dyskryminację, a szczególnie te, które prowadzą do karania osób znajdujących się w niekorzystnej sytuacji – de facto kryminalizując biedę. Ponadto, ze względu na to, że nierówności z reguły zaczynają się już w dzieciństwie, państwa muszą inwestować o wiele więcej środków w wysokiej jakości powszechnie dostępną opiekę zdrowotną oraz edukację przedszkolną. Jedynie poprzez wspieranie tworzenia kapitału ludzkiego od bardzo wczesnych faz życia możemy sprawić, że nierówności odczuwane przez jedno pokolenie nie będą się przenosić na kolejne.

Na początek poświęcimy najbiedniejszych

• Takie inwestycje będą wymagać dodatkowych środków z budżetów krajowych. Ogólnie rzecz biorąc, z punktu widzenia zwiększenia przychodów do budżetu państwa kluczowy jest progresywny system podatkowy. Równą wagę ma jednak także rozszerzenie uprawnień administracji państwowej, które pozwoli zapobiec unikaniu płacenia podatków oraz ograniczyć nielegalne przepływy środków przez granice. Przy lepszej mobilizacji środków transfery społeczne i pomoc społeczna mogą stać się skutecznymi narzędziami w zwalczaniu nierówności dochodowych i majątkowych.

• Władze państw muszą dopilnować, aby korzyści z progresywnych strategii trafiały do najbardziej potrzebujących. W tym celu przy opracowywaniu i wdrażaniu nowych mechanizmów zmierzających do ograniczenia ubóstwa i nierówności rządzący powinni zapoznawać się z opinią swoich mniej uprzywilejowanych współobywateli. Udzielenie głosu osobom biednym zapewni większą rzetelność analiz istniejących problemów, a jednocześnie pomoże zagwarantować, że środki będą kierowane tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

Dlaczego Europa jest podzielona?

czytaj także

• Istotną przeszkodę w skutecznym opracowaniu strategii rządowych stanowi brak odpowiednich danych. W celu szczegółowego określenia zakresu nierówności rządzący muszą być w stanie odpowiedzieć na pytanie, kto korzysta z każdego programu politycznego, ustawy, struktury politycznej czy normy kulturowej. Edukacja, klimat, zdrowie, bezpieczeństwo żywnościowe i infrastruktura to zaledwie kilka z wielu obszarów, w ramach których rządy potrzebują dysponować większą liczbą dokładniejszych danych. Chociaż zbieranie takich informacji jest kosztowne i wymaga wiedzy eksperckiej, ostatnio wprowadzone nowoczesne rozwiązania znacznie poszerzyły zakres dostępnych opcji.

Nierówności są politycznym wyborem i wcale nie są nieuniknione.

• Na przykład tradycyjne źródła danych, takie jak ankiety przeprowadzane w gospodarstwach domowych, które z zasady nie są w stanie uwzględnić dochodów najbogatszych rodzin (w tym tych stanowiących 1% najbogatszych ludzi na świecie), są obecnie uzupełniane o dane administracyjne i podatkowe, co pozwala na wypełnienie utrzymujących się od dawna luk w naszej wiedzy. Nadal istnieje jednak potrzeba opracowania nowych, doskonalszych wskaźników, które uwzględnią różne przejawy nierówności, tak aby wszystkie strony – rządy, interesariusze, instytucje współpracy wielostronnej, organizacje stojące na straży społeczeństwa obywatelskiego oraz media – mogły w sposób bezpośredni mierzyć postępy realizacji dziesiątego Celu Zrównoważonego Rozwoju.

Przeszkody w realizacji strategii mających na celu ograniczenie nierówności często są odzwierciedleniem braku politycznej woli usunięcia tych nierówności. Rządzący powinni zrozumieć, że duże i długotrwałe różnice między grupami są niekorzystne nie tylko z punktu widzenia gospodarki, ale także politycznej i społecznej stabilności. Nie da się utrzymać spójności społecznej i zaufania obywateli do instytucji państwa w obliczu braku równych szans i realnych strategii, które wcielałyby w życie górnolotne hasła o równości obywateli.

Najnowsze badania nierówności w Polsce pokazują, że przypływ nie unosi wszystkich łodzi

Światowi przywódcy polityczni ocenią postępy w realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju na szczycie, który odbędzie się we wrześniu. Muszą także potwierdzić swoje zobowiązanie do realizacji tych globalnych celów, a zwłaszcza celu nr 10. Grupa Banku Światowego skupi energię i zasoby na obserwowaniu postępów, jakie dokonają się pomiędzy chwilą obecną a rokiem 2030. To jednak nie wystarczy. Ograniczenie nierówności w obrębie państw i na poziomie międzynarodowym będzie wymagało współpracy prawdziwej globalnej wioski.

 

**
Mahmoud Mohieldin jest starszym wiceprzewodniczącym Grupy Banku Światowego ds. programu rozwoju do roku 2030, relacji w ramach ONZ oraz partnerstw. Carolina Sánchez-Páramo pracuje na stanowisku dyrektorki programu Poverty and Equity Global Practice w ramach Banku Światowego.

Copyright: Project Syndicate, 2019. www.project-syndicate.org. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.