Oscary białe jak śnieg? Nie w tym roku. Wiele nominowanych filmów podejmowało temat rasy. Ale z ich artystyczną jakością bywało różnie.

Oscary białe jak śnieg? Nie w tym roku. Wiele nominowanych filmów podejmowało temat rasy. Ale z ich artystyczną jakością bywało różnie.
Nominowane do tegorocznych Oscarów „Faworyta” Yorgosa Lanthimosa i „Pierwszy reformowany” Paula Schradera mają szansę za dwie, trzy dekady wciąż być uznawane za ważne i żywe dzieła sztuki filmowej.
Jeśli kogoś nudzi Berlinale – z balansem płci, dokumentami o ekologii i szansą na obserwację nowego hegemona na rynku filmowym, czyli Chin – to chyba sam jest nudny.
Jeden oszukał, inni dali się oszukać, a ci, którzy nadmuchali promocyjny balon, wyprodukowali film dokumentalny, by oczyścić się z zarzutów.
O czym fantazjują twórcy serialu „Sex Education”? O empatycznych nastolatkach, które wszystkie seksualne problemy rozwiązują szczerą rozmową.
„Vice” nie jest ćwiczeniem z archeologicznej satyry politycznej. Przypomina, że problemy amerykańskiej demokracji nie zaczynają się i nie kończą na pomarańczowym milionerze.
Między groteską a paradokumentem, film „Brexit: The Uncivil War” próbuje pokazać, jak technologia zapanowała nad polityką.
W sytuacji antykobiecego backlashu, uosabianego przez takie postaci jak Trump czy Jordan Peterson, „Roma” Alfonso Cuaróna zyskuje wielką polityczną siłę.
Czy Bandersnatch jest narzędziem propagandy Netfliksa?
Film o historii grupy Queen wybiera największe hity i układa z nich grzeczną, drobnomieszczańską bajkę.
Czekamy na bunt maszyn rodem z „Terminatora”, a roboty już dawno zabrały się do eksterminacji człowieczeństwa.
Pod koniec poprzedniej dekady, zaczął się najlepszy w historii III RP okres polskiego kina.