Unia Europejska

Co po kryzysie COVID-19? Z raportu komisji Macrona o nierównościach

Francja jest jednym z nielicznych krajów, które nie zanotowały wzrostu nierówności w pandemii. Jednak nawet tu panuje wysoki poziom niepewności gospodarczej i silne poczucie niesprawiedliwości wobec istniejących układów ekonomicznych.

Po pandemii COVID-19 gospodarki rozwinięte dojdą do siebie szybciej niż kraje o niskim dochodzie. Przed nimi wciąż jednak stoją inne ważne, skomplikowane wyzwania: zmiana klimatu, nierówności, nowe technologie, starzenie się populacji oraz imigracja. W żadnej z tych kwestii nie zadziała rutynowe podejście. Przeciwnie: każda wymaga zupełnie nowych rozwiązań.

Gdy pandemia nabierała tempa w pierwszej połowie 2020 roku, prezydent Francji Emmanuel Macron powołał międzynarodową komisję ekonomistów mających zanalizować długoterminowe wyzwania dla społeczeństwa popandemicznego oraz zaproponować odpowiednią politykę. Na czele zespołu stanęli: były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego Olivier Blanchard oraz laureat Nagrody im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii Jean Tirole.

Strzeżcie się ekonomistów głoszących paradygmaty

Przez kilka miesięcy komisja dyskutowała o poszczególnych problemach najbliższej przyszłości. Następnie podzieleni na podgrupy autorzy opublikowali pod koniec czerwca 2021 roku trzy raporty, w których nie brakuje interesujących propozycji.

Specyfika nierówności we Francji

My przygotowaliśmy raport na temat nierówności i niepewności gospodarczej. Francja jest tu ciekawym przypadkiem, ponieważ należy do zaledwie kilku dużych gospodarek, które nie zanotowały ogólnego wzrostu nierówności mierzonych takimi konwencjonalnymi wskaźnikami jak współczynnik Giniego.

Z drugiej strony pomiędzy różnymi warstwami społeczeństwa wciąż istnieją luki statusu socjoekonomicznego. Wiele regionów nie nadąża z tworzeniem dobrych miejsc pracy i możliwości ekonomicznych. Bezrobocie młodych jest wysokie, a mobilność społeczna pozostaje niska.

Badania postaw u obywateli wskazują na wysoki poziom niepewności gospodarczej, znaczące poczucie niesprawiedliwości wobec istniejących układów ekonomicznych oraz istotne poparcie dla aktywniejszej polityki rządu, która miałaby zrównoważyć te tendencje.

Równe szanse dla biedniejszych

Sprawiedliwość i mobilność społeczną można podbudować na przykład zadbaniem, by młodzi ludzie nie mieli mniejszych szans tylko dlatego, że pochodzą z biedniejszych rodzin.

Nasz raport proponuje przykładowo ujednolicenie podatku od spadków i darowizn, tak by był oparty na sytuacji beneficjenta oraz progresywny względem sumy otrzymanych pieniędzy. Zamiast więc opodatkowywać każdorazowe przekazanie majątku wskutek czyjegoś zgonu, nowy system nakładałby podatek na sumę wszystkich przekazów otrzymanych przez spadkobiercę. Ci, którzy otrzymują więcej, płaciliby wyższą stawkę podatku.

Raj dla spadkobierców

Kolejną ważną strategią jest zmniejszenie luk w jakości kształcenia i osiągnięciach edukacyjnych. Kwestia ta od pewnego czasu pojawia się w debacie publicznej różnych państw, nie tylko Francji, a w ostatnich latach dokonał się w niej pewien postęp. Jest jeszcze jednak wiele do zrobienia.

Nasze propozycje skupiają się na lepszym dostępie do oświaty dla dzieci z biedniejszych rodzin; poprawie wyników gorszych jakościowo szkół w odstających regionach; przemyśleniu zawodu nauczyciela i zwiększenie jego atrakcyjności; przyznaniu większej odpowiedzialności i autonomii administracjom szkół; rozwoju kształcenia zawodowego i zawodowo-ogólnego; oraz usprawnienie przejścia ze szkoły na rynek pracy.

Francji udało się uniknąć ogólnego wzrostu nierówności dzięki rozbudowanemu systemowi zasiłków oraz wysokiej płacy minimalnej. Te dwie polityki pociągają jednak za sobą swoje własne problemy.

Przy braku współmiernego wzrostu produktywności nakazane przez rząd podniesienie najniższych płac może spowodować sytuację typu „coś za coś”: konieczność wyboru między wysokością dochodów a zatrudnieniem w ogóle, zwłaszcza jeśli chodzi o obywateli dopiero wchodzących na rynek pracy. O tym napięciu świadczy zbyt wysoka stopa bezrobocia wśród francuskich młodych, sięgająca niemal 20 proc.

Wzrost podaży dobrych i dobrze płatnych stanowisk pracy w najniższych warstwach dystrybucji dochodu wymaga współmiernego wzrostu produktywności. Dobre stanowiska pracy występują w dobrze prosperujących firmach. O ile praktyki zawodowe i edukacja są istotne, o tyle nie przydadzą się, jeśli nie będzie produktywnych przedsiębiorstw tworzących dobre miejsca pracy. Polityka społeczna i polityka wzrostu wzajemnie się uzupełniają i powinny być tworzone zgodnie z tą wiedzą.

Strategia „dobrej pracy”

Ze względu na to zaproponowaliśmy szereg remediów łączących politykę rynku pracy z polityką przemysłową, regionalną i dotyczącą innowacji. Nasza strategia stymulująca tworzenie dobrych stanowisk pracy obejmuje programy aktywnej polityki rynku pracy, które są lepiej skoordynowane z działalnością pracodawców i przewidują szerszy zakres usług dla poszukujących pracy.

Tankowanie serkiem homogenizowanym, czyli jak nie wierzyć w brednie o płacy minimalnej

Jednocześnie przekierowuje ona istniejące polityki przemysłowe i regionalne z subsydiów podatkowych i zachęt finansowych na dopasowane do firm usługi publiczne, skoncentrowane konkretnie na tworzeniu nowych miejsc pracy. Ponadto zmienia istniejące bodźce do innowacji, by promować zwłaszcza technologie przyjazne pracownikom: takie, które nie eliminują stanowisk dla pracowników średnio wykwalifikowanych w produkcji i usługach, ale podnoszą ich jakość.

Ochrona rynku pracy w globalnym świecie

Ustawodawcy muszą też odnieść się do uzasadnionej obawy, że za pogłębieniem nierówności i niedoborem dobrych stanowisk pracy stoją globalizacja i międzynarodowy outsourcing. Co ciekawe, zapytani o przyczyny braku dobrej pracy francuscy respondenci dwukrotnie częściej winią globalizację i outsourcing niż nowe technologie (odpowiednio 57 i 28 proc.).

Polityka handlowa – mimo że sama w sobie nie tworzy dobrych stanowisk pracy – może więc uchronić krajową strategię „dobrej pracy” przed wypaczeniem w międzynarodowym wyścigu na dno, demolującym standardy prawa pracy. W tym celu proponujemy społeczny mechanizm zabezpieczający, który rozszerzałby prawo danego kraju do egzekwowania własnych zasad – takich jak normy bezpieczeństwa wyrobów, troska o środowisko czy opodatkowanie – również na domenę regulacji rynku pracy.

Nosal-Ikonowicz: Walka z ubóstwem jest ważniejsza niż reprodukcja narodu

Przedstawiamy możliwość ograniczenia importu towarów wytwarzanych w warunkach łamania prawa pracy za granicą bądź zagrażających stanowiskom i dobrym warunkom pracy na terenie danego państwa. Oczywiście taką politykę należałoby opracować ramach procesu partycypacyjnego, obejmującego odpowiednie konsultacje z różnymi podmiotami w kraju. Naszym zdaniem taki „społeczny mechanizm antydumpingowy” pomógłby odnowić autentyczną konkurencję międzynarodową, bo byłby jej wentylem bezpieczeństwa.

Podczas gdy część naszych zaleceń dotyczy konkretnie Francji, wiele z nich (jeśli nie większość) można odnieść do innych rozwiniętych gospodarek. Obok rekomendacji dotyczących zmiany klimatu i demografii, zawartych w dwóch pozostałych raportach komisji, dają one krajom o wysokim dochodzie możliwość zmierzenia się z najważniejszymi gospodarczymi wyzwaniami nadchodzących lat.

**
Dani Rodrik
jest profesorem międzynarodowej ekonomii politycznej na harwardzkiej uczelni John F. Kennedy School of Government, a także autorem książki Straight Talk on Trade: Ideas for a Sane World Economy.

Stefanie Stantcheva jest profesorką ekonomii na Uniwersytecie Harvarda.

Copyright: Project Syndicate, 2021. www.project-syndicate.org. Z angielskiego przełożyła Aleksandra Paszkowska.

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Zamknij