Nauka

Koronawirus atakuje również mózg

Michael Zandi

Od majaczenia i dezorientacji po udar mózgu i paraliż – zakażenie koronawirusem może się wiązać z przejściowymi lub długotrwałymi schorzeniami układu nerwowego.


Sześć miesięcy od wybuchu pandemii COVID-19 wciąż dopiero odkrywamy, jakich spustoszeń może dokonać ta choroba. Obecnie mamy już szczegółowe raporty na temat chorób mózgu występujących u osób cierpiących na stosunkowo łagodne choroby płuc, u osób w stanie krytycznym oraz tych, które już dochodzą do siebie.

Kluczowa obserwacja jest taka, że stopień natężenia choroby płuc nie zawsze skorelowany jest z natężeniem zaburzeń neurologicznych. To, że łagodnie przechodzimy chorobę płuc, nie chroni nas przed potencjalnie poważnymi komplikacjami.

Koronawirus pokazał, że wciąż jesteśmy etnocentryczni

Działanie wirusa na mózg i połączenia nerwowe zdaje się wywoływać cztery główne skutki:

1. Majaczenie (znane jako delirium lub encefalopatia), czasem towarzyszy mu psychoza i zaburzenia pamięci.

2. Zapalenie mózgu (encephalitis) wraz ze zmianami zapalnymi – ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia, tzw. ADEM – oraz skutki niedotlenienia mózgu.

3. Skrzepy krwi prowadzące do udaru mózgu (również u młodszych pacjentów).

4. Potencjalne uszkodzenie połączeń nerwowych w organizmie, wywołujące ból i drętwienie (np. w postaci zapalnego zespołu Guillaina-Barrégo, przy którym układ odpornościowy organizmu atakuje własne połączenia nerwowe).

Jak dotąd wzorzec występowania tych skutków wydaje się podobny na całym świecie. Niektóre z tych schorzeń są śmiertelne, a wśród osób, którym uda się wyzdrowieć, wiele przez lata będzie jeszcze odczuwać ich konsekwencje.

Nasuwa to poważne pytanie: czy COVID-19 będzie się wiązać z epidemią chorób mózgu, podobnie jak pandemia grypy z 1918 roku mogła się wiązać (choć z pewną dozą niepewności) z epidemią encephalitis lethargica (śpiączkowego zapalenia mózgu), która trwała aż do lat 30. XX wieku? Na tym etapie – trudno powiedzieć. Poniżej przedstawiam to, co do tej pory wiemy o działaniu wirusa na mózg.

Co się dzieje w głowach ludzi?

Po pierwsze, niektórzy chorzy na COVID-19 doświadczają plątaniny myśli i dezorientacji. Na szczęście w wielu przypadkach jest to zjawisko krótkotrwałe. Nadal nie znamy długofalowych skutków delirium wywołanego przez COVID-19 oraz czy może ono powodować kłopoty z pamięcią długoterminową bądź choroby otępienne. Majaczenie badano dotąd głównie wśród osób starszych i w tej grupie wiekowej wiązane jest ono z przyśpieszonym spadkiem zdolności poznawczych, wykraczającym poza spodziewany spadek tych zdolności u pacjentów cierpiących już na demencję.

Wirus może także bezpośrednio zainfekować mózg. Jednakże większość fizycznych skutków, które zaobserwowano wśród ozdrowieńców, wydaje się wynikiem wtórnego działania wirusa obecnego w mózgu, nie zaś bezpośredniego zakażenia. Przykładowo, nasz układ odpornościowy może właściwie zwalczać wirusa, ale może także zacząć atakować nasze własne komórki – w tym komórki znajdujące się w mózgu i w połączeniach nerwowych. Może to nastąpić poprzez działanie komórek odpornościowych i przeciwciał w ramach zjawiska zwanego burzą cytokinową lub mechanizmów, których jeszcze nie rozumiemy.

Innym pacjentom z COVID-19 zdarzają się niedokrwienne udary mózgu wywołane skrzepami, które blokują napływ krwi i tlenu do mózgu. U niektórych z tych pacjentów występują czynniki ryzyka wystąpienia takiego udaru (np. nadciśnienie, cukrzyca czy otyłość), a wtedy udary u nich okazują się szczególnie groźne. Wydaje się, że jest to spowodowane nagłym zagęszczeniem krwi w przebiegu COVID-19 – u takich pacjentów odkryto wiele skrzepów w tętnicach zasilających mózg, nawet jeśli pacjenci ci przyjmowali leki rozrzedzające krew. Może także wystąpić krwawienie do mózgu spowodowane osłabieniem naczyń krwionośnych, być może wywołanym stanem zapalnym w następstwie wirusa.

Tam, gdzie zakażenie koronawirusem zostało powiązane z zapaleniem bądź uszkodzeniem samych zakończeń nerwowych, pacjenci mogą odczuwać pieczenie i drętwienie, a także osłabienie i paraliż. Często trudno jest określić, czy skutki te wynikają z poważnej choroby połączeń nerwowych, czy też w grę wchodzą schorzenia mózgu i kręgosłupa.

Wszystkie wymienione wyżej skutki występujące w mózgu i układzie nerwowym mogą powodować długofalowe uszkodzenia i nawarstwiać się u danej osoby. Zanim jednak będziemy mogli prawidłowo przewidzieć jakiekolwiek długoterminowe efekty, potrzebujemy więcej danych na temat tego, co dzieje się w układzie nerwowym pacjentów.

Co niszczy naukę? Neoliberalizm, ksenofobiczna prawica i koronawirus

Jednym ze sposobów, aby się tego dowiedzieć, jest zajrzenie do głów pacjentów przy użyciu technik obrazowania mózgu, np. MRI. Do tej pory takie obrazowanie ujawniło pewien niespotykany wcześniej wzorzec, chociaż nadal jest zbyt wcześnie, żeby wyciągnąć z niego wnioski dla trwającej pandemii.

W jednym z badań stwierdzono występowanie wzorca oznak zapalnych i rozsianych drobnych krwawień, często występujących w najgłębszych partiach mózgu. Część tych objawów jest podobna do tych stwierdzonych przy chorobie dekompresyjnej i wysokościowej. Mogą one świadczyć o głębokim niedotlenieniu mózgu u pacjentów cierpiących na COVID-19 – dopiero jednak zaczynamy rozumieć pełen zakres działania tej choroby w kontekście mózgu. Jak dotąd niewiele było obrazowań mózgu i sekcji zwłok pacjentów zmarłych na COVID-19.

Analogie do przeszłości

Pandemia grypy w 1918 roku mogła spowodować śmierć 50–100 milionów osób. Jej ofiarą padł jeden na 50 zakażonych, co znaczy, że pochłonęła ona trzy- do sześciokrotnie więcej istnień niż pierwsza wojna światowa. Mimo to zatarła się w naszej zbiorowej pamięci. Nieczęsto wspomina się o tym, że była ona powiązana z wybuchem epidemii choroby śpiączkowego zapalenia mózgu – encephalitis lethargica.

Zapalenie mózgu i śpiączkowe zapalenie mózgu zostały powiązane także z poprzednimi epidemiami grypy w latach 1580–1890. Jednakże dwudziestowieczna epidemia encephalitis lethargica rozpoczęła się w 1915 roku, jeszcze przed pandemią grypy, i utrzymywała się aż do lat 30., zatem trudno jest udowodnić bezpośrednie powiązanie tych dwóch zjawisk.

USA po kolana w wirusie

U zmarłych pacjentów sekcje zwłok wykazały pewien wzorzec zapalny u podstawy czaszki (w tzw. pniu mózgu). Niektórzy pacjenci, u których stwierdzono uszkodzenia partii mózgu odpowiedzialnych za ruch, zostali „zamrożeni” w swoich ciałach, przez dziesięciolecia nie będąc w stanie się poruszyć (parkinsonizm w wyniku przebytego zapalenia mózgu) – zdołano ich „obudzić” dopiero za sprawą leczenia metabolicznym prekursorem dopaminy L-Dopa (substancją chemiczną naturalnie występującą w ciele) wymyślonym przez Olivera Sacksa w latach 60. Nie możemy na razie stwierdzić, czy podobna epidemia będzie towarzyszyła pandemii COVID-19, chociaż wstępne doniesienia o zapaleniu mózgu w przebiegu COVID-19 wskazują na cechy podobne do tych występujących w przypadku śpiączkowego zapalenia mózgu.

Na podstawie tego dawnego zdarzenia w skali globu możemy obecnie, w dobie COVID-19, wyciągnąć wiele wniosków. Jednym z nich jest to, że w następstwie pandemii wirusa może dojść do rozpowszechnionych przypadków uszkodzeń mózgu.

Malinowski: Wali się gospodarka, kończą możliwości wyżywienia ludzi, nadchodzą kolejne pandemie

Co ważne, przypomina nam to także, że musimy mieć na uwadze polityczny i społeczny wymiar pandemii oraz potrzebę wspierania ludzi, którzy w jej następstwie będą borykać się z chorobą. COVID-19 już obnażył różnice w dostępie do służby zdrowia. Społeczeństwa będą osądzane na podstawie tego, jak chroniły ludzi najbardziej narażonych na ryzyko zakażenia i jego długofalowe skutki oraz jak się nimi opiekowały. Wśród nich zaś będą osoby cierpiące na schorzenia neurologiczne wywołane COVID-19.

**
Michael Zandi jest konsultantem Neurologii i Honorowym Profesorem Neurologii na uniwersytecie UCL.

Artykuł opublikowany w magazynie The Conversation na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Katarzyna Byłów.

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać