Kraj

Mucha: O HIV wiemy mniej niż 20 lat temu

Z Anną Muchą, Olgą Frycz i Maciejem Kowalewskim rozmawia Agnieszka Wiśniewska.

Agnieszka Wiśniewska: Dlaczego bierzecie udział w Nocy Czerwonej Kokardy?

 

Anna Mucha: Organizatorzy powiedzieli mi, że HIV i AIDS staje się domeną kobiet, a ja mam szansę dotarcia do kobiet, wiec powinnam to wykorzystać. Kobieta ma 80% więcej szans na to, że zakazi się HIV niż przeciętny Kowalski. Leczenie zaczyna się od świadomości choroby. Od badań. Dziś HIV nie jest chorobą śmiertelną, można brać leki i żyć. Inna sprawa, że badania na obecność HIV powinny być obowiązkowe dla kobiet w ciąży… bo, o czym dowiedziałam się niedawno, odpowiednio odebrany poród, ratuje zdrowie dziecka. To też pokazuje, jak mało wiemy jako społeczeństwo o HIV i AIDS, a wydaje nam się, że wiemy wszystko. W latach 90., kiedy o wirusie i chorobie dużo się mówiło, była panika związana z AIDS, odrobiliśmy „lekcję” i teraz wydaje nam się, że wszystko już wiemy. To nieprawda.

 

W latach 90. HIV i AIDS kojarzono chyba jako choroby homoseksualistów i prostytutek. Ale faktycznie dużo się wtedy o AIDS mówiło.

 

Anna Mucha: Dziś ta wiedza jest mniejsza niż wtedy. Panuje przekonanie, że HIV można się zarazić przez dotyk, jedząc z tych samych naczyń. Wiemy o HIV za mało.

 

Do tego dochodzi pruderia i poczucie wstydu… Dziennikarka zapytała mnie kiedyś, czy mam odwagę poprosić swojego partnera o wykonanie testu na obecność wirusa HIV. O jakiej odwadze mowa?! Dla mnie to „oczywista oczywistość”, chciałabym wiedzieć, kim jest człowiek, który ma być moim kochankiem. Chcę wiedzieć, jaką ma przeszłość. I sama również poproszona przez partnera o wyniki testu, pokazałabym mu je. Wierzę w to, że seks jest jak piłka nożna – nie liczy się tylko gra, ale także wynik.

 

Olga Frycz: Ania już wszystko powiedziała (śmiech). Czemu ja biorę udział w tym przedsięwzięciu? Mam świadomość, że robię za mało rzeczy dla innych. Staram się robić dużo, ale to jest i tak ciągle za mało. Uznałam więc, że jeśli mogę poprzez udział w koncercie i przedstawieniu, a tym samym namówić ileś kobiet do zbadania się, to warto to zrobić.

 

Mam też wrażenie, że wciąż za mało wiem o HIV i AIDS. Za mało wiem na temat badań, choroby, wirusa. Mam nadzieję, że udział w Nocy Czerwonej Kokardy pozwoli mi dowiedzieć się więcej. Odrobić lekcję (śmiech).

 

Agnieszka Wiśniewska: Maćku, ty już lekcję odrobiłeś, pisząc scenariusz Miss HIV. Fragmenty tego przedstawienia Anna Mucha i Olga Frycz odegrają podczas Nocy czerwonej Kokardy.

 

Maciej Kowalewski: Jestem konsekwentny. Jeśli powiedziałem „a”, to mówię „b” i „c” i „d”…

 

Anna Mucha: Chciałbym dodać, że biorę udział w przedsięwzięciu, bo zawsze chciałam zagrać u Maćka (śmiech).

 

Maciej Kowalewski: Napisałem Miss HIV, wyreżyserowałem – sztuka była grana w nieistniejącym już Le Madame, i wpadłem w ten temat. Poznałem wiele osób, które są nosicielami wirusa HIV. Byli moimi konsultantami. Poznałem środowisko, przynajmniej jego wycinek. Rozmawiałem z nimi. To było i jest dla mnie ważne.

 

Z Miss HIV związana jest jedna anegdota. Udzieliłem kiedyś dużego wywiadu do Magazynu „Gazety Wyborczej”. Wtedy chyba „Dużego Formatu” jeszcze. Opowiadałem m.in., że kiedyś przebyłem jakąś chorobę i nauczyłem się z tym żyć. I na etapie redakcji czy łamania, tak mi to potem tłumaczono, doszło do tego, że na okładce – gdzie było moje wielkie zdjęcie – widniał podpis „Maciej Kowalewski” obok wielkimi literami „HIV” i „nauczyłem się żyć z chorobą”.

 

Agnieszka Wiśniewska: Mogłeś na własnej skórze przekonać się jak to jest być nosicielem wirusa HIV. Przynajmniej w społecznej świadomości.

 

Maciej Kowalewski: Zaproponowano mi wydrukowanie sprostowania. Odmówiłem. Główna tezą sztuki Miss HIV jest to, że niezależnie od tego, czy masz HIV, czy nie, jesteś takim samym człowiekiem. Sprostowywanie tej niefortunnej okładki byłoby sprzeniewierzeniem się sprawie, o której pisałem i mówiłem.

 

Anna Mucha: Coś się zmieniło po tym wywiadzie i tej okładce? Telefony przestały dzwonić?

 

Maciej Kowalewski: Nie. Nie zmieniło to mojego życia.

 

Anna Mucha: Widocznie nikt już nie czyta „Wyborczej” (śmiech).

 

 

1 grudnia 2012r. obchodzimy Światowy Dzień AIDS. Z tej okazji Społeczny Komitet ds. AIDS zaprasza na Noc Czerwonej Kokardy – imprezę z akcentem profilaktycznym. Na scenie klubokawiarni BASEN zaśpiewają: Mika Urbaniak, Natalia Przybysz z projektem Kozmic Blues, Novika oraz Tatiana Okupnik. Fragmenty przedstawienia „Miss HIV”, autorstwa Macieja Kowalewskiego, odegrają Anna Mucha oraz Olga Frycz.

 

Już niedługo nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej ukaże się książka Jakuba Janiszewskiego, Kto w Polsce ma HIV?

 

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Bio

Agnieszka Wiśniewska

| Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl
Redaktorka naczelna strony KrytykaPolityczna.pl, w latach 2009-2015 koordynatorka Klubów Krytyki Politycznej. Absolwentka polonistyki na UKSW, socjologii na UW i studiów podyplomowych w IBL PAN. Autorka biografii Henryki Krzywonos "Duża Solidarność, mała solidarność" oraz wywiadu-rzeki z Małgorzatą Szumowską "Kino to szkoła przetrwania". Redaktorka książek filmowych m.in."Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna", "Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna".