Wielka narracja albo stagnacja. Lewicy potrzeba kaznodziei
Żeby móc stworzyć lepszy świat, Lewica musi go najpierw opowiedzieć. A żeby Lewica zwiększyła swój elektorat, ta opowieść musi być wielka.
Żeby móc stworzyć lepszy świat, Lewica musi go najpierw opowiedzieć. A żeby Lewica zwiększyła swój elektorat, ta opowieść musi być wielka.
Gdy walczą ze sobą dwa wielkie egoizmy, przegrywamy wszyscy. Albo pójdziemy ścieżką dobra wspólnego, albo wkroczymy w przyszłość zupełnie bezbronni.
Polityka społeczna celowo konstruowana jest w Polsce tak, żeby wyglądała na obdzielanie podarkami, czemu towarzyszy podsycanie grupowego resentymentu.
Badanie Sadury i Sierakowskiego jest najpoważniejszą pomocą, jaką mogła dostać opozycja w tej fazie wyborczych przygotowań na „nie wiadomo kiedy”.
Polska ma jeden z najniższych współczynników dzietności w Europie. Jak to zmienić? Odpowiada Daria Gosek-Popiołek.
Lewica mogłaby oprzeć swój program na obietnicy budowy państwa opiekuńczego, o którym Polki i Polacy, zdawać by się mogło, tak bardzo marzą. Sprawa jednak wcale nie jest prosta.
Ruch feministyczny nigdy nie był jednolity. Dyskusja o głosowaniu nad Funduszem Odbudowy przypomniała o istnieniu jego odłamu liberalnego i socjalnego. Obydwa ścierają się w OSK.
Według prezesa Polskiej Rady Biznesu podwyżka podatków to najstraszniejsza rzecz, jaka mogłaby się przytrafić polskiej klasie średniej.
Czy obrońcy konstytucji mogliby ją wreszcie przeczytać od deski do deski? I całą sobie zinternalizować? Z góry dziękujemy.
Wszystkie elektoraty oczekują od swoich partii budowy państwa opiekuńczego. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej tej kwestii.