Ukryta strona, brak raportów, dziesiątki zaprzyjaźnionych polityków. Izraelskie lobby w Polsce
Sprawdziliśmy, jak działa ELNET CEE – najważniejsza organizacja wpływu Izraela w Europie Środkowo-Wschodniej.
Sprawdziliśmy, jak działa ELNET CEE – najważniejsza organizacja wpływu Izraela w Europie Środkowo-Wschodniej.
Mołdawia, jak wiele europejskich państw posiadających dużą mniejszość rosyjskojęzyczną, jest dla rosyjskich służb wymarzonym obszarem rekrutacji. To laboratorium rozwiązań, które są potem aplikowane w reszcie Europy.
Rekordową liczbę zabójstw dziennikarzy, szczególnie w Gazie i Libanie, komentuje się szeroko. Pod tą tragedią często umyka mniej dramatyczny temat: szykanowania i zwolnienia dziennikarzy piszących o polityce i działaniach wojennych Izraela.
Chociaż europejskiemu ELNET-owi wciąż dużo brakuje do potęgi amerykańskiego AIPAC-u, zadziwiające jest, jak niewiele wiemy o działalności izraelskiego lobby w Unii Europejskiej i jak rzadko interesuje się nią mainstream.
Jedną z najgłośniejszych i najbardziej wpływowych organizacji lobbingowych w USA jest AIPAC. Miliony dolarów pompowane w kampanie za i przeciw konkretnym kandydatom pozwalają izraelskiemu lobby realnie kształtować amerykańską politykę.
O „żywych tarczach” najczęściej mówi się w kontekście wojny w Gazie czy Libanie. Mało kto wie, że taką rolę pełnili też polscy cywile nieświadomie osłaniający lotnisko wojskowe w Jasionce.
Medycyna to nie tylko tabletki i zabiegi. Trzeba pacjentowi dać poczucie bezpieczeństwa w momencie, który dla niego często jest jednym z najtrudniejszych w życiu. Lekarz nie może gestami pokazywać, co pacjent ma zrobić – mówi Maria, polsko-ukraińska lekarka anestezjolożka.
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy wojny w Ukrainie z powodu braku leków zmarło ponad 3 tys. przewlekle chorych, głównie cywilów. Teraz temat bezpieczeństwa lekowego powraca w Polsce.
Staniszkis wprowadziła do debaty publicznej nie tylko pojęcie postkomunizmu i koncepcję pułapki średniego rozwoju, ale też kategorię „uśmiechniętych” polityków i spojrzenie na Polskę jako na peryferyjne „państwo z kartonu”.
Kiedy domagamy się ograniczenia emisji, zabezpieczenia składowisk odpadów czy instalowania kosztownych zabezpieczeń w zakładach przemysłowych, to nie dla kaprysu rozpieszczonych lewaków, ale po to, by w razie konfliktu wróg nie zmienił naszego kraju w ziemię jałową.