Unia Europejska

Korolczuk: Szwedzi protestują przeciwko reformie szkół wyższych

Czy szwedzkie uniwersytety zamienią się w prywatne fundacje?

„Edukacja prawem człowieka, nie towarem!”, „Nie jesteśmy na sprzedaż!”, „Fuck May 68! Fight now!”, „Nie chcemy, by edukacja była nastawiona na bieżące potrzeby rynku, tylko żeby była edukacją na całe życie!” – to hasła z czwartkowej demonstracji w centrum Sztokholmu, zorganizowanej przez studentki i studentów oraz osoby zatrudnione na uniwersytetach i szkołach wyższych w Szwecji.

Protestowano nie tylko w Sztokholmie, ale też w innych miastach: Göteborgu, Lund, Örebro i Umeå. Jeśli to nie pomoże, planowane są okupacje budynków uniwersyteckich i dalsze demonstracje. Protestującym chodzi o proponowane przez rząd zmiany w prawie, których efektem byłoby przekształcenie uniwersytetów i szkół wyższych w prywatne fundacje.

Jak to zwykle bywa, także w Polsce, celem reform ma być „lepsze zarządzanie”, „zwiększenie efektywności”, „wspieranie innowacji” i „zwiększenie autonomii uniwersytetów”. Jednak jak na razie ani Ministerstwo Edukacji ani rząd nie przedstawiły żadnych analiz, które potwierdzałyby tezę, że taka reforma ma sens. Efektem reform może być natomiast wprowadzenie opłat za edukację, która dziś jest w Szwecji bezpłatna, a przede wszystkim fundamentalna zmiana roli, jaką pełnią uniwersytety.

W październiku w „Dagens Nyheter” opublikowano list otwarty podpisany przez 36 osób zatrudnionych na szwedzkich uniwersytetach (do dziś w sieci podpisało go dalszych 1000 osób). Jego autorzy i autorki piszą, że „propozycja, by szwedzkie uniwersytety przekształcić w fundacje, otwiera drogę do ich prywatyzacji. Ten pomysł to polityczny humbug, który nie jest poparty żadnymi badaniami, żadnym namysłem. Prywatyzacja uniwersytetów zagraża ich niezależności i jakości badań, jest niezgodna z interesem społecznym. […] (Ta reforma) zmniejsza demokratyczny wpływ społeczeństwa, studentów i nauczycieli akademickich na edukację, zmniejsza publiczną kontrolę, za to zwiększa niestabilność zatrudnienia dla osób pracujących na uniwersytetach, a także zagraża wolności nauki, a co za tym idzie, ma negatywny wpływ jakość nauczania i prac badawczych. […] Zamiast zwiększać niezależność uniwersytetów, propozycja ta zagraża ich otwartemu charakterowi i publicznej misji”.

Fot. Elżbieta Korolczuk

Trudno przewidzieć, jakie będą dalsze losy reformy, ale skutki neoliberalnej polityki w sferze edukacji są już widoczne w przypadku prywatnych szkół średnich. Większość inwestorów, co dość oczywiste, jest zainteresowana przede wszystkim krótkoterminowymi zyskami, a nie inwestowaniem w mądrzejsze społeczeństwo. Tyle tylko, że to, co się opłaca inwestorom, niekoniecznie opłaca się nam wszystkim.

Elżbieta Korolczuk – socjolożka, Södertörns högskola, Sztokholm

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Elżbieta Korolczuk
Elżbieta Korolczuk
Socjolożka
dr hab. Elżbieta Korolczuk – socjolożka, komentatorka i aktywistka. Pracuje na Uniwersytecie Södertörn w Sztokholmie i w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW. W swoich badaniach zajmuje się tematyką płci kulturowej (gender), ruchami społecznymi i społeczeństwem obywatelskim. Jest autorką licznych artykułów naukowych oraz książek, m.in. „Rebellious Parents. Parental Movements in Central-Eastern Europe and Russia” przygotowanej we współpracy z Katalin Fábián (Indiana University Press, 2017) i „Civil Society revisited: Lesssons from Poland wydanej z Kerstin Jacobsson” (Berghahn Books, 2017). W 2019 ukazał się tom „Bunt Kobiet. Czarne Protesty i Strajki Kobiet” przygotowany we współpracy z Beatą Kowalską, Claudią Snochowską-Gonzalez i Jennifer Ramme (Europejskie Centrum Solidarności) oraz książka „Matki i córki we współczesnej Polsce” (Universitas). Przez ponad dekadę działała w warszawskiej Manifie. Jest też honorową członkinią Stowarzyszenia „Dla Naszych Dzieci” i działa w radzie Fundacji „Akcja Demokracja” oraz Radzie Kobiet przy Prezydencie Warszawy.
Zamknij