Więcej w portfelu. Tylko w czyim?
Dzięki nowej reformie podatkowej więcej pieniędzy zostanie w portfelach – tych należących do najlepiej zarabiających pracowników. Nie powinniśmy wychwalać rządu tylko dlatego, że zawsze mogło być gorzej.
Dzięki nowej reformie podatkowej więcej pieniędzy zostanie w portfelach – tych należących do najlepiej zarabiających pracowników. Nie powinniśmy wychwalać rządu tylko dlatego, że zawsze mogło być gorzej.
W obszarze podatków od Koalicji Obywatelskiej można oczekiwać wszystkiego, co najgorsze. Tymczasem dostaliśmy ustawę, która przybliży nas nieco do standardów Europy Zachodniej.
Na ile mogę samemu naruszać moralność, naprawiając niemoralny świat? – zdają się pytać dziś sympatycy liberalnego obozu. I, jak widać, nie ma wśród nich konsensusu.
I tak to leci: raz się nakrzyczy na ministra przed kamerami, raz się nagra tiktoka o żurku i o Żurku, a innym razem powoła coś na kształt Reduty Dobrego Imienia Macieja Świrskiego w wydaniu korporacyjnym.
Polska jest krajem o największym rozwarstwieniu w Unii Europejskiej. Ale podniesienie podatków od majątków i dochodów najbogatszych kilku procent nadal nie mieści się w debacie publicznej, bo nad jej granicami czuwają ci, którzy mają najwięcej.
Ministerstwo infrastruktury traktuje rzeki jak drogi, jak asfalt, jak beton. Kara za kilogram soli zrzuconej do rzeki to pięć groszy. To wyraz braku szacunku do naszych rzek — mówi inicjator uznania rzeki Odry za osobę prawną.
Kiedy z projektu ustawy o najmie krótkoterminowym wylatują akurat te artykuły, które nie podobają się firmie Airbnb i stowarzyszeniu właścicieli mieszkań na wynajem, wygląda to jak lobbying widoczny z kosmosu. Ale to tylko moje wrażenie – niech każdy wyrobi sobie własne.
Wielki klub poselski Morawieckiego mógłby dać koalicji rządzącej umiarkowanie konserwatywny przechył na prawo i wepchnąć PiS jeszcze bardziej w ręce Konfederatów i Brauna. Sejm ma wakacje, ale do września sytuacja się ustabilizuje – wtedy poznamy prawdziwe skutki rozłamu w partii Kaczyńskiego.
Pomnik „wszystkich ofiar wojen w Ukrainie w XX wieku” w formie muru to pomysł świadczący o miałkości rządu i samego Tuska. Ale ciemny lud to kupi, bo nacjonalistyczne wzmożenie osiągnęło w Polsce rekordowy poziom.
Pacyfikację Bąkiewiczów w Berlinie przez „gestapo” można by uznać za epizod humorystyczny, gdyby nie to, że za Ruchem Obrony Granic i machaniem krzyżem na obczyźnie stoją znacznie potężniejsi szatani.