Miasto

List otwarty do Rady Miasta Krakowa: Apelujemy o dialog w sprawie igrzysk

Nic o nas bez nas!

Kraków, 16.11.2013

Pan Bogusław Kośmider – Przewodniczący Rady Miasta Krakowa
Radni i Radne Miasta Krakowa

Szanowni Radni, Szanowne Radne!

Zwracamy się do Państwa z prośbą o merytoryczną dyskusję na temat organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku, pogłębioną analizę ich potencjalnych skutków ekologicznych, ekonomicznych i społecznych z udziałem strony społecznej, upublicznianie na bieżąco wszystkich dokumentów dotyczących igrzysk (w tym raportów, budżetów i aplikacji) oraz o przeprowadzenie referendum lokalnego, w którym każdy mieszkaniec Krakowa będzie mógł wyrazić swoje zdanie w tej kwestii. Tego rodzaju referendum organizowane było w części miast, które rozważały aplikację lub wciąż podejmują starania o organizację igrzysk, w tym w Oslo, Sztokholmie oraz Monachium i szwajcarskim kantonie Graubünden, gdzie mieszkańcy opowiedzieli się przeciwko udziałowi w procesie aplikacyjnym.

W październiku 2012 roku Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę, w której wyraziła wolę goszczenia w Krakowie Zimowych Igrzysk Olimpijskich i przystąpienia do procesu aplikacyjnego w tej sprawie. Uchwała nie była poprzedzona żadną formą konsultacji społecznych, choć głosy krytyczne już wówczas wskazywały, że inicjatywa ta jest wbrew woli mieszkańców. Bulwersujący jest też fakt, że tego rodzaju pomysł pojawia się w momencie, kiedy rzekomo brakuje środków na zapewnienie odpowiedniej liczby miejsc w przedszkolach, ochronę terenów zielonych i kompleksową modernizację i rozwój infrastruktury rowerowej, a władze Krakowa dokonują radykalnych cięć w budżecie edukacji i podwyższają opłaty za transport publiczny.

W prowadzonej od roku na łamach mediów dyskusji władze Krakowa i Komitet Aplikacyjny prezentują jednostronny obraz igrzysk, natomiast w ogóle nie wspominają o licznych negatywnych doświadczeniach miast, w których igrzyska były organizowane wcześniej. Bez ich rzetelnej analizy decyzja o udziale w procesie aplikacyjnym musi być uznana za lekkomyślność, której koszty obciążą przede wszystkim mieszkańców Krakowa.

Z pieniędzy obywateli zostanie sfinansowany projekt, którego szacunkowy budżet przekracza w tej chwili 21 miliardów złotych. Będzie to gigantyczne obciążenie zarówno dla budżetu centralnego, jak i dla samego Krakowa (to około sześć razy więcej niż wynosi roczny budżet miasta). Może ono doprowadzić do zablokowania wszelkiego rodzaju inwestycji w sferze społecznej, spowodować dalsze cięcia w dziedzinie usług publicznych i katastrofę ekonomiczną oraz – co za tym idzie – obciążyć spłatą długu kolejne pokolenia.

Co więcej, zgodnie z analizami profesora Benta Flyvbjerga z University of Oxford realne koszty organizacji igrzysk olimpijskich są wyższe od kosztów szacunkowych średnio o 179%. Nie bez przyczyny związany z organizacją igrzysk w Atenach w 2004 roku dług uznaje się za jedną z przyczyn głębokiego kryzysu ekonomicznego w Grecji. Zatrważający jest też przykład Montrealu, który przekroczył szacunkowy budżet o 800%, a jego mieszkańcy spłacali zaciągnięte przez polityków zobowiązania przez następne 30 lat. O tym, że Kraków mógłby powtórzyć taki scenariusz, najlepiej świadczy fakt, że dużo mniej skomplikowana inwestycja, jaką była modernizacja stadionu Wisły, kosztowała około 16-krotnie więcej niż pierwotnie zakładano.

Doświadczenia miast, w których organizowane były igrzyska olimpijskie, przeczą również kreślonej przez polityków wizji igrzysk jako impulsu rozwojowego. Zdaniem profesora Andrew Zimbalista z University of Wisconsin praktycznie nie istnieją badania potwierdzające tezę o znaczących zyskach ekonomicznych, które rzekomo towarzyszą igrzyskom. Z analiz prowadzonych przez hiszpańskich naukowców związanych z Universitat Autònoma de Barcelona wynika, że na organizacji igrzysk korzystają przede wszystkim największe przedsiębiorstwa, a miejsca pracy tworzone przy okazji organizacji tego rodzaju imprezy mają niestabilny charakter i często opierają się na umowach śmieciowych, a nawet pracy na czarno. Takie wnioski potwierdzają również doświadczenia Lillehammer, gdzie w kilka lat po olimpiadzie zbankrutowało 40% hoteli zbudowanych na potrzeby imprezy. Okazuje się też, że igrzyska nie muszą wiązać się ze zwiększeniem ruchu turystycznego – Ateny zanotowały nawet spadek liczby turystów o 10%. Organizacji igrzysk towarzyszy natomiast zawsze znaczny wzrost cen nieruchomości i wynajmu, co prowadzi do gentryfikacji i wyludniania centrów miast oraz okolic obiektów olimpijskich. Szwajcarska organizacja Center on Housing Rights and Evictions szacuje, że w ostatnich 20 latach igrzyska zmusiły do zmiany miejsca zamieszkania około 2 miliony ludzi.

W związku z tym apelujemy do Rady Miasta Krakowa o opamiętanie. Wzywamy do podjęcia dialogu społecznego w kwestii igrzysk, a także o odpowiedzialne i merytoryczne podejście do tej sprawy. Krakowa nie stać ani na efektowne marnotrawstwo zamiast inwestycji w społeczeństwo, ani na lekceważenie głosu mieszkanek i mieszkańców. Nic o nas bez nas!

Tomasz Leśniak
Kraków Przeciw Igrzyskom
[email protected]

List otwarty otrzymują:
Prezes Rady Ministrów RP
Marszałek Sejmu RP
Minister Sportu i Turystyki
Prezydent Miasta Krakowa
Sejmik Województwa Małopolskiego
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego
Przewodnicząca Komitetu Aplikacyjnego ZIO Kraków 2022

Czytaj także:

Marcin Gerwin: Sondaż w sprawie igrzysk nie ma sensu

Olimpiada w Krakowie: Jesteśmy za, a nawet przeciw

5 razy NIE dla igrzysk w Krakowie

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Zamknij