Kraj

Ratujmy biebrzańskie bagna

Fot. Michał Borucki

Droga S16 ma prowadzić przez Biebrzański Park Narodowy, który stanowi część obszarów Natura 2000 i wpisany jest na światową listę chronionych terenów bagiennych RAMSAR. Przeciwne projektowi są organizacje przyrodnicze, naukowcy oraz mieszkańcy Podlasia. Projekt będzie też zapewne przyczyną kolejnego konfliktu z UE.

Najpierw susza, potem dotkliwy pożar, a teraz ryzyko olbrzymiej dewastacji w imię budowy ekspresówki. Chciałoby się powiedzieć, że 2020 rok nie oszczędza Biebrzańskiego Parku Narodowego. Ale ostatniej z katastrof jeszcze można uniknąć. Czas konsultacji społecznych w tej sprawie białostocka Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wydłużyła do 4 grudnia.

Chodzi o kontrowersyjną, zbojkotowaną przez część mieszkańców i mieszkanek Podlasia oraz całkowicie negatywnie zaopiniowaną przez naukowców i organizacje ekologiczne budowę drogi ekspresowej S16, która ma przeciąć terytorium Biebrzańskiego Parku Narodowego.

Świat musi ugrząźć w bagnie. I to dosłownie, bo inaczej zabraknie nam wody

Co to oznacza dla tamtejszego systemu przyrodniczego? Nieodwracalne straty. Jak czytamy w petycji do ministrów klimatu i środowiska oraz infrastruktury, pod którą podpisy zbiera m.in. Greenpeace Polska, ingerencja w kompleks najlepiej zachowanych torfowisk w UE może skończyć się nie tylko zniszczeniem unikatowego obszaru, ale także międzynarodowym konfliktem. Biebrzański Park Narodowy wpisany jest bowiem na światową listę chronionych terenów bagiennych RAMSAR oraz stanowi część obszarów Natura 2000.

Fot. Michał Borucki
Biebrzański Park Narodowy Fot. Michał Borucki

Jak ma się wić Via Carpatia

Około 70-kilometrowa ekspresowa droga S16 z Knyszyna do Ełku ma być łącznikiem dwóch międzynarodowych tras: Via Baltica i Via Carpatia, a przebiegać będzie przez aż siedem europejskich państw i skomunikuje ze sobą Kłajpedę na Litwie z Salonikami w Grecji.

Budowa polskiego odcinka Via Carpatia to jedna z ważniejszych inwestycji obecnego rządu, który najwyraźniej niczego nie nauczył się z historii sprzed kilku lat, kiedy to społeczeństwo podzieliła propozycja puszczenia fragmentu Via Baltica przez dolinę Rospudy. Projekt tego przedsięwzięcia był fatalny nie tylko z uwagi na przyrodnicze szkody, jakie miał wyrządzić. Stał się także zarzewiem sporu z UE, ponieważ został przygotowany bez wykonania tzw. Strategicznej Oceny Oddziaływania na Środowisko dla całego odcinka. Teraz sytuacja się powtarza, bo ten sam krok pominięto przy ustalaniu planów dla Carpatii.

Ile jeszcze pożarów będziemy musieli gasić przez zrzutka.pl?

Zatrudnione przez GDDKiA biuro projektowe Schuessler-Plan Inżynierzy Sp. z o.o. ma za to trzy propozycje poprowadzenia drogi przez Biebrzański Park Narodowy. Jak informuje przeciwna budowie Fundacja dla Biebrzy, „wariant 1 liczący 60,2 km przechodzi przez dolinę Biebrzy w Osowcu-Twierdzy, obok planowanej Rail Baltica i istniejącej drogi krajowej nr 65; a warianty 2 (liczący 62,1 km) i 3 (liczący 62,3 km) przecinają dolinę Biebrzy pomiędzy wsią Szafranki a Osowcem-Twierdzą w miejscu, gdzie do tej pory nie było żadnej infrastruktury”.

Przedstawiciele fundacji wskazują, że wszystkie trzy drogi „idą niemal w jednym korytarzu i zaczynają się w węźle Guty koło Szczuczyna, a kończą w węźle Knyszyn”. W przesłanym mediom komunikacie czytamy, że „jako korytarz alternatywny projektant zaproponował przebieg drogi ekspresowej wzdłuż istniejącej drogi krajowej nr 8, przez Szczuczyn i Augustów, czyli w przebiegu, który kilkanaście lat temu został zakwestionowany przez Komisję Europejską jako ówcześnie proponowany korytarz dla Via Baltica”.

Fot. Michał Borucki
Biebrzański Park Narodowy Fot. Michał Borucki
Fot. Michał Borucki
Biebrzański Park Narodowy Fot. Michał Borucki

Naokoło, z korzyścią dla regionu

Obrońcy Biebrzy proponują zatem zupełnie inne rozwiązanie. Po negatywnym zaopiniowaniu wszystkich zaproponowanych wariantów drogi ekspresowej S16 na odcinku Ełk–Knyszyn oraz tzw. wariantu alternatywnego Knyszyn–Augustów–Raczki, fundacja złożyła wniosek o przeanalizowanie nowego projektu trasy, omijającej Biebrzański Park Narodowy od zachodu i południa w korytarzu: Łomża (węzeł z S61) – Zambrów (węzeł z S8) – Bielsk Podlaski (węzeł z S19).

To sposób na uratowanie przyrody i jednocześnie realizację inwestycji drogowej. Wśród plusów tego pomysłu przedstawiciele Fundacji dla Biebrzy wskazują, że ich propozycja „może przyczynić się do aktywizacji najbardziej zaniedbanego gospodarczo obszaru Podlasia i zapewnić wysokiej klasy połączenie z portem lotniczym w Szymanach”.

Na konieczność rozpatrzenia innych projektów niż te, które stworzyła firma Schuessler-Plan Inżynierzy Sp. z o.o., wskazują także eksperci z Rady Naukowej Biebrzańskiego Parku Narodowego, Fundacji Greenmind oraz Centrum Ochrony Mokradeł, na którego stronie czytamy, że w przypadku każdego z zaproponowanych wariantów „nie sposób wykluczyć istotnego dla przedmiotów ochrony naruszenia integralności obszarów Natura 2000 SOO Dolina Biebrzy i OSO Ostoja Biebrzańska oraz pogorszenia stanu ochrony ekosystemów Biebrzańskiego Parku Narodowego”. CMOk pisze również, że „ochrona unikalnych w skali światowej ekosystemów wodnych, bagiennych i leśnych doliny Biebrzy, wraz ze wszystkimi związanymi z nimi gatunkami fauny i flory oraz strukturą krajobrazu, jest naszym obowiązkiem wobec obecnych i przyszłych pokoleń”.

8 dowodów na wyższość rowerów nad samochodami

Z petycji o zmianę lub odrzucenie projektu budowy S16 dowiadujemy się z kolei, że „nie ma możliwości budowy tak dużej infrastruktury transportowej przez wrażliwe na wszelkie zakłócenia ekosystemy bagienne, przez chronione siedliska, przez miejsca lęgowe i wypoczynku podczas migracji milionów ptaków, przez dom chronionych ssaków i innych zwierząt – bez istotnego na nie wpływu”. „Takiej inwestycji nie da się przeprowadzić w białych rękawiczkach, nie da się też zrekompensować strat – ani przyrodzie, ani mieszkańcom tych okolic” – podkreślają autorzy apelu do rządu.

Umowa na przygotowanie dokumentacji projektowej na odcinek S16 została podpisana w styczniu 2019 roku, zaś realizację inwestycji przewiduje się na lata 2024–2028. Do 4 grudnia tego roku potrwają z kolei konsultacje społeczne w ramach Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego.

Wciąż można podpisać petycję w tej sprawie.

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Paulina Januszewska
Paulina Januszewska
Dziennikarka KP
Dziennikarka KP, absolwentka rusycystyki i dokumentalistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Pisze o kulturze, prawach kobiet i ekologii.
Zamknij