Kraj

43 lata po Stonewall, czyli 15 do 3 dla Ciemnogrodu

Głosami 15 posłów związki partnerskie uznano za niezgodne z polską konstytucją.

28 czerwca 1969 roku w nowojorskim klubie Stonewall doszło do homofobicznych zajść, w wyniku których na ulice wyszły tysiące ludzi, po raz pierwszy w historii na taką skalę protestując przeciw sposobowi traktowania osób LGBTQ przez ówczesne władze. Wydarzenia te zapoczątkowały amerykański, a w konsekwencji i światowy, ruch walki o prawa osób LGBTQ. 28 czerwca 2012 roku Komisja Ustawodawcza polskiego Sejmu opiniowała konstytucyjność dwóch projektów ustaw o związkach partnerskich – 15 posłów zagłosowało przeciwko tym projektom, 3 posłów opowiedziało się za obiema propozycjami.

W teorii wszyscy obywatele Polski są pełnoprawnymi członkami społeczeństwa, jednakże obecny stan polskiego systemu legislacyjnego uniemożliwia wielu osobom uregulowanie podstawowych kwestii prawnych, takich jak m.in. dziedziczenie po partnerze (w wyniku zaliczenia do pierwszej grupy spadkowej), wspólne rozliczanie dochodów, prawo do odbioru korespondencji partnera, obowiązek alimentacyjny, urlop opiekuńczy w celu opiekowania się chorym partnerem, prawo do pochówku partnera, prawo do renty bądź emerytury po zmarłym partnerze, a także odmowa zeznań przeciwko partnerowi. Wprowadzenie instytucji formalnego związku partnerskiego nadałoby partnerom (jedno- bądź różnopłciowym) prawa i obowiązki – niekoniecznie te same, które otrzymują osoby w związku małżeńskim – jasno określając regulacje prawne, społeczne i ekonomiczne dotyczące dwóch osób prowadzących wspólne gospodarstwo domowe.

Artykuł 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej głosi, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny” znajduje się pod ochroną państwa – taki zapis nie wyklucza jednakże możliwości wprowadzenia związków innych niż małżeńskie, zorganizowanych na zasadach podobnych do małżeństwa lub równych mu pod względem statusu prawnego. Istnienie związków partnerskich nie naruszałoby w żaden sposób szczególnego statusu prawnego instytucji małżeństwa.

Podczas odbywających się wczoraj obrad Komisji Ustawodawczej Sejmu dotyczących dwóch projektów – przygotowanego przez prawników akcji Miłość Nie Wyklucza oraz Kampanii Przeciw Homofobii projektu ustawy o instytucji związku partnerskiego, oraz przygotowanego przez Grupę Inicjatywną ds. Związków Partnerskich wraz z SLD projektu dotyczącego umowy związku partnerskiego – 15 posłów (z PO, PiS i PSL) uznało oba projekty za niezgodne z Artykułem 18 Konstytucji, zaś 3 posłów (z SLD i Ruchu Palikota) opowiedziało się na korzyść obu propozycji. 

15 do 3 to wynik symbolicznej rozgrywki pomiędzy homofobicznym sposobem myślenia dominującym w byłych demoludach (wystarczy przypomnieć funkcjonujące od 2009 na Litwie a od marca 2012 w Petersburgu ustawy dotyczące tzw. „promocji homoseksualizmu” pod groźbą sankcji karno-finansowych; projekt analogicznej ustawy zaproponowała również niedawno ukraińska Partia Regionów) a respektującym równość wszystkich obywateli wobec prawa podejściem reprezentowanym przez większość krajów Unii Europejskiej (w 16 z 27 państw wspólnoty wprowadzono prawną możliwość zawierania związków partnerskich, w 8 krajach unijnych zamiast lub oprócz wprowadzania formalnych związków partnerskich zniesiono warunek różnopłciowości w regulowanej prawnie instytucji małżeństwa). Przykre jest uświadomienie sobie, po której stronie opowiada się miażdżąca większość osób reprezentujących nas w Parlamencie.

Poza odrzuceniem projektów ustaw regulujących związki partnerskie, w dniu wczorajszym Komisja Ustawodawcza Sejmu zaostrzyła również prawo o zgromadzeniach i negatywnie zaopiniowała projekt ustawy o powołaniu Rzecznika ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji. Szczególną ironią losu wydaje się fakt, że wydarzyło się to akurat w dniu 43. rocznicy zamieszek w Stonewall, które otworzyły światu oczy na problem dyskryminacji i nierówności wobec prawa osób LGBTQ. 

__
Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Zamknij