Pub jako „dziedzictwo klasy pracującej”: co różni polską i brytyjską politykę alkoholową?
Część środowisk robotniczych w Wielkiej Brytanii z niechęcią patrzy na trzeźwościowy język, widząc w nim próbę dyscyplinowania klasy pracującej przez klasę średnią.
Teraz czytacie
- Rząd z pełną świadomością zabija życie w Odrze. To spełnia definicję ekobójstwa
- Pub jako „dziedzictwo klasy pracującej”: co różni polską i brytyjską politykę alkoholową?
- Rosjanie na Łotwie. Dyskryminacja nie powstrzyma wpływów Kremla
- Spłonęła puszcza. Czy polskie państwo zauważyło?
- „Dojrzała decyzja biznesowa”. Jak zuberyzowało się Pyszne.pl
Spłonęła puszcza. Czy polskie państwo zauważyło?
Na terenach leśnych jest coraz więcej pożarów – największy miał miejsce w maju w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Susza zaś sprawia, że zanikają całe gatunki drzew, nawet świerk. Za tymi zjawiskami nie nadąża polskie prawo.
„W sprawie transkrypcji przepisy mówią jedno, TSUE drugie, TK trzecie”. Przewodnik po chaosie
Dopóki nie nastąpi zasadnicza odbudowa i instytucjonalny „rebranding” Trybunału Konstytucyjnego, trudno oczekiwać, aby w sprawach dotyczących małżeństw jednopłciowych orzekał on inaczej.
„Dojrzała decyzja biznesowa”. Jak zuberyzowało się Pyszne.pl
14 lipca Pyszne.pl ogłosiło koniec pewnej epoki. Firma porzuca model zatrudniania, który – jak na standardy rynku dostaw jedzenia – można było uznać za przyzwoity. W ocenie kurierów sytuacja jest również konsekwencją opóźnień po stronie państwa.
Rząd z pełną świadomością zabija życie w Odrze. To spełnia definicję ekobójstwa
Ministerstwo infrastruktury traktuje rzeki jak drogi, jak asfalt, jak beton. Kara za kilogram soli zrzuconej do rzeki to pięć groszy. To wyraz braku szacunku do naszych rzek — mówi inicjator uznania rzeki Odry za osobę prawną.
„Niektóre rzeczy są zbyt ważne, by je sprzedawać”. „Dziedzictwa budowanego przez pokolenia nie można traktować jak produktu inwestycyjnego”. „Odrzucamy propozycję przeniesienia własności na rzecz prywatnych inwestorów” – takie słowa działaczy, ekspertów i komentatorów przytaczały pod koniec lipca największe europejskie media. Nie chodziło rzecz jasna o zdrowie, ani o klimat, ani o szkoły, mieszkania czy emerytury. Chodziło o świętość ostatnią i największą: o piłeczkę. Dopiero gdy Gianni Infantino zapragnął sprywatyzować mundial, okazało się, że nie wszystko powinno się wystawiać na sprzedaż.
Przypominamy tekst Janisa Warufakisa, który to właśnie zauważył, kiedy właściciele najbogatszych klubów piłkarskich (czytaj: różnego sortu magnaci i oligarchowie) zmówili się, by utworzyć prywatną, elitarną Superligę. Wtedy też, tak jak dzisiaj, okazało się, gdzie leży faktyczna granica kapitalizmu.
Więcej książek o ezoteryce niż o lesbijkach. Raport queerowej literatury
Większość wydawanych w Polsce książek z motywami queerowymi należy do podgatunków fantastyki. Zupełnie jakby tylko w świecie elfów i krasnoludów można było wyobrazić sobie geja.
Rolki
Rosjanie na Łotwie. Dyskryminacja nie powstrzyma wpływów Kremla
Łotwa ma prawo bronić się przed rosyjską propagandą i chronić swój język. Nie może jednak traktować całej rosyjskojęzycznej mniejszości jak zbiorowego zagrożenia.
Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ceuta i kompromitacja projektu europejskiej solidarności
W jeden dzień do hiszpańskiej Ceuty przedostało się kilkadziesiąt tysięcy osób, nazajutrz większość wróciła do Maroka. To wystarczyło, by obnażyć gotowość Maroka do wykorzystywania migrantów jako narzędzia nacisku oraz iluzoryczność europejskiej solidarności.
🤝 Spotkajmy się
zobacz wszystkieKoalicja Obywatelska jest partią interesu klasowego
Nie wierzycie? Właśnie cichcem wycofali się z darmowej wody w restauracji, bo oczywiście uderzy to w interesy zamożnych właścicieli restauracji – a wyborców KO akurat na dodatkową wodę stać będzie zawsze.
Na co jesteśmy gotowi, czyli krótka historia jednej rakiety
Uświadomienie, że wsparcie Ukrainy w jej wojnie obronnej jest nie tyle elementem naszej polityki wobec Ukrainy, co naszym jedynym efektywnym narzędziem polityki wobec skrajnie wrogiej nam Rosji, jakoś nie przychodzi.
Polecamy
Można mieć wrażenie, że ktoś tu lobbuje
Kiedy z projektu ustawy o najmie krótkoterminowym wylatują akurat te artykuły, które nie podobają się firmie Airbnb i stowarzyszeniu właścicieli mieszkań na wynajem, wygląda to jak lobbying widoczny z kosmosu. Ale to tylko moje wrażenie – niech każdy wyrobi sobie własne.
Instrukcja odzyskiwania kolei
Gdy Rybnik stracił codzienny pociąg do Krakowa, mieszkańcy zaczęli liczyć pasażerów, zbierać podpisy i naciskać na polityków.
Byłem radykalnym osadnikiem na Zachodnim Brzegu. Wierzyłem w „Wielki Izrael”
Radykalna ideologia kazała mi widzieć w Palestyńczykach samo zagrożenie. Przełomem okazały się osobiste spotkania – mówi były osadnik.
Sangama: o świecie zglobalizowanym, ale nie dla wszystkich otwartym
Powieść Kiran Desai pochłonęła mnie na długo nie tylko dlatego, że ma 800 stron, ale dlatego, że jest tak wielopłaszczyznowa, zachęca do poszukiwania dodatkowych informacji, pozwalających zrozumieć kontekst indyjski. Czasami wspaniale jest móc zanurzyć się tak w jakiejś książce.
Newslettery
Spokojne lato interwencji
Niech tylko ktoś wrzaśnie na ulicy „wyzysk” albo „planeta płonie”, będzie musiał zmierzyć się z agresywnymi marudami, których dziadkowie zrzeszali się, działali, stawali okoniem. W III RP wygrała mniej heroiczna narracja.
Nie odwracajmy wzroku od atomowego grzyba. O zagrożeniu nuklearnym
W dobie polikryzysu wolimy oddalać od siebie myśl, że tysiące rakiet wycelowane są w nasze miasta, lotniska i obiekty infrastruktury krytycznej. Tymczasem specjaliści oceniają zagrożenie nuklearne jako najwyższe w historii.
Gdybyśmy poddali się prawicowym, ksenofobicznym narracjom, nie mielibyśmy pizzy
Historia „misternie skomponowanego paskudztwa” świetnie ilustruje, że imigracja nie tylko nie musi stanowić zagrożenia dla lokalnej kultury, lecz może być źródłem zjawisk i produktów, które wzbogacają całe społeczeństwa.

