Najpierw odebrali nam gwiazdy, teraz chcą odebrać noc
Instytucja powołana do utrzymywania porządku w eterze i regulowania tego, co trafia na naszą orbitę, przegrywa z kapitalizmem i gigantycznymi ambicjami ekscentrycznych CEO z Doliny Krzemowej.
Technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością i wzmacniają polaryzację. A my pokazujemy naukę i technologię, które mogą działać inaczej – dla ludzi, nie przeciw nim.
Instytucja powołana do utrzymywania porządku w eterze i regulowania tego, co trafia na naszą orbitę, przegrywa z kapitalizmem i gigantycznymi ambicjami ekscentrycznych CEO z Doliny Krzemowej.
AI umościło się po obu stronach procesu szukania pracy. Nie wiadomo już, czy rekruter jest prawdziwy, czy oferta jest prawdziwa, czy kandydat jest prawdziwy, a nawet czy nazwa stanowiska mówi prawdę na temat pracy (o ile ta istnieje).
Zaginiony Sylwester Suszek prezentował starannie przemyślaną ideologię, która jest w dużej mierze spójna z doktryną wszystkich kryptowaluciarzy oraz internetowych coachów biznesu. Pozwoliła mu ona owijać rozmówców wokół palca i rozwinąć błyskotliwą karierę.
Czemu Książulo to zrobił? Podejrzewam, chodzi o ucieczkę z klasowej pułapki. Wraz ze wzrostem zarobków zmienia się bowiem ogląd świata, sposób życia, zainteresowania i przede wszystkim horyzont ambicji.
Google i Facebook obserwują każdy nasz ruch w sieci, a w realu to samo robi gęsta sieć kamer. W USA czarę goryczy przelał system Flock, który zogniskował społeczne protesty i partyzanckie próby niszczenia urządzeń do permanentnej inwigilacji.
Kiedy publicznych pieniędzy na pomoc brakuje, organizacje humanitarne muszą szukać prywatnych donorów. A ci nie zawsze chcą finansować to, czego potrzebują ludzie w kryzysie.
Przez 20 lat tłumaczyliśmy europejskim partnerom, że uzależnienie od rosyjskiego gazu nie jest zwykłą kwestią handlową, lecz sprawą bezpieczeństwa. W ten sam sposób musimy myśleć o zależności od amerykańskich technologii cyfrowych.
W nowym odcinku wideokastu „Jest inba!” spierają się ze sobą Filip Konopczyński i Aureliusz Górski.
Sydney Sweeney zagrała kartą Sydney Sweeney, a internet oszalał. Aktorka zrobiła dokładnie to, czego można się było po niej spodziewać i nie jest to, wbrew podejrzeniom fanów „Euforii”, wchłonięcie osobowości Cassie Howard.
Fakt, że pozwala się Billowi Gatesowi decydować o zasadach działania szkół, a Elonowi Muskowi o zasadach działania systemu publicznej opieki zdrowotnej, prowadzi do politycznego chaosu i odciąga społeczeństwo od praworządności, popychając je w stronę gilotyn.