Cute skibidi mordercy i pastelowi faszyści
Roblox i TikTok to nie tylko rozrywka. Ekstremistyczne grupy wykorzystują je, by docierać do młodych ludzi. Jak wygląda rekrutacja do przemocy?
Roblox i TikTok to nie tylko rozrywka. Ekstremistyczne grupy wykorzystują je, by docierać do młodych ludzi. Jak wygląda rekrutacja do przemocy?
To, czego Rosja nie jest w stanie dokonać dywizjami pancernymi, może osiągnąć za pomocą tweetów, aktów sabotażu i pojedynczych dronów. Na nasze własne życzenie.
Przez lata Albańczycy żyli w biedzie, a skorumpowany rząd rozdawał majątek publiczny oligarchom. Ludzie zawsze to rozumieli, ale dziś wreszcie odnaleźli się nawzajem na ulicach.
Ten znany lewicowy autor i krytyk wielkiego kapitału nie jest apologetą Kremla. Tym bardziej niepokoi, że w imię pokoju powiela złudzenia o możliwości uczciwego układu z reżimem Putina.
Donald Trump wciąż grozi aneksją Grenlandii. Za chęcią zajęcia wyspy stoi m.in. dystopijna wizja utworzenia na niej eksterytorialnych miast, wyjętych spod prawa i kontrolowanych przez nawiedzonych technooligarchów.
Czy zalewając internet dezinformacją i fejkami, rzeczywiście da się sterować poglądami milionów ludzi na krytycznie ważny temat? Jak najbardziej, jeszcze jak! Wystarczy spojrzeć na Polaków.
Znamy nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA, widzimy nieustanną uległość wobec Putina, słyszymy groźby inwazji na sojuszniczą Danię. Trudno nie wrócić do pytań o wieloletnią relację Trumpa z Rosjanami.
Populiści dużo krzyczą o suwerenności, jednocześnie de facto nawołując do podporządkowania Europy Stanom Zjednoczonym. Tak w wymiarze gospodarczym, jak i politycznym oraz kulturowym.
Prawica przyzwyczaiła nas, że to głównie dzięki niej mamy „rosyjski głos w naszych domach”. Jednak z lewicowych przestrzeni również sączą się narracje, które innymi drogami dochodzą do tych samych konkluzji. Takim przypadkiem jest coraz bardziej medialny Paweł Mościcki.
Spróbujmy wyobrazić sobie, jak mogłoby wyglądać użycie na rosyjskich poddanych narzędzi z kremlowskiego kognitywnego przybornika, tyle że przeciwko Putinowi – pisze autor bloga „Doniesienia z putinowskiej Polski”.