Świat

Shoshan: Rodziny moich współpracowników giną od rakiet

Mnie, jako Izraelkę, chroni zaawansowany system obrony.

Rozmowa z Ayą Shoshan z izraelsko-palestyńskiej organizacji Comet-ME, która na najbiedniejszych terenach w Palestynie buduje minielektrownie wiatrowe i słoneczne, rozwiązuje problem skażenia wody i wspiera lokalne społeczności.

Grażyna Latos: Jesteś Izraelką, pracujesz w organizacji palestyńsko-izraelskiej, która wspiera najbiedniejsze i najbardziej zmarginalizowane społeczności na terytoriach okupowanych. Czy obecna sytuacja i intensyfikacja konfliktu wpłynęła na twoją pracę?

Aya Shoshan: W naszej pracy stawialiśmy czoła ogromnym trudnościom nawet przed obecną eskalacją konfliktu. Trudności te były i są związane ze zwiększającymi się wysiłkami Izraela mającymi na celu zepchnięcie społeczności palestyńskich poza obszar C, który stanowi 60% Zachodniego Brzegu i jest pod całkowitą wojskową i cywilną kontrolą Izraela. Działania Izraela w dużej mierze opierają się na wywieraniu presji poprzez wyburzenia infrastruktury i całkowity zakaz rozwoju dla społeczności palestyńskich, z którymi pracujemy. Są to społeczności pasterzy, którzy żyli na tych terenach od stuleci. Izrael nigdy nie przyłączył ich do podstawowych mediów, jak woda i prąd, mimo że jest do tego zobligowany przez prawo międzynarodowe. W tej chwili Izrael chce wyburzyć infrastrukturę wybudowaną przez organizacje pozarządowe. Dlatego teraz nasza organizacja walczy z tuzinami nakazów wyburzenia naszych odnawialnych źródeł energii i instalacji pompowania wody. W obszarze C niezwykle trudno jest także wybudować jakiekolwiek nowe instalacje. Sytuacja jest bardzo trudna od długiego czasu.

Czy to znaczy, że intensyfikacja konfliktu w Strefie Gazy nie wpłynęła na pracę waszej organizacji?

Nie wpłynęła na naszą pracę bezpośrednio. Dla mnie ponownie uwypukliła zdecydowany kontrast pomiędzy moim standardem życia jako Izraelki i standardem życia moich kolegów z Palestyny.

Ich przyjaciele i krewni są bombardowani śmiercionośnymi rakietami, które powodują tysiące ofiar, podczas gdy mnie chroni zaawansowany system obrony rakietowej, niszczący robione w garażu rakiety Hamasu.

W Comet-ME pracujemy jako równe jednostki z równym oddaniem wobec zespołu, ale jak tylko wychodzimy poza organizację, zderzamy się z drastycznie różnymi rzeczywistościami i bardzo głębokimi nierównościami.

Uczestnicząc w międzynarodowych warsztatach w Palestynie, od współpracujących ze sobą Izraelek i Palestynek wielokrotnie słyszałam, że przez wiele osób w swoim kraju są traktowane jako zdrajczynie. Taka współpraca zwykle nie jest mile widziana. Czy ty miałaś jakieś problemy z powodu tego, co robisz?

Większość moich znajomych oraz rodzina wspierają to, co robię. Choć jestem uważana za kogoś, kto jest z dala od izraelskiego mainstreamu, udało mi się znaleźć ludzi, którzy podzielają moje wartości i światopogląd.

Opowiedz proszę o tych osobach – jak wygląda wasz zespół, kim jesteście?

Jesteśmy grupą izraelskich i palestyńskich specjalistów i aktywistów pracujących na rzecz lepszej przyszłości naszego regionu. Nasz zespół składa się z dwóch izraelskich fizyków, dwóch palestyńskich inżynierów, dwóch palestyńskich elektryków, palestyńskiego eksperta od uzdatniania wody, ekonomisty i politologa z Izraela oraz bardzo doświadczonego izraelskiego aktywisty, który od wielu lat blisko pracuje z palestyńskimi społecznościami.

Wiem, że wierzysz w możliwość przezwyciężenia barier pomiędzy Izraelczykami i Palestyńczykami. Jak twoim zdaniem można to osiągnąć?

W Comet-ME robimy to codziennie. Współpracujemy z tymi społecznościami, które cierpią najbardziej z powodu izraelskiej okupacji. Myślę że na poziomie osobistym kontakt międzyludzki, otwarta rozmowa i wzajemne poznanie się może rozproszyć wiele obaw i stereotypów. W większej skali to długi, wymagający dużej ilości czasu proces. Nie może on się jednak rozpocząć, dopóki nie ma woli politycznej po stronie Izraela, aby rozwiązać konflikt, przestrzegać praw człowieka i dążyć do równości pomiędzy Żydami a Arabami.

Częścią misji waszej organizacji jest dostarczenie zielonej energii i czystej wody w sposób zrównoważony ekologicznie i społecznie. Zależy wam na wspieraniu społeczności zmarginalizowanych. Co to oznacza w praktyce?

Comet-ME buduje minielektrownie wiatrowe i słoneczne, aby dostarczyć energię elektryczną całym wioskom. To małe elektrownie, oparte w całości na odnawialnych źródłach energii, do których są podłączone wszystkie domy, szpitale i szkoły w wiosce. Jak dotąd udało się nam zbudować systemy w 20 wioskach, dostarczając energię do około 1600 osób. Systemy te pozwalają na społeczny i ekonomiczny rozwój tych społeczności. Urządzenia elektryczne, takie jak pralki czy elektryczne maselnice, oszczędzają mnóstwo pracy, zwłaszcza kobietom, które tradycyjnie wykonują te zadania. Wytwarzanie nabiału poprawia się dzięki zmechanizowaniu i dostępie do lodówek. Poprawia się komunikacja ze światem zewnętrznym za pośrednictwem telefonów komórkowych, telewizji i radia. I najbardziej podstawowa rzecz – oświetlenie w nocy.

W przypadku wody instalujemy zestawy rozwiązujące problem skażenia wody. Jedynym źródłem wody w tych społecznościach jest deszczówka zbierana w zbiorniki. Istnieje poważny problem z jakością wody, która przekłada się na problemy ze zdrowiem. Woda jest zwykle transportowana ręcznie, w wiadrach. Jest to bardzo ciężka praca ponieważ przeciętny dom potrzebuje około 60 wiader dziennie. Nasze systemy pompują wodę, używając energii odnawialnej, do wysoko ustawionego zbiornika. Stamtąd woda trafia grawitacyjnie do każdego domostwa. W drodze do domów woda jest przepuszczana przez zestaw filtrów i uzdatniana do poziomu nadającego się do picia przez ludzi.

Ponadto inwestujemy w budowanie potencjału wśród naszych palestyńskich partnerów w kwestii instalacji i utrzymania systemów. Współpracujemy z palestyńskimi producentami, by rozprzestrzeniać wiedzę i możliwości wdrażania podobnych projektów na Zachodnim Brzegu.

Jak wygląda wasza współpraca ze społecznościami?

Społeczności partycypują w tym procesie na każdym etapie. Pomagają zainstalować system i pozostają jego prawnym właścicielem. Zostają przeszkolone w jego poprawnym użytkowaniu i podstawowym utrzymaniu, a każda rodzina płaci opłatę za użytkowanie, z których są finansowane naprawy.

Łatwo jest wam znaleźć darczyńców na te działania?

Jest dużo dobrej woli po stronie międzynarodowej, która wspiera inwestowanie w rozwój palestyńskich społeczności w obszarze C. Problem stanowią jednak restrykcje narzucane przez Izrael.

Jakie są to restrykcje?

Izrael nie wydaje pozwoleń na budowę wspierających społeczności, z którymi pracujemy. Jest to część wspomnianej polityki nacisku na mieszkańców, aby przenieśli się na gęściej zaludnione obszary. Z powodu braku pozwoleń mieszkańcy są zmuszeni do nielegalnego stawiania budowli, na co reakcją jest nakaz rozbiórki i następujące po nim faktyczne wyburzenia domów i zbiorników z wodą. Ze względu na tę politykę 16 postawionych przez nas instalacji jest obecnie zagrożonych wyburzeniem.

Jak ta praktyka nacisku wygląda w praktyce?

Izrael wdraża tę politykę poprzez skomplikowany system biurokratyczny, zaprojektowany tak, aby odrzucać wnioski o pozwolenie na budowę składane przez Palestyńczyków.

System ten jest częścią sposobu zarządzania izraelskiej armii w obszarze C.

Palestyńczycy nie mają reprezentacji w cywilnych ciałach odpowiedzialnych za planowanie przestrzenne, które są zdominowane przez izraelskich osadników i personel wojskowy.

Czy wasza organizacja działa także na rzecz zmiany tych restrykcji?

Tak. Obecnie Comet-ME prowadzi działania prawne i dyplomatyczne mające na celu zapobieżenie wyburzeniom istniejących systemów energetycznych oraz umożliwienie budowy nowych. Przygotowujemy apelację do sądu najwyższego w sprawie wyburzeń, a także pracujemy z naszymi darczyńcami i ze społecznością międzynarodową, aby zmienić sytuację na miejscu.

Jakie są wasze największe osiągnięcia?

Dostarczenie czystej, odnawialnej energii do ponad 1600 osób należących do najbiedniejszych społeczności w Palestynie, które cierpią najbardziej wskutek izraelskiej okupacji; rozwinięcie i rozwój innowacyjnych rozwiązań na polu pompowania wody i filtracji, zbudowanie zespołu Palestyńczyków i Izraelczyków kierujących się wspólnymi celami i wzajemnym zaufaniem, pracujących razem, aby wypracować konkretne rozwiązania mające na celu walkę z problemami zmarginalizowanych społeczności i budowania wspólnej, lepszej przyszłości obu narodów.

Jak zmierzacie działać dalej?

W przyszłości chcemy skupić się na trzech głównych działaniach: lobbować w Izraelu na rzecz implementacji projektów rozwojowych dla Palestyńczyków w Obszarze C, poprzez działania prawne, dyplomatyczne i zwiększanie świadomości społecznej. Chcemy też dostarczać nasze rozwiązania wodne do wszystkich domostw w społecznościach, w których mamy już zainstalowane nasze odnawialne źródła energii – tak aby wszystkie 1600 osób z tych społeczności miało dostęp do czystej wody. Wreszcie zamierzamy opracować działające prototypy samodzielnych stacji pompujących wodę (zasilanych słońcem lub wiatrem), które byłyby o wiele tańsze od rozwiązań dostępnych obecnie na rynku. Mogłyby one mieć potencjalnie wpływ na życie milionów ludzi, którzy żyją bez dostępu do bieżącej wody w swoich domach.

Aya Shoshan – kierowniczka do spraw  rozwoju i komunikacji w Comet-ME, absolwentka nauk politycznych na Yale University.
Strona organizacji: www.comet-me.org

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Zamknij

Zapisz się na newsletter Krytyki Politycznej
i bądź na bieżąco