Prawo, sprawiedliwość i inni wielcy nieobecni
Zapowiadane postawienie zarzutów Adamowi Andruszkiewiczowi po 12 latach od domniemanego fałszowania podpisów na listach wyborczych pokazuje skalę sukcesu, jaki przyniosła reforma wymiaru sprawiedliwości.
Imperium, które nigdy nie umarło.
Zapowiadane postawienie zarzutów Adamowi Andruszkiewiczowi po 12 latach od domniemanego fałszowania podpisów na listach wyborczych pokazuje skalę sukcesu, jaki przyniosła reforma wymiaru sprawiedliwości.
Znamy nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA, widzimy nieustanną uległość wobec Putina, słyszymy groźby inwazji na sojuszniczą Danię. Trudno nie wrócić do pytań o wieloletnią relację Trumpa z Rosjanami.
O ile Braun i Korwin śliniący się do putinowskiej Rosji czy Mentzen i Bosak bratający się z jawnie antypolską niemiecką AfD to przypadki zarówno gorszące, jak i niebezpieczne, jeszcze groźniej robi się, kiedy spojrzymy na polityków i popleczników PiS klękających poddańczo przed potęgą Stanów Zjednoczonych.
Jak państwa Azji Centralnej stały się rosyjskimi hubami importowymi do omijania sankcji i dlaczego Wołodymyr Zełenski spotkał się ze Swiatłaną Cichanouską dopiero teraz?
W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się, jak przedstawiciele wierchuszki putinizmu realizują na swoim przykładzie tradycyjne wartości.
Najlepszym wskaźnikiem poważnego kryzysu gospodarczego, w który osuwa się Rosja, jest stan tamtejszej kolei.
Jedyną reakcją globalnych liderów na zaproszenie do „Rady Pokoju” powinno być ich gremialne zignorowanie. Dla Polski taki samozwańczy zarząd świata pod dożywotnią wodzą Trumpa oznacza koszmar.
Zadanie, przed którym stoi dziś lewica, to nie besztanie Trumpa za popełnioną zbrodnię (której można się było spodziewać), ale refleksja nad tym, dlaczego „rewolucja boliwariańska” w Wenezueli poniosła tak dotkliwe fiasko.
Wojna w Ukrainie trwa już dłużej niż trwała wielka wojna ojczyźniana i nawet radykałowie przyznają, że z rojenia o mocarstwowym statusie Rosji były jednak tylko rojeniami.
Dlaczego czasy, gdy Polaków w Gruzji traktowano po królewsku to już tylko wspomnienie?