Francuska lewica odetchnęła z ulgą po wyborach samorządowych
Wkrótce po ogłoszeniu wyników swój sukces ogłosili socjaliści, konserwatyści, niepokorni, nacjonaliści, komuniści… Niemal każda siła, która wystawiła swoich kandydatów.
Ci, którzy wciąż wierzą, że świat można naprawić.
Wkrótce po ogłoszeniu wyników swój sukces ogłosili socjaliści, konserwatyści, niepokorni, nacjonaliści, komuniści… Niemal każda siła, która wystawiła swoich kandydatów.
Warszawa wprowadziła ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu. I znów okazało się, że regulacje, których domaga się lewica, działają.
„Antywojenni” lewicowcy zdają się kierować następującą logiką: „To my sprowokowaliśmy tę wojnę, dlatego teraz ofiary należy ograbić i rzucić na pożarcie wilkom”. Rozmowa opublikowana w magazynie Jacobin.
„Kamienny wróg obecnego ustroju społecznego” i „papież socjalistycznego wyznania” lub „rzecznik niby i opiekun sprawy ludowej, który prowadził życie w zbytku”, zaś światu przyniósł „potoki krwi, pożogę i zniszczenie”. Reakcje polskiej prasy na śmierć Marksa.
Niedzielne głosowanie w jednym z najbogatszych landów Niemiec pokazało, że polityczna mapa kraju się zmienia: wyborcy socjaldemokracji odpływają, a Alternatywa dla Niemiec coraz skuteczniej walczy o elektorat pracowniczy.
Jedyny lider europejskiego państwa, który powiedział Trumpowi i jego wojnie w Iranie „No pasarán!”, ryzykując sankcje gospodarcze, a nawet zerwanie relacji handlowych i dyplomatycznych. „Hiszpania jest na to przygotowana” – twierdzi Pedro Sánchez.
Z pozoru banalny spór lingwistyczny rozgrzał debatę publiczną we Francji, co od początku mogło być celem lewicowego polityka, szykującego się do kampanii prezydenckiej.
Zaledwie trzy miesiące po objęciu fotela marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty wydaje się mocny co najmniej tak samo, jak Hołownia w październiku 2023 roku. Jak do tego doszło i dokąd zmierza stary komunistyczny wyjadacz?
Wojna w Ukrainie nie wywróciła w Polsce stolika PO-PiS, ale postawiła go na bardziej chwiejnym gruncie. Język solidarności i braterstwa ustąpił retoryce „twardego polskiego interesu”, a rząd nie ma pomysłu, jak zatrzymać rosnącą w siłę na antyukraińskich emocjach radykalną prawicę.
„Są kraje, które wbrew swym żywotnym interesom dają się użyć tej faszystowskiej i niszczycielskiej propagandzie za narzędzie” – pisały lewicowe gazety, obawiając się, że igrzyska w Berlinie będą „sygnałem do innych igrzysk, igrzysk nowej wielkiej rzezi narodów”.