Woke 1 do poprawy. Kto i dlaczego chce Woke 2.0 i nowego języka walki z dyskryminacją?
Wobec ekscesów amerykańskiego „antywoke” największym problemem nie jest nieroztropna wypowiedź lewicowych i liberalnych polityczek sprzed lat.
Są ludzie, którzy chcą coś zmienić i nie pytają o pozwolenie. Kibicujemy im, choć nie bezkrytycznie. Śledzimy protesty, strajki, inicjatywy społeczne.
Wobec ekscesów amerykańskiego „antywoke” największym problemem nie jest nieroztropna wypowiedź lewicowych i liberalnych polityczek sprzed lat.
Niedopuszczenie Jabłoka do wyborów, drakoński wyrok dla Lwa Szlosberga i niemoc opozycji na emigracji pokazują, że nikt w Rosji nie ma patentu na skuteczną walkę z kremlowską przemocą.
Protesty młodych „karaluchów” w Indiach rozbroiły podstawowe narzędzia, za pomocą których rządzący sprawowali dotąd władzę: strach, alienację i podziały społeczne.
Jeśli chcemy tworzyć świat, w którym ludziom będzie żyło się lżej, to najgorsze, co możemy zrobić, to obarczyć ich kolejnym ciężarem – doskonałości i nieskazitelności. Jest to ciężar ponad ludzką miarę.
W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Maura Domalska i Robert Jurszo.
Zawsze mam w życiu plan B – więzienie. Oczywiście nie rozważałam tej opcji na poważnie, ale nie ignoruję jej istnienia. Jest równoległy wszechświat, w którym siedzę w celi. Zawsze mam to z tyłu głowy jako pocieszenie: „Uspokój się, mogło być gorzej” – mówi Olga Borisova.
Przez lata Albańczycy żyli w biedzie, a skorumpowany rząd rozdawał majątek publiczny oligarchom. Ludzie zawsze to rozumieli, ale dziś wreszcie odnaleźli się nawzajem na ulicach.
Brytyjscy aktywiści zniszczyli drony firmy Elbit, produkowane w Bristolu dla Izraela. W powtórzonym procesie skazano ich jako terrorystów, a na dokładkę wytoczono proces adwokatowi, który ich bronił. To pierwszy taki przypadek w historii Wielkiej Brytanii.
Dopóki nie nastąpi zasadnicza odbudowa i instytucjonalny „rebranding” Trybunału Konstytucyjnego, trudno oczekiwać, aby w sprawach dotyczących małżeństw jednopłciowych orzekał on inaczej.
14 lipca Pyszne.pl ogłosiło koniec pewnej epoki. Firma porzuca model zatrudniania, który – jak na standardy rynku dostaw jedzenia – można było uznać za przyzwoity. W ocenie kurierów sytuacja jest również konsekwencją opóźnień po stronie państwa.