Unia Europejska

Szkocja: najpierw deklaracja Unii, potem referendum nad niepodległością

Unia Europejska powinna złożyć Szkocji jednostronną i otwartą propozycję przystąpienia do Wspólnoty. Wyjątkowość takiej oferty odpowiadałaby wyjątkowym okolicznościom, w jakich znalazła się Szkocja.

Na tydzień przed wyborami parlamentarnymi w Szkocji ponad 170 wybitnych europejskich naukowców, prawników, obrończyń praw człowieka, pisarzy, artystek i twórców kultury apeluje do władz Unii Europejskiej, by jednoznacznie zaprosiły Szkocję do przyłączenia się do UE. Gdyby w Szkocji miało się odbyć referendum nad wystąpieniem z Wielkiej Brytanii, głosujący w nim szkoccy obywatele mają prawo wiedzieć, czy ich nowo niepodległy kraj będzie mógł przystąpić do europejskiej wspólnoty.

Autorzy listu piszą: „chcemy, by obywatelki i obywatele Szkocji wiedzieli, że Europejczycy powitają ich na nowo w Unii Europejskiej, jeśli takie pozostanie ich demokratyczne życzenie. Apelujemy, aby Unia Europejska, przed jakimkolwiek referendum dotyczącym niepodległości, jasno wskazała Szkocji drogę do członkostwa”.

Sygnatariusze apelu pochodzą ze wszystkich krajów Unii Europejskiej i wszystkich narodów Wielkiej Brytanii. Pod listem podpisali się między innymi historyk Adam Tooze, filozof Slavoj Žižek, politolożka i pisarka Ulrike Guérot, publicysta George Monbiot, pisarze Elena Ferrante, Ian McEwan i Neil Gaiman, socjolożka Saskia Sassen, muzyk Brian Eno i aktor Brian Cox. W Polsce do apelu przyłączyli się m.in. Sławomir Sierakowski i Jan Sowa. Pełną listę sygnatariuszek i sygnatariuszy znajdziecie tutaj.

List w języku polskim można podpisać na stronie europeforscotland.com.

Do przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej, do Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji Europejskiej:

Jesteśmy Europejkami i Europejczykami z całego kontynentu i z całego świata. Nie zgadzamy się w wielu kwestiach – to oczywiste. Zgadzamy się jednak co do jednego: chcemy, by obywatelki i obywatele Szkocji wiedzieli, że Europejczycy powitają ich na nowo w Unii Europejskiej, jeśli takie pozostanie ich demokratyczne życzenie.

W referendum w 2016 roku ani jeden szkocki okręg wyborczy nie poparł brexitu. W całej Szkocji 24-procentowa większość opowiedziała się za pozostaniem w UE. W kolejnych latach szkocki Parlament odrzucał procedurę występowania z Unii na każdym jej etapie. Mimo to w roku 2020 Szkocja została wyprowadzona z europejskiej wspólnoty razem z pozostałymi częściami Wielkiej Brytanii.

Brexit to dopiero początek

Opowiadając się w referendum za pozostaniem w UE, Szkoci głosowali jako obywatelki i obywatele Wielkiej Brytanii. Odłączenie się od Zjednoczonego Królestwa po to, by stać się krajem członkowskim Unii Europejskiej, jest jednak odrębną kwestią. Taka decyzja wymaga osobnego referendum, o przeprowadzenie którego rząd i parlament Szkocji formalnie wystąpiły. Rząd Wielkiej Brytanii jak dotąd nie wydaje na nie zgody.

Nie powinniśmy biernie przyglądać się temu impasowi. Ta sytuacja nie ma precedensu i domaga się nieschematycznego podejścia ze strony Unii.

Dlatego apelujemy, aby przed jakimkolwiek referendum dotyczącym niepodległości Szkocja dostała jasną informację o możliwości członkostwa w UE.

Zwyczajowo Unia odpowiada na wnioski o akcesję wyłącznie wtedy, gdy taki wniosek składa niepodległy kraj.

Przypadek Szkocji zasługuje na to, by zrobić odstępstwo od tej zasady. Dopóki Szkocja formalnie wchodzi w skład Zjednoczonego Królestwa, jej władze nie mogą prowadzić negocjacji z Unią. UE może jednak wydać oświadczenie, w którym stwierdzi, że po ewentualnym uzyskaniu niepodległości Szkocja nie będzie musiała aplikować o członkostwo jako „nowy” kraj kandydujący, ponieważ przez długi czas należała już do europejskiej wspólnoty.

Unia Europejska i jej kraje członkowskie powinny złożyć Szkocji jednostronną i otwartą propozycję przystąpienia do Wspólnoty. Wyjątkowość takiej oferty odpowiadałaby wyjątkowym okolicznościom, w jakich znalazła się Szkocja.

Unia Europejska już pokazała, że rozumie, jak szczególną sytuację wytworzył brexit. Na szczycie z 29 kwietnia 2017 roku Rada Europejska potwierdziła, że gdyby Irlandia Północna miała w przyszłości zagłosować za dołączeniem do Republiki Irlandii, niezwłocznie stanie się także częścią Unii.

W Irlandii historia znów rusza do przodu

czytaj także

Taką samą ciągłość, w jakim stopniu będzie ona możliwa, Unia powinna zaoferować również Szkocji. Będzie to wymagać twórczego i pragmatycznego myślenia. Nikt nie zna dzisiaj krótko- ani długofalowych kosztów, jakie Szkocja poniesie wskutek brexitu; nieznane są również koszty ewentualnego odłączenia się od Wielkiej Brytanii – w tym, jeśli Szkoci tak postanowią, stworzenia nowej waluty (niezależnie od tego, czy ostatecznie Szkocja postanowiłaby przyjąć euro). Mając to na uwadze, Unia powinna zaoferować Szkocji adekwatne do potrzeb wsparcie budżetowe w trudnym okresie przejściowym przed ponownym przystąpieniem do Wspólnoty.

Są to kwestie wielkiej wagi, ponieważ tylko dzięki nim ewentualne szkockie referendum będzie mogło dać obywatelom jasny, praktyczny i demokratyczny wybór między jedną z dwóch unii: europejską lub brytyjską.

Europejczycy muszą zawsze stać po stronie demokracji. Dajmy zatem Szkocji ten wybór. Upomnijmy się wspólnie o demokrację dla obywatelek i obywateli Szkocji.

***

Oto co mówią o swoim apelu jego autorzy i sygnatariusze:

Jackie Kay, poetka szkocka: „Zawsze byłam dumna z tego, że Szkocja potrafi być niewielkim krajem wyglądającym na świat, ściskającym dłonie ponad wodami. Nasz kraj ma w genach otwartość ramion i ducha międzynarodowej współpracy. Oderwanie od europejskiej rodziny jest wbrew naturze Szkocji. To nie nasz wybór i nie w naszym imieniu”.

Billy Kay, pisarz szkocki: „Od naszego Starego Przymierza z Francją po wymianę intelektualną z Holandią, od szkockiej diaspory w krajach bałtyckich po handel winami z Hiszpanią i Portugalią, Szkocja była narodem europejskim na setki lat przed unią z Anglią. Znaczna większość z nas chce, byśmy znów byli dumnym, europejskim krajem. Tym listem wyciągamy rękę do każdego w Europie, kto ceni wkład Szkocji w cywilizację europejską”.

Anthony Barnett, pisarz i współzałożyciel magazynu openDemocracy, jeden z inicjatorów apelu: „Chcemy przesunąć punkt ciężkości narracji: z negatywnego ducha brexitu na pozytywną solidarność. Wszystkie regiony Szkocji zagłosowały za pozostaniem w Unii Europejskiej. Dlatego Europa nie może pozostawić Szkocji samej sobie, pod gnębiącymi ją rządami Wielkiej Brytanii. Chcemy, aby Szkoci wiedzieli, że wspiera ich cała Europa – w tym również Anglia, Walia i Irlandia Północna. Chcemy też dać Szkotom możliwość zwrócenia się do innych Europejczyków, by okazali im swoje poparcie, podpisując ten apel. Demokratyczny powrót Szkocji do Europy będzie czymś dobrym dla Europy, czymś wspaniałym dla Szkocji i ulgą dla Anglii, Walii i Irlandii Północnej. Pozwoli nam nauczyć się, jak być dobrymi sąsiadami, jak wspierać się nawzajem z umiarem, realizmem i solidarnością. Będzie to też błogosławieństwo dla całego świata, jeśli imperialne państwo z Westminsteru – ze wszystkimi demokratycznymi honorami – odejdzie w przeszłość”.

Brian Eno, muzyk: „My, Anglicy, opuściliśmy Unię Europejską i pociągnęliśmy Szkotów za sobą. Ci z nas, którzy sądzą, że projekt zjednoczonej Europy jest czymś niezwykle ważnym, chcą widzieć, jak ona się rozrasta, a nie rozpada. Pochwalam więc pragnienie Szkotów, by ponownie zjednoczyć się z Europą. Zachęcam również Walię i Irlandię Północną do rozważenia różnych możliwości”.

Ian McEwan, powieściopisarz: „Za wyjściem z UE zagłosowały Anglia i Walia. Co więcej, precyzyjne i surowe warunki naszego odejścia podyktowała niewielka, zdeterminowana frakcja głównie angielskich posłów i ich darczyńców. W tamtej chwili jedność Wielkiej Brytanii została naruszona. Dziś Szkocja musi wziąć odpowiedzialność za własną przyszłość. Jeśli zdecyduje się na niepodległość, zakwitnie w Unii Europejskiej tak jak inne małe narody. Z Brukseli słychać obietnice, że «drzwi pozostaną otwarte». Przyszedł czas, by Unia wywiesiła powitalny transparent”.

Adam Tooze, historyk, profesor Uniwersytetu Columbia: „Popieram ten apel, ponieważ Europa powinna stać murem za tymi, którzy stoją murem za nią – a nie pozwalać, by nieznaczne większości w skomplikowanych, mozaikowych państwach dyktowały warunki wszystkim obywatelom”.

Ulrike Guérot, politolożka: „Historycznie i kulturowo Szkocja leży w Europie, niezależnie od formacji państwowej, do której aktualnie należy. Dlatego podpisałam apel o europejską solidarność ze Szkocją”.

Alberto Alemanno, włoski profesor prawa: „Unia Europejska musi stanąć za Szkotami, którzy – jak każdy inny naród w Europie – powinni mieć prawo do wybrania swojej przyszłości w Unii. Nie ma już takiej możliwości, by jednocześnie przynależeć do UK i UE, jednak stało się tak nie z winy Szkotów”.

Nina Jetter, niemiecka koordynatorka kampanii Europa dla Szkocji: „Brexit złamał serce każdego Europejczyka, jakiego znam. Jednak najboleśniej odczuli to moi brytyjscy przyjaciele, bo stracili nie tylko swoje prawa, ale i część swojej tożsamości. Obywatelki i obywatele Szkocji zasługują, by dano im możność odzyskania tego, co im odebrano”.

Andrea Pisauro, włoski koordynator kampanii Europa dla Szkocji: „Gdy nadszedł brexit, mieszkałem w Glasgow. Wynik referendum przyprawiał mnie o rozpacz, ale pozostawała nadzieja w tym, że moi szkoccy przyjaciele jednoznacznie głosowali za pozostaniem w Unii. Cała Szkocja tak głosowała. Myślałem wtedy: przecież brytyjski rząd musi wziąć stanowisko Szkocji pod uwagę. Musi poszukać kompromisu ze szkockimi władzami, nie może pozostać głuchy na głosy Szkotów, gdy decyduje o przyszłości całego kraju. Myliłem się. W całym brexitowym procesie Szkocja nie miała nic do powiedzenia. Dlatego teraz ma prawo wybrać własną przyszłość. Rząd Wielkiej Brytanii będzie konsekwentnie lekceważyć wolę Szkotów, ale Unia Europejska nie może popełnić tego błędu. Najwyższy czas, by kraje UE przygotowały się na powitanie Szkotów wracających do Europy”.

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Zamknij