Felieton

Być jak Ocasio-Cortez

Alexandria Ocasio-Cortez i Saikat Chakrabarti. Fot. FB @OcasioCortez

Film „Podbić Kongres” jest sympatycznym dokumentem o ludziach, którzy robią słuszne rzeczy. Fajnie, jak ktoś, komu kibicujesz, wygra – choć niestety nie wszystkie bohaterki filmu wygrały. Nie mam jednak poczucia, że dowiedziałam się z tego filmu, czemu akurat tej kandydatce się udało, a innej nie.

 

Rok temu miałam okazję poznać dwóch facetów, którzy byli zaangażowani w kampanię Berniego Sandersa. Choć sama nie prowadzę kampanii wyborczych, to bardzo mnie interesuje, jak się je robi. To, co opowiadali Saikat Chakrabarti i Zack Exley, było fascynujące. Obaj zajmowali się pracą z wolontariuszami wspierającymi kampanię, komunikacją, organizacją lokalnych spotkań. Nie mieli kasy na zatrudnienie ludzi, więc musieli wykombinować, jak najlepiej wykorzystać potencjał tych, którzy chcą się włączyć w kampanię w czasie wolnym od swojej codziennej pracy. Zack opisał swoje kampanijne doświadczenie w książce Rules for Revolutionaries (współautorką jest Becky Bond, a o książce pisał na łamach KP Piotr Trzaskowski).

Rewolucji nie zorganizują płatni pracownicy

czytaj także

Kilka miesięcy po tamtym spotkaniu Zack miał przyjechać do Warszawy. Umówiliśmy się na piwo i oczywiście gadanie o polityce. Niestety Zack odwołał swoją wizytę. Kiedy spotkałam go później, przepraszał, że nie mógł wpaść do Polski, bo miał do zrobienia kolejną kampanię. To była kampania Alexandrii Ocasio-Cortez. Kolejne spotkanie przegadaliśmy więc całe już nie o Berniem, ale o Alexandrii.

Wspominam o tym, bo Saikat Chakrabarti i Zack Exley pojawiają się w filmie Podbić Kongres. Obaj byli nie tylko zaangażowani w kampanię Ocasio-Cortez, ale też tworzą Justice Democrats, ruch, który chce zmienić Partię Demokratyczną. W filmie Podbić Kongres poznajemy kandydatki startujące w prawyborach demokratów. Wspierane są przez Justice Democrats i Brand New Congress. Obie organizacje powstały jako efekt doświadczeń z kampanii Berniego, obie dziś współpracują i w obu Saikat i Zack pełnią ważną rolę. Bernie nie został kandydatem na prezydenta USA, ale osoby zaangażowane w jego kampanię wciąż pracują wspólnie i wykorzystują doświadczenia zdobyte przy tamtej okazji. Jednym z najważniejszych jest organizacja.

W 2018 roku rekordowa liczba Amerykanek – jak pisała Agata Popęda – wystartowała w wyborach do Senatu, Izby Reprezentantów i na stanowiska gubernatorskie. Większość nie miała doświadczenia w polityce, nigdy nie prowadziły kampanii wyborczych. Cztery z nich poznajemy w filmie Podbić Kongres.

Każdy, komu bliska jest walka z establishmentem, kto chciałby, żeby politycy reprezentowali ludzi, a nie korporacje, ma szansę uronić łezkę, oglądając ten film. Historia jest prosta. Amerykańską polityką rządzą lobbyści, politycy, którzy teoretycznie reprezentują obywateli, ale nie mają czasu nawet się z nimi spotkać, bo zajmują się załatwianiem hajsu od korporacji na kolejne kampanie i wojnami na górze. I oto w ten świat wkraczają młode organizacje, które chcą w prawyborach Partii Demokratycznej wystawić i wesprzeć kandydatki spoza establishmentu. Kandydatki bez doświadczenia. Bez kasy. Za to przekonane, że ci politycy, którzy teraz zasiadają na stołkach, nie reprezentują ich ani ludzi do nich podobnych.

Demokratki 2018

Kelnerka, pielęgniarka, pani z firmy, samodzielna matka stają do walki w prawyborach. Wszystkie znają problemy lokalnych społeczności, bo żyją w nich od lat i to są też ich problemy.

Cori Bush z Missouri jest pielęgniarką, pastorką, matką. Mieszka sześć minut drogi od Ferguson, gdzie w 2014 roku policjant zastrzelił czarnoskórego nastolatka Michaela Browna. Cori Bush wspomina protesty, które wybuchły wtedy na ulicach. Nie przyniosły zmiany. Dlatego ona staje do prawyborów. Walczy z klanem Clayów, bo w okręgu, z którego startuje, od 1969 roku rządzą kolejni faceci z rodziny Clayów. „Podoba mi się, że masz jaja” – mówi starszy pan, z którym Cori Bush rozmawia w czasie kampanii. Pan jest wyraźnie zaskoczony, że ktoś chce stanąć do walki z Clayami.

Popęda: Więcej niż Ferguson. O demokracji w Ameryce

Amy Vilela z Nevady rywalizuje z byłym kongresmenem. Jednym z powodów, dla których kandyduje, jest śmierć jej córki. 22-letnia córka Amy, Shalynne, trafiła do szpitala. Nie mogła okazać dokumentu poświadczającego, że jest ubezpieczona, więc nie zrobiono jej badań. Dostała zatoru płuc i umarła. Amy Vilela, podobnie jak inne kandydatki, walczy o to, żeby system ochrony zdrowia był dostępny dla wszystkich.

Paula Jean Swearengin z Wirginii Zachodniej jest córką górnika. Kiedy jedzie samochodem po okolicy, gdzie dorastała, pokazuje domy, w których mieszkają osoby chore na raka. To jej sąsiedzi. Przemysł górniczy zniszczył środowisko, przyniósł choroby, nie przyniósł obiecanej pracy. Dlatego Paula Jean kandyduje. Stojąc nad zrytą do naga okolicą, gdzie kiedyś była góra i las, a dziś jest dziura w ziemi i syf, mówi: „Gdyby jakiś inny kraj zniszczył nasze góry i zatruł naszą wodę, poszlibyśmy z nim na wojnę. Przemysł może robić to wszystko”.

Kelnerka, pielęgniarka, pani z firmy, samodzielna matka stają do walki w prawyborach. Wszystkie znają problemy lokalnych społeczności, bo żyją w nich od lat i to są też ich problemy.

Alexandria Ocasio-Cortez była kelnerką w Nowym Jorku. Stanęła do prawyborów przeciwko Josephowi Crowleyowi. To pierwsze prawybory od 14 lat. Wcześniej Crowley nie miał konkurentów. Jest wysoko postawionym politykiem Partii Demokratycznej, więc nie musiał z nikim rywalizować. W 2018 myślał, że będzie tak samo. Jak większość z was wie, przeliczył się.

Podbić Kongres to niby opowieść o tych czterech kandydatkach, ale nie oszukujmy się. Wszyscy wiedzą, że jedna z nich jest bardziej znana od innych i szybko film skupia się na niej, na Alexandrii. Nic dziwnego zresztą. To Ocasio-Cortez odniosła sukces.

Wszystkie cztery kandydatki mają być reprezentantkami zmian w Partii Demokratycznej. Wszystkie mówią, że kandydują, żeby reprezentować zwykłych ludzi i nie ma powodu, żeby im nie wierzyć. Wszystkie opowiadają osobistą historię, która jest poruszająca i która ma pokazać, że to właśnie one znają problemy zwykłych ludzi. To one mają być w tej opowieści najważniejsze.

Dla mnie jednak najciekawsi są bohaterowie drugiego planu. Zaczęłam od wspomnienia Justice Democrats i Brand New Congress, żeby te dwie nazwy wam nie umknęły. Nie da się stworzyć polityczki z niczego. Bez charyzmy Ocasio-Cortez by nie wygrała. Ale nie da się wygrać też wyborów bez sztabu i organizacji.

Ameryka jest bezsilna wobec rynkowych gigantów

Kiedy oglądałam Podbić Kongres, to właśnie przykuło moją uwagę. Praca ludzi odpowiedzialnych za zdobycie funduszy na kampanię, praca z kandydatkami, które nie mają doświadczenia, więc potrzebują na początku najprostszych wskazówek, bo przecież pierwszy raz będą chodzić od domu do domu i przekonywać kogoś do głosowania, pierwszy raz zbierają podpisy, pierwszy raz przemawiają do dużej grupy ludzi, pierwszy raz dzwonią do obcej osoby poprosić o 50 dolarów na kampanię. Żeby mogły to wszystko zrobić, potrzeba dobrej organizacji.

W filmie pojawia się scena ze spotkania organizacyjnego kampanierów, którzy decydują, które osoby będą ich kandydatami. To oni rekrutowali bohaterki, o których opowiada film. To oni je przekonali, dostrzegli w nich potencjał, pomagali. Ich praca jest ważnym elementem, który z czasem znika z filmu. A szkoda.

Justice Democrats i Brand New Congress chcieli wprowadzić do Kongresu polityków drogą inną niż ta dotychczasowa, wiodąca przez lobbystów i grupy interesu. Saikat Chakrabarti mówi o Kongresie, że większość jego członków próbuje utrzymać swoją posadę, a tak nie da się walczyć ze zmianami klimatycznymi czy innymi problemami. Bo te nowe organizacje oczywiście mają program – nie chodzi tylko o to, że zbierają kasę na ulotki od ludzi zamiast korporacji.

10 tysięcy osób zareagowało na zaproszenie Justice Democrats i Brand New Congress do tego, żeby kandydowali. Na spotkaniu z tymi, którzy przeszli już pewną selekcję, Saikat mówi: „Chcemy stworzyć oddolny mechanizm, który będzie opozycją dla obecnej władzy, odda władzę ludziom i pozwoli im ją utrzymać”. Praca zaplecza politycznego skupia się więc na dopracowywaniu systemu, który pozwoli znajdować i wspierać osoby takie, jak Alexandria Ocasio-Cortez. Dziś to ona jest gwiazdą filmu na Netfliksie, ale w całym tym politycznym przedsięwzięciu nie chodzi o polityczne gwiazdy sezonu.

W książce Rules for Revolutionaries Becky Bond i Zack Exley wspominają, jak organizowali lokalne spotkania dla osób wspierających Sandersa. Ten sam model spotkania powtórzony został w kampanii Ocasio-Cortez, co widzimy w filmie. Drobne doświadczenia są wykorzystywane, pewne rozwiązania – ulepszane. Bo choć z filmu na Netfliksie to nie wynika, kampanierzy i osoby zaangażowane w politykę myślą już o kolejnych krokach.

Film Podbić Kongres jest sympatycznym dokumentem o ludziach, którzy robią słuszne rzeczy. Fajnie, jak ktoś, komu kibicujesz, wygra – choć niestety nie wszystkie bohaterki filmu wygrały. Nie mam jednak poczucia, że dowiedziałam się z tego filmu, czemu akurat tej kandydatce się udało, a innej nie. A to interesuje mnie w filmach o polityce najbardziej.

Alexandria Ocasio-Cortez wzięła Amerykę szturmem

Bio

Agnieszka Wiśniewska

| Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl
Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl, w latach 2009-2015 koordynowała działania Klubów Krytyki Politycznej. Absolwentka polonistyki na UKSW, socjologii na UW i studiów podyplomowych w IBL PAN. Autorka biografii Henryki Krzywonos "Duża Solidarność, mała solidarność" oraz wywiadu-rzeki z Małgorzatą Szumowską "Kino to szkoła przetrwania". Redaktorka książek filmowych w Wydawnictwie Krytyki Politycznej. m.in."Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna", "Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna". Współautorka książki "Współpraca. Przewodnik dla dzieci".

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.