Kraj

Czy Wiosna ma coś do zaproponowania niepełnosprawnym?

Robert Biedroń

Partia Wiosna wywołała ferment w życiu politycznym, a do debaty publicznej wprowadziła nieco nowych postulatów. Czy nowa formacja może nieść nadzieję także dla osób z niepełnosprawnościami i ich bliskich? Szanse są, ale pod warunkiem podjęcia dalszych prac programowych i konsultacji.

 

Twarzą programu w części dotyczącej niepełnosprawności została Karolina Hamer, paraolimpijka i działaczka społeczna, medialnie zaangażowana m.in. w zeszłoroczny protest niepełnosprawnych w Sejmie. W swojej aktywności dąży do przełamywania stereotypów na temat osób z niepełnosprawnościami i pokazania ich potencjału, a także barier stojących na ich drodze.

Warto jednak pamiętać, że polityka – także, a może przede wszystkim, w wymiarze programowym – nie może się opierać wyłącznie na jednostkach, choćby wybitnych, ale raczej na zespołach i ich wspólnym działaniu. Nie wiemy na razie, z kim Karolina Hamer będzie budowała program i przekaz w obszarze niepełnosprawności, jakimi doradcami się otoczy i jakie będą owoce ich współdziałania.

Wciąż za mało, zawsze za późno, często niesprawiedliwie

Dysponujemy natomiast pewnymi zrębami programowymi, które przedstawiono w „książeczce programowej” opublikowanej na potrzeby konwencji założycielskiej. Część dotycząca niepełnosprawności zawiera kilka elementów wymagających uszczegółowienia, a być może również modyfikacji. Na razie mowa w niej o podwyżkach o 500 zł „najważniejszych świadczeń dla niepełnosprawnych”, znoszeniu barier architektonicznych i transportowych, urlopie wytchnieniowym dla opiekunów oraz wprowadzeniu asystenta osoby niepełnosprawnej.

Trudno powiedzieć, na ile Wiosna wykaże determinację, by te postulaty rozwijać, a następnie dążyć do ich realizacji. Przyjrzyjmy się zatem tym dotychczas przyjętym.

Kolejne 500, ale dla kogo?

Pierwszy postulat brzmi: „Podwyższymy podstawowe świadczenia na rzecz osób z niepełnosprawnością o 500 zł i wprowadzimy dodatki dostosowane do indywidualnych potrzeb”.

Postulat ten nawiązuje do jednego z głównych żądań protestujących w Sejmie przed rokiem. Dodajmy – postulatu niezrealizowanego przez obecną władzę. Sytuacja materialna wielu osób z niepełnosprawnościami i ich bliskich bywa trudna, zwłaszcza w pewnych okolicznościach, gdy np. osoba niepełnosprawna po osiągnięciu dorosłości nadal jest zależna od intensywnego wsparcia ze strony bliskich lub gdy zostaje sama bez innych dochodów niż socjalna renta. Ale postulat sformułowany przez Wiosnę jest mało czytelny.

Nie wiadomo przede wszystkim, które świadczenia uznano za „podstawowe”. To dyskusyjna kwestia. Przypomnijmy, że osoby z niepełnosprawnościami mogą pobierać różne formy wsparcia finansowego w zależności od fazy życia, stopnia niepełnosprawności oraz nabytych uprawnień w systemie zabezpieczenia społecznego. Mamy więc zasiłek pielęgnacyjny, dodatek pielęgnacyjny, rentę z tytułu niezdolności do pracy (całkowitej i częściowej) oraz rentę socjalną. Czy wszystkie te świadczenia miałyby być podniesione?

Pamiętajmy, że część dorosłych osób z niepełnosprawnością, nawet tą znaczną, nie otrzymuje żadnego ze świadczeń o charakterze rentowym i w zasadzie może liczyć co najwyżej na zasiłek stały z pomocy społecznej, obwarowany niskim progiem dochodowym. Czy ich też obejmie dodatkowe wsparcie?

Ponadto sytuacja wielu rodzin osób z niepełnosprawnościami zależy też od świadczeń przypisanych do (będącego poza zatrudnieniem) opiekuna. Są to m.in. świadczenie pielęgnacyjne, specjalny zasiłek opiekuńczy lub zasiłek dla opiekuna. Czy te świadczenia też uległyby zmianie? O tym również nie ma w programie mowy.

Czy Korwin zadecyduje o 500+?

Program wspomina za to o wprowadzeniu „dodatków uzależnionych od indywidualnych potrzeb”. Czy należy przez to rozumieć, że niepełnosprawni (wszyscy lub ich część) mogą liczyć zarówno na 500 złotych podwyżki świadczeń, jak i dodatkowe wsparcie „zależne od potrzeb”? Czy jest pomysł, w jakim przedziale mieściłaby się wysokość tych dodatków i na podstawie jakich kryteriów określana byłaby skala czy charakter potrzeb w indywidualnym przypadku?

Pytań jest sporo, a materia skomplikowana i niestety mocno dzieląca środowisko niepełnosprawnych i ich rodzin. Na pewno trzeba będzie szukać rozwiązań, które podnosiłyby ogólny poziom zabezpieczenia finansowego osób niepełnosprawnych i ich bliskich, a jednocześnie eliminowały lub chociaż zmniejszały niesprawiedliwość dotychczasowych zasad przyznawania świadczeń. Chodzi tu m.in. o daleko idącą nierówność wysokości świadczeń (i dostępu do nich) dla opiekunów znacznie niepełnosprawnych dorosłych osób, które stały się niepełnosprawne w dzieciństwie, i opiekunów tych, które niepełnosprawność nabyły w późniejszej fazie życia.

Kręgosłup lepiej złamać przed osiemnastką, czyli niepełnosprawni i konstytucja

Urlop wytchnieniowy i asystenci osoby niepełnosprawnej

Kolejne dwa postulaty – urlop wytchnieniowy i asystent osoby niepełnosprawnej – dotyczą instytucji słabo dotąd zakorzenionych w rodzimym porządku prawnym, ale coraz mocniej obecnych w debacie.

Gwarancja urlopu wytchnieniowego w wymiarze tydzień rocznie to postulat idący w dobrym kierunku, odpowiadający na realną potrzebę. Warto jednak zauważyć, że w sferze publicznej i w programach innych partii postulat opieki wytchnieniowej jest już od dawna obecny. Więcej nawet – jest częścią politycznej agendy. O tego rodzaju opiece mowa w uchwale powołującej program Za życiem z końca 2016 roku.

Co więcej, w planie finansowym Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych na ten rok wśród zadań wymieniono właśnie opiekę wytchnieniową. Niezależnie od działań na poziomie rządowym inicjatywę wykazują również poszczególne samorządy wespół z organizacjami pozarządowymi (vide program „mieszkań wytchnieniowych” w Białymstoku).

Matyja: Kryzys lewicy to szansa Biedronia

czytaj także

Partia Wiosna stanie więc przed zadaniem przekonującego wyjaśnienia, czym różni się jej oferta od tego, co już planowane bądź nawet wdrażane. Trzeba będzie umiejętnie przekonać odbiorców programowego przekazu, że obecne ramy są niewystarczające i nie gwarantują powszechnego dostępu do wsparcia dla tych, którzy naprawdę tego potrzebują.

Można np. wskazać, że planowane finansowanie w ramach Solidarnościowego Funduszu Wsparcia ma ograniczony budżet, konkursowy tryb (który sprawia, że nie wszyscy mogą się o niego ubiegać) i na razie przewidziane jest jedynie na najbliższy rok – a więc nie jest stabilne ani powszechne. To, co zaplanował rząd w tej materii, jeśli faktycznie zostanie zrealizowane, byłoby krokiem do przodu, lecz niewystarczającym. Pytanie tylko, jaką Wiosna mogłaby zaproponować alternatywę.

Poza tym trzeba pamiętać, że opieka wytchnieniowa to tylko jeden z kilku brakujących elementów wsparcia opiekunów rodzinnych i nieformalnych. Istnieje także potrzeba doradztwa, szkoleń, wsparcia psychologicznego i psychoterapeutycznego, wzmocnienia instrumentów pozwalających przynajmniej części opiekunów na godzenie opieki z aktywnością zawodową i – last but not least – zmian w systemie zabezpieczenia ekonomicznego opiekunów, jak również ich zabezpieczenia rentowo-emerytalnego.

Musiałam stać się silna – dla swoich dzieci

W tym ostatnim wymiarze jednym z priorytetów powinno być uporządkowanie systemu pieniężnych świadczeń finansowych dla opiekunów i realizacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 roku. Obecne zasady przyznawania świadczeń są dyskryminujące dla wielu opiekunów zajmujących się swoimi dorosłymi niepełnosprawnymi bliskimi. Należy też pamiętać o pobierających świadczenia emerytalno-rentowe opiekun(k)ach, którzy nie otrzymują dodatkowego wsparcia. Dziś ludzie ci są na skraju biedy i wycieńczenia. Opieka wytchnieniowa jest oczywiście potrzebna, ale jako część szerszego pakietu na rzecz opiekunów.

Z postulatem wprowadzenia instytucji asystenta osoby niepełnosprawnej jest podobnie. Asystentów boleśnie brakuje, tylko że w ramach wspomnianego Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych finansowanie tego rodzaju usług jest już planowane. Analogicznie jak w przypadku urlopu wytchnieniowego należy więc przeanalizować, dlaczego istniejące przepisy nie są wystarczające i w jaki sposób należałoby je wzmocnić, rozszerzyć lub zastąpić innymi. W przeciwnym razie łatwo będzie np. stronie rządowej i jej zwolennikom podważyć postulaty Wiosny stwierdzeniem: „Wszystko, co macie w programie, my już wdrażamy. Wy obiecujecie, my robimy”.

Kaczyński zapowiada cuda

Potrzeba większej dostępności. Nie tylko architektonicznej i komunikacyjnej

Nie inaczej jest z dostępnością przestrzeni publicznej i transportem. W zeszłym roku został przyjęty rządowy program „Dostępność+”, a obecnie przygotowywana jest ustawa o dostępności, którą można uznać za etap przekuwania horyzontalnych założeń strategicznych na konkretne regulacje prawne. Warto się im przyglądać i ocenić, w jakim zakresie te ramy należy podtrzymać, a w jakim poszerzyć lub zmienić.

Jeśli jesteśmy już przy haśle dostępności – w książeczce programowej Wiosny zabrakło komentarza na temat dostępności do rynku pracy i zatrudnienia. Z korespondencji z panią Karoliną Hamer wiem, że jest świadoma tego wyzwania. Poziom zatrudnienia osób niepełnosprawnych w Polsce nadal dalece odbiega od standardu w wielu krajach. Pełno tu systemowych dylematów, np. dotyczących tego, jaką rolę w procesie aktywizacji zawodowej powinien odgrywać tzw. chroniony rynek pracy, jaką przypisujemy państwu, a jaką partnerom społecznym (pracodawcom i związkom zawodowym) w zwiększaniu  inkluzywności rodzimego rynku pracy.

Twoja praca nie ma sensu

***

Ogólna konkluzja jest taka: wiele pomysłów (w tym te, które znajdujemy w programie Wiosny), które ongiś uchodziły za nowatorskie, dziś jest już częścią politycznej agendy dotyczącej niepełnosprawności. Nie oznacza to, że postulaty te zostały już zrealizowane, ale zasadniczo jesteśmy na etapie, w którym hasłowe formułowanie propozycji nie wystarczy.

W ostatnich latach znacznie wzrósł też poziom samoorganizacji bezpośrednio zainteresowanych polityką wobec niepełnosprawności. Ci ludzie słyszeli w życiu mnóstwo zapowiedzi, które nie doczekały się realizacji. Można się z ich strony spodziewać dopytywania o to i owo, a później także stanowczego „sprawdzam” w kwestii tego, co się kryje za poszczególnymi zapowiedziami i na ile jest realizowane.

List do mamy z okazji Dnia Supermatki

Jeśli Wiosna faktycznie planuje uczestniczyć w rządzeniu, warto by zawczasu się do tego przygotowała. Już teraz powinny się rozpocząć prężne prace programowe i konsultacyjne w obszarze niepełnosprawności.

Bio

Rafał Bakalarczyk

| Doktor nauk społecznych
Doktor nauk o polityce publicznej, współredaktor naczelny pisma „Polityka senioralna”, członek komisji ekspertów ds. osób starszych przy RPO, współpracownik m.in. Fundacji Norden Centrum, OMS im. Ferdynanda Lassalle'a. Magazynu Kontakt i portalu Więź.pl. Ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Zajmuje się polityką społeczną, głównie senioralną, rodzinną, wobec osób z niepełnosprawnościami, opieką długoterminową oraz ubóstwem i wykluczeniem.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.