Jak to się stało, że na postaci bohatera „Dumy i uprzedzenia”, pana Darcy’ego – mężczyzny, który wydaje się palantem, ale okazuje się bratnią duszą – wzoruje się tylu bohaterów romantycznych?

Wywiad, esej, reportaż, książka, film, serial. W każdą sobotę odpalamy weekendowe wydanie Krytyki Politycznej.
Jak to się stało, że na postaci bohatera „Dumy i uprzedzenia”, pana Darcy’ego – mężczyzny, który wydaje się palantem, ale okazuje się bratnią duszą – wzoruje się tylu bohaterów romantycznych?
Ponieważ ostatnio wszyscy nagle okazali się znawcami rynku książki, to drobna refleksja – gdyby „Porządnych ludzi” wydało duże wydawnictwo z odpowiednim funduszem na promocję, pewno już byście o tej powieści i jej autorce (Polka, o!) usłyszeli.
Obserwując trwającą kampanię prezydencką, myślę, że scenarzyści „Kiepskich” mieliby dzisiaj klęskę urodzaju, jeśli chodzi o inspiracje. Choć wśród starych odcinków nie brakuje takich, które doskonale oddają dzisiejszą rzeczywistość.
Rozmowa z Urszulą Chowaniec i Natalią Skoczylas, autorkami książki „Grubancypacja. O grubości bez przepraszania”.
Z Wołodymyrem Jermołenką, filozofem, publicystą, tłumaczem i prezesem ukraińskiego PEN Clubu, rozmawiają Aleksander Palikot i Jerzy Sobotta.
Paulina Januszewska: Cedowanie pracy emocjonalnej na kobiety jest w oczywisty sposób krzywdzące dla nich samych, ale negatywne konsekwencje tego nierównego …
Na przykładzie uciszonego konfliktu da się wyliczyć słabości polityki kulturalnej właściwie na każdym szczeblu, a z jej referowaniem nie poradziły sobie ani media, ani krytyka, ani uczelnia.
Wygląda na to, że nie ma erosa bez polityki. Obietnica szczęścia także musi zostać upolityczniona.
Tak długo, jak długo świat nie odejdzie od zależności od paliw kopalnych, Rosja i reżim Putina będą doskonale sobie radzili – mówi Aleksandr Etkind, autor książki „Rosja kontra nowoczesność”.
Ostatecznie wojna to brud i śmierć, a to coś więcej niż fałszywy profil na Tinderze. Kinga Dunin pisze o spektaklu „Spy girls”.
Serial nie jest jedynie opowieścią o chłopcu, który przekroczył granicę nie do pomyślenia. To lustro, w którym powinno przejrzeć się całe społeczeństwo – rodzice, nauczyciele, politycy, twórcy treści.
Zamiana „zblazowanego bohatera w podeszłym wieku” na kobiecy manekin to podobno „istotna różnica” w filmowym dorobku Sorrentino. Dla mnie to nadal pseuoartystyczne, seksistowskie męskie fantazje.