Holenderska rewolta zastępcza. Ośrodki dla azylantów kontra gniew ulicy
Protesty wokół ośrodków dla azylantów w Holandii eskalują. Skrajna prawica i lokalny gniew zmieniają debatę o migracji.
Są ludzie, którzy chcą coś zmienić i nie pytają o pozwolenie. Kibicujemy im, choć nie bezkrytycznie. Śledzimy protesty, strajki, inicjatywy społeczne.
Protesty wokół ośrodków dla azylantów w Holandii eskalują. Skrajna prawica i lokalny gniew zmieniają debatę o migracji.
Gdyby Ben-Gwir nie wrzucił do sieci nagrania, na którym poniża działaczy z całego świata, a zamiast tego zorganizował konferencję, na której zapewniałby, że wszystko jest w porządku, Radek Sikorski powtarzałby, że wszystko jest w porządku. Musi być, skoro tak mówią nasi sojusznicy i przyjaciele.
Dokładnie w 1992 roku był ten szumnie zapowiedziany koniec historii i wtedy się urodziłam. Okazało się, że, ku zaskoczeniu wielu, historia jednak się jeszcze potoczyła – mówi autorka komiksu „Okruchy. Dojrzewanie w postkomunistycznej Polsce”.
Donald Tusk nie jest progresywnym politykiem, a jego władza nie jest „nasza”. Żeby cokolwiek wywalczyć, trzeba protestować, naciskać i ani na chwilę nie odpuszczać.
Ideologia gender, antykapitalizm, antychrześcijaństwo, wrogość wobec tradycyjnych poglądów na rodzinę, religię i moralność oraz ogólny antyfaszyzm – taki zestaw przekonań robi z ciebie terrorystkę. Brzmi jak absurd, ale w kraju Trumpa to już rzeczywistość.
Matrycą i ostatecznym horyzontem hiperpolitycznego konfliktu jest internetowa gównoburza – aktywność w mediach społecznościowych staje się główną formą politycznego działania, w niewielkim stopniu przekładającego się na realne zmiany.
Brutalna historia radykalnego obniżenia wartości natury nie jest wyłącznie opowieścią o kapitalistycznym walcu, który rozjeżdża i przekształca Ziemię. Co najmniej w równym stopniu jest to historia oporu przeciw temu procesowi.
Prezydentowi Francji w kwestii Nowej Kaledonii udało się zjednoczyć francuskich nacjonalistów, niemal całą lewicę i kaledońskich niepodległościowców – propozycja ustanowienia państwa w państwie jest prawnym, politycznym i moralnym absurdem.
Czyha na Polaka. Nie oszczędzi Polki. Wstrzyma procedury. Silniejszy niż trybunały, mocniejszy niż Rafał Trzaskowski. Kładzie na łopatki KO i geja. Oto wszechmocny numer PESEL.
Ostatnie Pokolenie popełniło ten sam błąd, co sztuka współczesna: straciło kontakt z odbiorcą. Dlatego też dzieła aktywistów są nie tylko niezrozumiałe – one budzą poważny absmak, nawet wśród tych, którzy za sztuką przepadają.