Weź się, Szymon, z tym referendum
Nie zawracajcie nam głowy kolejnymi głosowaniami. Zdecydowałyśmy już, czy chcemy legalnej aborcji – przy urnach wyborczych 15 października 2023 roku.
Nie zawracajcie nam głowy kolejnymi głosowaniami. Zdecydowałyśmy już, czy chcemy legalnej aborcji – przy urnach wyborczych 15 października 2023 roku.
Ukraińców najbardziej bolą obrazki wysypywanego zboża. Uderzają w pamięć o Hołodomorze, wielkim głodzie urządzonym w latach 30. XX wieku przez wierchuszkę ZSRR.
Kilka decyzji odświeżonego Ministerstwa Cyfryzacji budzi wątpliwości – nie tylko wśród ekspertów.
Rolnicy nie tylko nie wydają się podatni na prawicową demagogię, ale sprawiają wrażenie nieufnych wobec wszystkich próbujących im mówić, co mają robić.
„EllaOne bez recepty. Ale dwa razy tańsza Escapelle dalej tylko na receptę, a Duda i tak nic nie podpisze. Chłopaki, dzięki za nic” – napisały Dziewuchy Dziewuchom. Mają rację.
W przypadku protestów rolników nacjonalizm nakłada się na nierozpoznany do końca interes klasowy. Korporacje dosięgnąć trudno, zboże z wagonów wysypać łatwiej.
Propozycje „kompromisu” i referendum, a z drugiej strony projekt przedstawiony przez KO, są politycznie bardzo niekorzystne dla Lewicy.
Język jest potężnym narzędziem. Może dawać poczucie bezpieczeństwa, ale może też wywoływać stan zagrożenia, niepewności i strachu.
Alkoholizm to choroba, która jest wspólnym, a nie jednostkowym problemem społeczeństw na każdym kroku zachęcających do picia.
Partie opozycyjne, które ostatnio podzieliły wybory samorządowe i kwestia aborcji, w czasie debaty nad wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec Adama Bodnara mogły przypomnieć sobie, co je łączy.